Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Czego nawet ciemny lud może nie kupić?  (Wyborca, póki co, z Ciemnego Luda)  2018-10-15

Czego nawet ciemny lud może nie kupić?

No i poszły konie po betonie. Miasto obwieszone bajerami, tfu, banerami różnej wielkości, a w skrzynkach przeznaczonych na listy ponownie pojawiły się wyborcze agitki „zasiedziałych” i „nowicjuszy”. Tak z banerów jak i z ulotek patrzą na nas twarze niewieście oraz męskie, poważne i uśmiechnięte, niektóre pełne zadumy („Co ja tu robię?”), niektóre jakby puszczały do nas oko z przekazem „Dajcie mi władzę, a ja was urządzę”. Młodzi, w średnich latach i w tak zwanym wieku poprodukcyjnym. Jednym słowem pełny wachlarz chętnych, którzy zechcą pochylić się - bez wątpienia z troską - nad stworzeniem nam pełnych szczęśliwości najbliższych pięciu lat, jeśli tylko damy im taką szansę.

Zacznijmy od takiej małej ciekawostki:

Protokół Nr 7/2018
Z posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Brzesku
z dnia
26 czerwca 2018 r. odbytego w sali obrad Urzędu Miejskiego w Brzesku przy ul. Głowackiego 51.

Przewodnicząca komisji B. Borowiecka, odczytała pismo pracowników MOPS w Brzesku dotyczące podwyżek wynagrodzeń.

Burmistrz Brzeska Grzegorz Wawryka – wyjaśnił, że zna problemy MOPS. Dwa lata temu dostali pewne podwyżki, są one obecnie niesatysfakcjonujące, ponieważ jak wiemy, wszyscy oczekują, że te wynagrodzenia będą szybciej rosły. Aby zrealizować te postulaty musielibyśmy mieć większe dodatkowe dochody.

Przewodnicząca komisji B. Borowiecka, poinformowała, że należy się zgodzić z tym, że ta praca jest bardzo trudna, jest odpowiedzialna. A te zarobki nie są wygórowane. Tym bardziej, że część pracowników dojeżdża.

Burmistrz Brzeska Grzegorz Wawryka – wyjaśnił, że jeśli chcemy ten problem pozytywnie rozwiązać, to jakieś działania w tym kierunku trzeba podjąć. Taki sam przypadek ze zwiększeniem obowiązków występuje w urzędzie. Musimy się zastanowić, jak zwiększyć dochody gminy. W tej chwili wszystkie pieniądze, które mamy, zbieramy na to, aby zapewnić wynagrodzenie dla nauczycieli i utrzymać oświatę, spora część idzie na odprawy emerytalne nauczycieli. Dodatkowo wyjaśnił, że przyszły rok będzie jeszcze gorszy w tej kwestii.”

Na pocieszenie pozostaje fakt, że pan Wawryka nie wyraził takiej opinii jak kilka lat temu obecny kandydat do fotela szefa miasta Krzysztof Ojczyk, który powiedział, że gdyby nie wydatki na oświatę Brzesko byłoby krainą mlekiem i miodem płynącą. Tego wprawdzie nie powiedział, ale łatwo sobie wyobrazić, jakim „eldoradem” byłoby nasze miasto, gdyby nie trzeba było łożyć na komunikację, chodniki, ulice, oświetlenie, pływalnię itd., itp.

I w ten sposób dotarliśmy do byłego członka Unii Wolności, Platformy Obywatelskiej, a obecnie Prawa i Sprawiedliwości (zawieszony w prawach członka), póki co przewodniczącego Rady Miejskiej – Krzysztofa Ojczyka, który startuje jako lider własnego komitetu wyborczego wyborców pod intrygującą nazwą „Mieszkańcy zasługują na więcej”. Ponieważ w ulotce wyborczej kandydat przypomina, że już prawie od 25 lat „tkwi” w samorządzie, przy czym od 10 jest przewodniczącym brzeskiej Rady Miejskiej, dlatego jego hasło wyborcze wydało mi się intrygujące, bo rodzi się pytanie, jak do tej pory byli traktowani mieszkańcy: w ogóle nie byli traktowani poważnie, być może tylko tak ciut ciut poważnie, a dopiero teraz, zdaniem kandydata, dojrzeli do tego, żeby szanować ich jednak trochę więcej poważnie, bo z jakiś bliżej nieokreślonych powodów jednak na to zasługują.

