Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

UTW w Brzesku kolosem na glinianych nogach?  (Zbigniew Stós)  2019-11-05

UTW w Brzesku kolosem na glinianych nogach?

Kiedy na początku października ukazał się w lokalnej, bezpłatnej gazetce reklamowej, artykuł „Emeryci zapłacili za wycieczkę. A teraz... dostają wezwania do zapłaty” wielu mieszkańców Brzeska przeżyło szok. Jak to możliwe, że tak zasłużona dla środowiska osoba jak Prezes UTW w Brzesku mogła doprowadzić do takiej sytuacji? Przypominam, że Cecylia Jabłońska otrzymała w roku 2017 „Medal na Wstędze za Zasługi dla Miasta Brzeska”. Była też w 2012 roku inicjatorką powstania Komitetu Odnowy i Troski o Cmentarz Parafialny. Ponadto w uznaniu zasług uzyskała w roku 2013 godność Członka Honorowego PTTK. Posiada liczne odznaczenia z całego kraju, w tym również Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

Ponieważ od 14 lat, kosztem wielu godzin wolnego czasu, zamieszczam ogłoszenia nie tylko o spotkaniach, ale i wycieczkach organizowanych pod szyldem UTW, w specjalnie do tego utworzonej na prośbę Cecylii Jabłońskiej zakładce zobacz », czuję się w pewnym sensie odpowiedzialny za zaistniałą sytuację. Ponieważ UTW w Brzesku nie ma statusu prawnego (o tym w dalszej części artykułu), a MOK nie był zaangażowany w organizację wycieczek (informacja sprawdzona), więc wynika z tego, że wycieczki te były organizowane przez Prezes jako osobę prywatną. Jeżeli by tak miało być, jest to dla mnie kolejny powód do zniesmaczenia, ponieważ w dobrej wierze przez kilkanaście lat reklamowałem te wycieczki, będąc całkowicie nieświadomy tego, że sponsoruję prywatną działalność pani Prezes, nie zaś działalność na rzecz UTW. I nie ma tu znaczenia fakt, że większość uczestników była zadowolona z tych wycieczek, o czym miałem się przekonać osobiście, biorąc udział w wycieczce organizowanej pod „patronatem UTW" w czerwcu tego roku. Chociaż i na tej wycieczce dowiedzieliśmy się (podobna sytuacja była na wycieczce do Izraela - informacja od organizatorki wycieczki), że będziemy musieli dopłacić do kosztów wycieczki. Czy rzeczywiście ktoś dopłacał, tego nie wiem, bo po wycieczce nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował. Ale taka zapowiedź podana została do wiadomości tuż przed dojazdem autobusu do Brzeska.

Po ukazaniu się informacji o kulisach wycieczki do Petersburga, organizowanej przez UTW, wróciły do mnie wątpliwości, jakie ogarnęły mnie w czerwcu br. Już wtedy zacząłem się zastanawiać, kto nadzoruje działalność pani Prezes i powołanej przez nią skarbniczki? Korzystając z urlopowego pobytu w Brzesku, zapytałem panią Prezes, dlaczego nie ma na stronie internetowej MOK-u lub Uniwersytetu Trzeciego Wieku statutu tej organizacji. Pytałem o statut, bo wtedy jeszcze nie wiedziałem, że UTW nie ma osobowości prawnej. W odpowiedzi uzyskałem informację, że statut znajduje się w MOK-u, zaś UTW kieruje rada programowa.

Moje wątpliwości spotęgowała wypowiedź Cecylii Jabłońskiej na ostatniej inauguracji roku akademickiego, kiedy, odpowiadając na jedno z pytań, powiedziała, że w zarządzie UTW zasiadają między innym Jacek Filip i Jerzy Wyczesany. Obaj wymienieni z nazwiska współpracują lub współpracowali z UTW (jeden z racji zainteresowań historią miasta i współpracy z portalem brzesko.ws, a drugi z racji pracy w MOK-u), ale żaden z nich nie przypomina sobie, aby ktokolwiek i kiedykolwiek powoływał ich do zarządu UTW.

Chcąc nie chcąc, postanowiłem bliżej przyjrzeć się zasadom funkcjonowania Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Brzesku, przede wszystkim poznać jego status prawny i organizacyjny. Postanowiłem również sprawdzić, co oznaczają zamieszczane zarówno w Internecie jak i wywiadach prasowych informacje, że UTW w Brzesku działa „pod patronatem UJ” i „przy MOK-u w Brzesku”.

