Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Wojna zaczeła sie w dniu 28 sierpnia w Tarnowie  (bap)  2019-09-06

Wojna zaczęła się 28 sierpnia w Tarnowie

28 sierpnia, 80 lat temu, miał miejsce zamach bombowy na tarnowskim dworcu. Bomba podłożona przez sabotażystę, Antoniego Guzego, eksplodowała w poczekalni o godzinie 23:18 zabijając 20 osób. Ponad 30 osób zostało rannych. Niektórzy z nich w wyniku obrażeń zmarli w szpitalu.

Wśród bezpośrednio zabitych podczas zamachu były dwie osoby z powiatu brzeskiego: Dudek Józef z Bucza oraz Postawa Rozalia lat 19 z Bielczy.  Na skutek ran odniesionych podczas zamachu zmarł także Ludwik Żurek z Przyborowa, który wracał z pracy w Mielcu, gdzie pracował przy budowie zakładów zbrojeniowych.Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie...

Na portalu tarnow.in przeczytać można okolicznościowy artykuł, opisujący przebieg zamachu.

"Zamachowiec, bezrobotny ślusarz ze Skoczowa, przyjechał do Tarnowa z dwoma walizami wypełnionymi ładunkami wybuchowymi taksówką, bo w Krakowie spóźnił się na pociąg do Tarnowa. Za kurs zapłacił sporą sumę – okrągłe 80 złotych. Bagażowemu dał 50 groszy i polecił umieścić ciężkie walizy w przechowalni bagażu przy poczekalni 3 klasy.

Sam zaś, choć wiedział, co znajduje się w walizach, spokojnie przechadzał się po Plantach, potem poszedł na piwo do… poczekalni 3 klasy. Tej samej, która ucierpiała najwięcej w wyniku wybuchu bomby zegarowej. Czekał na spóźnioną luks- torpedę ze Lwowa, którą zamierzał pojechać do Krakowa. więcej »

(bap)
31 sierpnia 2019r.

Aktualizacja: Ludwik Żurek nie zginął na miejscu zamachu. Zmarł w szpitalu po dwóch dniach.

"Cudem" ocalał wtedy jego najstarszy syn Władysław. Razem pracowali w Mielcu i wtedy w sobotę 28.08.1939 razem wracali po pracy na niedzielę do domu w Przyborowie. Ludwik czekał na pociąg na dworcu, a jego syn Roman wyszedł "na miasto" i dzięki temu nie zginął.

Żona Ludwika, Magdalena na wieść o tragedii pieszo dotarła do Tarnowa. Chciała przejść przez Dunajec mostem kolejowym. Most jednak był już obstawiony przez wojsko. Została na szczęście przepuszczona. Być może zrobiono wyjątek powodu znanej żołnierzom tragedii. Zdążyła jeszcze zobaczyć żywego męża. Nie wiem czy był przytomny. Ludwik Żurek spoczął na Tarnowskim starym cmentarzu w mogile zbiorowej ofiar zamachu.

Tomasz Żurek
6 września 2019r.


comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2019 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com