Na jednym z brzeskich portali internetowych autor poniższego wpisu tak ocenia dotychczasową postawę obecnego przewodniczącego, potwierdzając częściowo to, co napisałem: „Przed laty był jednym z młodych tygrysów tworzących się właśnie brzeskich struktur Platformy Obywatelskiej. Bardzo szybko się okazało, że apetyty młodzieńca były jednak zbyt wielkie w stosunku do tego, co chcieli mu dać ówcześni liderzy PO. Ojczyk zmienił więc partyjne barwy i stał się ...pisowcem! Wygląda na to, że po latach historia się powtarza. No cóż, podobno tylko krowa nigdy nie zmienia zdania i niezależnie od sytuacji, zawsze daje mleko koloru białego, a przecież Krzysztof Ojczyk w żadnym razie do krów się nie zalicza, więc zdanie jak najbardziej zmienić może. Tylko tak troszkę dziwnie to wygląda, jeżeli chodzi o wiarygodność, a i nazwa Mieszkańcy Zasługują na Więcej w tej sytuacji brzmi bardzo zastanawiająco. Tym razem salto Ojczyka to może być salto mortale”.

Jego program wyborczy zakłada - po ewentualnym wyborze na stanowisko burmistrza - zrobienie porządku, cokolwiek by to znaczyło, w miejskich spółkach komunalnych oraz „zmianę jakości i standardów obsługi poprzez stworzenie właściwych relacji na linii Urząd – Mieszkańcy”. Podobnie jak Grzegorz Wawryka pochyli się nad „przygotowaniem jednolitej koncepcji planu zagospodarowania przestrzennego ukierunkowanego na rozwój komunikacji, mieszkalnictwa i – przede wszystkim – urbanizację terenów przemysłowych”, czyli stworzenie realnej strefy gospodarczej, której brak owej realności do tej pory przypisuje dziesięcioletniej niemocy ze strony obecnego burmistrza.

A gdyby ktoś był ciekawy, co w powyższej sprawie zrobił dziesięcioletni przewodniczący rady miejskiej, odsyłam do ulotki: „Niestety żaden radny nie ma mocy sprawczej, aby dokonywać zmian. Tylko nowy Burmistrz ma realne możliwości zmian personalnych oraz stylu zarządzania spółek i innych jednostek jemu podległych. Dlatego też wszystko to czego mogłem doświadczyć wykonując mandat radnego przez okres minionych kadencji chciałbym teraz wprowadzić w życie.”

No i jak tu nie oddać głosu na pana Krzysztofa, który dopiero teraz będzie mógł cokolwiek, zwłaszcza że jeszcze dodatkowo czekają na realizację z jego strony darmowa komunikacja autobusami MPK w Brzesku dla dzieci i młodzieży uczącej się, emerytów i rencistów oraz osób niepełnosprawnych, program Senior+, obejmujący darmowy wstęp na krytą pływalnię w Brzesku oraz inne obiekty BOSiR dla Kobiet 60+ oraz Mężczyzn 65+, program Junior z nowymi miejscami rekreacji i wypoczynku zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, wreszcie ma dojść do poprawy relacji na linii Burmistrz – Przedsiębiorcy poprzez powołanie do życia Miejskiej Rady Przedsiębiorców Brzeskich, które to ciało ma być poważnie traktowane.

Tomasz Jan Latocha zwraca się w ten sposób do mieszkańców: „Szanowni Państwo! Przyszłość mojej gminy zależy również ode mnie. Nie czekam, aż ktoś zdecyduje za mnie w sprawach, w których mogę zabrać głos. Problemy gminy i jej mieszkańców są dla mnie problemami bliskich mi osób. Z myślą o nich kandyduję”. Wypada mieć nadzieję, że kandydat naprawdę za bliskie osoby, dla których zdecydował się na startowanie, uważa wszystkich mieszkańców gminy, a nie tylko krewnych i znajomych królika, chociaż liczne przykłady z przeszłości dotyczące podobnych wypowiedzi innych kandydatów świadczą, że różnie z tym bywało po wyborach.