Pierwsza informacja o UTW w Brzesku na portalu brzesko.ws ukazała się w listopadzie 2005 roku, czyli 11 miesięcy po tym, kiedy w dniu „7 grudnia 2004 roku w MOK-u z inicjatywy Cecylii Jabłońskiej oraz Barbary Styncz i Jadwigi Podolańskiej odbyło się spotkanie 25-osobowej grupy chętnych do dalszego kształcenia się pod kierunkiem przedstawicieli krakowskiego środowiska naukowego. W radzie programowej Biura Współpracy Zewnętrznej i Zagranicznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, które organizuje zajęcia, zasiadają: dr Lucyna Jeleńska, dr Urszula Wierciak, Jolanta Bańska i Janusz Janus.” (BIM, 2/2005, str. 9).

Jak można przeczytać na stronie senior.gov.pl, „Uniwersytety Trzeciego Wieku najczęściej przybierają cztery główne typy: jako samodzielne organizacje pozarządowe, najczęściej stowarzyszenia, następnie jako jednostki organizacyjne funkcjonujące w ramach uczelni wyższej publicznej bądź prywatnej, jako podmioty wyodrębnione w ramach innej organizacji pozarządowej, czy też jako podmioty prowadzące działalność w strukturach jednostek samorządu lokalnego (domy kultury, ośrodki pomocy społecznej).”

Do której z tych czterech grup należy zaliczyć UTW w Brzesku?

Patrząc na linki zamieszczone na stronie internetowej utwbrzesko.wordpress.com, można odnieść wrażenie, że UTW Brzesko jest członkiem Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Niestety, tak nie jest. UTW w Brzesku nie jest organizacją pozarządową, która posiada osobowość prawną - nie jest również żadnym stowarzyszeniem zarejestrowanym w KRS-ie (Krajowy Rejestr Sądowy), a taki wymóg muszą spełniać stowarzyszenia UTW chcące przystąpić do tej Federacji. Każde Stowarzyszenie musi być zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym, wówczas uzyskuje osobowość prawną. Ponadto stowarzyszenie musi posiadać statut, w którym określone są m.in. cele i zakres jego działalności. Stowarzyszenie posiada także organa statutowe: zarząd, komisję rewizyjną oraz walne zebranie członków. Każde stowarzyszenie składa do właściwego urzędu skarbowego zarówno deklarację podatkową od osób prawnych (CIT), jak również sprawozdanie finansowe (bilans, rachunek zysków i strat) przyjęte i zatwierdzone przez walne zebranie członków. Ponadto każde stowarzyszenie co roku składa tzw. sprawozdanie merytoryczne ze swojej działalności, z uwzględnieniem źródeł i sposobu finansowa działalności. Przedmiotowe sprawozdanie składa się do właściwego miejscowo starosty powiatu, który sprawuje nadzór nad działalnością stowarzyszeń.

Nie ma też żadnych informacji wskazujących na to, że UTW w Brzesku działa jako „podmiot wyodrębniony w ramach innej organizacji pozarządowej”. Miejski Ośrodek Kultury nie jest organizacją pozarządową tylko jednostką organizacyjną Gminy Brzesko. Wobec tego UTW nie może być podmiotem wyodrębnionym.

Kolejną kwestią jest fakt tzw. patronatu. Mimo, że na logotypie UTW w Brzesko figuruje napis „pod patronatem Uniwersytetu Jagiellońskiego”, nie znaczy to, że brzeski UTW funkcjonuje w ramach tej zacnej najstarszej polskiej uczelni. Można powiedzieć, że patronat nie stanowi żadnej wartości materialnej, dodaje tylko pewnej wiarygodności i może trochę prestiżu ..., nic więcej.

Aby wyjaśnić, na czym polega „patronat Uniwersytetu Jagiellońskiego”, korzystając z ustawy o dostępie do informacji publicznej, zwróciłem się do władz tej uczelni. Udało mi się ustalić, że sprawę używania nazwy "Uniwersytet Jagielloński" wyjaśnia w tej chwili dział prawny tej szacownej uczelni. Sprawdzane są także informacje dotyczące organu „Biura Współpracy Zewnętrznej i Zagranicznej Uniwersytetu Jagiellońskiego”, wymienionego w cytowanym powyżej artykule z 2005 roku. Na razie ad hoc dowiedziałem się, że osoby wymienione w artykule jako członkowie rady programowej Biura Współpracy Zewnętrznej i Zagranicznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, to ówcześni studenci seniorzy, a tytuły naukowe „dr” przypisano lekarzom (emerytowanym). Ponieważ na różnych stronach internetowych UTW Brzesko figurowało jako Jagielloński UTW filia w Brzesku (np. tutaj », tutaj »), siedem lat temu zwrócono pani „prezes” uwagę, aby zaprzestała używać tego określenia, ponieważ jest niezgodne z prawdą. Dalsze informacje podam, jak dostanę oficjalne pismo w tej sprawie.