Według hasła wyborczego pana Latochy czeka nas „#BrzeskoOdNowa”. Proszę się nie obawiać, miasto nie zostanie wyburzone i ponownie odbudowane. Chodzi o różnego rodzaju działania, które zdaniem burmistrza (jeśli nim zostanie)  Tomasza Latochy mają postawić miasto na nogi. A najważniejsze z nich to moim zdaniem: Stworzenie programu budownictwa komunalnego, ożywienie życia kulturalnego w mieście i sołectwach, duże wydarzenie kulturalne o zasięgu co najmniej regionalnym, uruchomienie terenów inwestycyjnych i przyciągnięcie inwestorów, pozyskiwanie i efektywne wykorzystanie funduszy europejskich na lokalne inwestycje i realizację gminnych projektów, wdrożenie walki ze smogiem, ochrona i zagospodarowanie wód, budowa bezpiecznych tras rowerowych, chodników i ścieżek, modernizacja bazy szkolno – przedszkolnej, budowa sal gimnastycznych i żłobków, pełne wykorzystanie bazy i zaplecza sportowego, budowa nowych obiektów takich jak Skatepark, siłownie plenerowe, a także modernizacja istniejących. Trudno nie stwierdzić, że jest to branie na barki niebagatelnego ciężaru, zwłaszcza ta walka ze smogiem; do tej pory nikt sobie z tym nie poradził, ale widać pan Latocha ma na to swój sposób i wypada mu życzyć powodzenia!

Sławomir Pater, czwarty kandydat do objęcia stanowiska burmistrza, jest od wielu lat związany z Prawem i Sprawiedliwością, i jako jedyny startuje do tego urzędu z listy partyjnej. Nie jest samorządowym nowicjuszem, gdyż od 1998 roku jest radnym powiatu brzeskiego, przez cztery lata przewodniczył Radzie Powiatu. Na jednym z brzeskich portali internetowych dał wyraz temu, co go będzie czekało, gdyby wyborcy postawili na niego: „Zdaję sobie sprawę z wielkiej odpowiedzialności i gigantycznego wyzwania, które Nas czeka. Mówię w liczbie mnogiej, bo mam pełną świadomość, że skuteczne zarządzanie gminą opiera się na pracy zespołowej. Jestem przekonany, że zbuduję drużynę, która nie tylko doprowadzi nas do wyborczego zwycięstwa, ale przede wszystkim zmieni gminną rzeczywistość”.

A ta rzeczywistość ma być zmieniania zgodnie z hasłem wyborczym: „Inwestycje, rozwój, praca”. Sławomir Pater zdaje sobie sprawę z niezbyt dobrego stanu gminnych finansów, ale także wie, że trzeba będzie wiele usprawnić w dziedzinach: inwestycyjnej, oświatowej, kulturalnej, nowym okiem spojrzeć na relacje z przedsiębiorcami i inwestorami. Na jednej z konferencji prasowych stwierdził, że Brzesko nie wykorzystuje swojego dogodnego położenia komunikacyjnego i że nie zrobiono w ostatnich latach nic, żeby przygotować dla inwestorów atrakcyjne tereny, co będzie jednym z priorytetów jego działalności. Najlepszym rozwiązaniem, co w efekcie doprowadziłoby do rozwoju miasta, byłoby, gdyby nowe inwestycje dotyczyły firm o charakterze innowacyjnym. Jest zdania, że Brzesko opuszczają młodzi ludzie i aby ich zatrzymać potrzeba nie tylko nowych miejsc pracy, ale także budowy mieszkań, stąd deklaracja przystąpienia do programu Mieszkanie+. Ma też „ciekawą” propozycję dla BOSiR-u, który „powinien zająć się przede wszystkim swoją statutową działalnością, a nie pobieraniem opłat za parkowanie. BOSiR powinien wykorzystać potencjał tego, co już mamy w Brzesku: basenu, kortów, boisk itp.”

„Bądź mądry i pisz wiersze” mawiali w chwilach konsternacji starzy Sarmaci. Chyba także i my, czytający o czekających nas - w ramach obietnic wyborczych – realizacjach, mamy niezłą zagwozdkę, na kogo postawić, który z kandydatów uczyni naszą codzienność lekką, łatwą i przyjemną. Który z nich robi nas w przysłowiowego balona, a obietnice którego choć w części wydają się realne do wykonania? Podstawą rozwiązania tych dylematów powinna być z naszej strony analiza, nawet powierzchowna, ile te wszystkie obietnice mogą kosztować, bowiem wszystko rozbija się o taki drobiazg jak finanse.

Jest oczywistą oczywistością, że wraz z przybyciem inwestorów, zwłaszcza firm o charakterze innowacyjnym, i rozpoczęciem przez nich działalności kasa gminna odczuje znaczną ulgę. Problem tylko w tym, że aby ci inwestorzy chcieli u nas zapuścić korzenie, to najpierw musimy stworzyć im do tego warunki. Na to potrzeba niemałych pieniędzy, a tym, skąd je wziąć, żaden z kandydatów nawet się nie zająknął. Skoro nie ma co liczyć na wielką kasę, bo chyba nie ma (?), pozostaje bazować, jak do tej pory, na wpływach z podatków, ewentualnie jakiś „drobiazgach” z funduszy unijnych. Łatwo zatem zorientować się, jakie zamierzenia mogą być zrealizowane, a jakie należy odłożyć ad calendas graecas.

A co się stanie, jeżeli przekona nas do postawienia dwóch przecinających się linii prostych li tylko samo nazwisko kandydata? Jeśli wygra, to nie miejmy później pretensji, że zdecydowana większość jakże pięknych planów rysowanych przez tego kandydata przed elekcją, nadal pozostanie tylko w sferze planów i zapewne, jak bywało do tej pory, ponownie pojawi się w wyborczych obietnicach za pięć lat.

Na koniec kilka osobistych spostrzeżeń w stosunku do niektórych kandydatów na radnych gminnych lub powiatowych.

Jeden z brzeskich portali internetowych zamieścił m.in. taką wypowiedź ubiegającej się reelekcję do Rady Powiatu z ramienia PiS – Justyny Wójtowicz – Wody: „Nagonki na PiS, straszenie Polexitem to antyrządowa propaganda sił politycznych skupionych wokół Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Polskiego Stronnictwa Ludowego”. Kandydatka reklamuje się jako osoba „Odpowiedzialna, skuteczna, konsekwentna”. Zdaję sobie sprawę, że kiedywejdzie się między wrony, trzeba krakać jak i one, jednak osoba chwaląca się odpowiedzialnością powinna wiedzieć, że taka postawa wobec PiS, i to nie tylko przez wymienione partie, ale również przez znaczną część społeczeństwa, nie wzięła się z niczego, tylko z łamania przez PiS wielu zobowiązań zawartych w podpisanym przez Polskę Traktacie lizbońskim. A powodujące „nerwowość” partii zapisy można znaleźć w Internecie. Warto się z nimi zapoznać, bo chyba od radnej powiatowej należy wymagać czegoś więcej, niż tylko klepania „przekazów dnia”.

Kandydatem do Rady Powiatu Brzeskiego jest Stanisław Sułek – od dziesięciu lat Sekretarz Gminy Brzesko, który, wskazując na swoje kompetencje i odpowiednie doświadczenie, chce, żeby w największej gminie w powiecie były inwestowane odpowiednio duże pieniądze. Nie powiem, szlachetna to deklaracja, ale czy w pierwszej kolejności nie należałoby się zająć swoimi podstawowymi obowiązkami? Do zadań sekretarza gminy należy w szczególności zapewnienie sprawnego funkcjonowania Urzędu, a co do tej sprawności ma wątpliwości kandydat na burmistrza Krzysztof Ojczyk (od prawie ćwierć wieku z racji pełnionych funkcji blisko Urzędu), który chce „zmiany jakości i standardów obsługi poprzez stworzenie właściwych relacji na linii Urząd – Mieszkańcy”.

Do Rady Powiatu chce się również dostać były burmistrz Brzeska – Jan Musiał, obecnie Prezes Mościckiego Centrum Medycznego w Tarnowie, który deklaruje zajęcie się „dobrą organizacją służby zdrowia, ochroną środowiska i wspieraniem przedsiębiorczości”. Zadania bardzo odpowiedzialne i czasochłonne, jeśli chce się je rzetelnie wypełniać, zatem rodzi się pytanie, czy pan Prezes będzie w stanie pogodzić je z obecną pracą?

Do Romana Gurgula – kandydującego z listy PiS do Rady Miejskiej – miałbym, po przeczytaniu jego ulotki wyborczej, trzy pytania: 1/ Gdzie widzi w mieście miejsca na budowę miejsc parkingowych?; 2/ Dlaczego Miasto ma budować docelowy zjazd do Brzeskiego Browaru i skąd weźmie na to pieniądze?

Idąc 21 października i ewentualnie 4 listopada do urn, pamiętajmy, że nasze decyzje będą skutkowały nie przez cztery, a przez pięć najbliższych lat, zatem warto dobrze się zastanowić, na kogo oddać swój głos. Ważny jest nie tylko wybór burmistrza, ale także kandydatów do wszelkiego rodzaju rad oraz wojewódzkiego sejmiku, bowiem od kwalifikacji i uczciwości wybranych będzie zależał standard życia w naszej „małej Ojczyźnie”.

Wyborca, póki co, z Ciemnego Luda


comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2018 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com