Zresztą wygląda na to, że „patronat UJ” się skończył, bo na trzech ostatnich ogłoszeniach UTW, zamieszczonych między innymi na stronie MOK-u, to sformułowanie zniknęło.

Czwartą formą działalności Uniwersytetów Trzeciego Wieku są wszelkie działania podejmowane w ramach struktur samorządowych, np. MOK-u. Z zamieszczonych ogłoszeń (także na tym portalu) o wykładach, wycieczkach oraz wywiadów prasowych Cecylii Jabłońskiej można dowiedzieć się, że „UTW działa przy MOK-u w Brzesku”. Czy to oznacza, że UTW w Brzesku jest jednostką organizacyjną MOK-u? Jeżeli tak jest, to czy jest finansowany jest ze środków MOK-u, podobnie jak inne podmioty działające w strukturze MOK-u?

Przeglądając stronę internetową brzeskiego MOK-u, trudno ustalić jakiekolwiek związki tej jednostki samorządu z UTW.  W zakładce [Działalność] wymienione są jednostki działające przy MOK-u, a to m.in. Orkiestra Dęta, Zespoły Folklorystyczne i Brzeskie Smyczki. Nie ma ani słowa o UTW. Jest tam natomiast zakładka [Uniwersytet Trzeciego Wieku], w której znajduje się kilka ogłoszeń o zebraniach oraz link do utwbrzesko.wordpress.com, oficjalnej strony internetowej tej organizacji.

Jedyną informację na temat UTW znaleźć można w Statucie Miejskiego Ośrodka Kultury  w Brzesku, który został przyjęty i zatwierdzony przez Radę Miejską w Brzesku. W § 11 pkt. 12 Statutu, gdzie wymienione są zadania realizowane przez tę jednostkę  w zakresie działalności kulturalnej MOK-u w Brzesku napisano: „prowadzenie Uniwersytetu Trzeciego Wieku pod patronatem Uniwersytetu Jagiellońskiego.” Skoro „patronatu UJ” prawdopodobnie już nie ma, to może warto zastanowić się nad znaczeniem słowa „prowadzenie”.

Z wiarygodnego źródła dowiedziałem się, że twór, jaki stworzyła Cecylia Jabłońska, używający nazwy UTW działa na zasadzie porozumienia o współpracy z wolontariuszem (najprawdopodobniej zgodnie z Ustawą o działalności pożytku publicznego o wolontariacie z dnia 24 kwietnia 2003 roku). Napisałem „najprawdopodobniej”, bo tego porozumienia nie widziałem, nie znam jego treści oraz nie wiem, kto je podpisał. Należy domniemać, że umowa podpisana była przez Cecylię Jabłońską i Małgorzatę Cuber, poprzednią dyrektorkę MOK-u. Wynika z tego, że UTW nie jest jednostką działającą w strukturach MOK-u, tak jak Zespoły Ludowe, Orkiestra Dęta czy Brzeskie Smyczki, które są finansowane przez MOK czy gminę Brzesko w 100%.

Osoby, z którymi rozmawiałem, poinformowały mnie, że na zasadzie wspomnianego wcześniej porozumienia MOK w Brzesku udostępniał UTW bezpłatnie pomieszczenia na wykłady, opłacał drukowanie plakatów, udostępniał sprzęt audiowizualny, nagłośnienie. Oferował studentom UTW udział w zajęciach, np. plastycznych, komputerowych oraz płacił 2-3 razy w miesiącu wykładowcom, ponieważ nie wszyscy wykładowcy prowadzili swoje wykłady bezpłatnie. MOK oddelegował także do współpracy z UTW swojego pracownika - Jerzego Wyczesanego. W zamian MOK mógł chwalić się aktywnością członków UTW, bo dzięki nim dużo się działo.

Tak jak pisałem wcześniej UTW w Brzesku nie ma osobowości prawnej, w związku z tym nie ma też wymaganego dla organizacji pozarządowych statutu. I tu pojawiają się kolejne pytania: czy UTW faktycznie ma swój oddzielny statut, a co za tym idzie własny zarząd komisję rewizyjną i skarbnika wybieranych przez walne zebranie członków? Cecylia Jabłońska w rozmowie ze mną stwierdziła, że statut UTW istnieje. W mojej ocenie, jeżeli nawet taki statut został spisany, to w sensie prawnym nie ma on żadnego znaczenia, ponieważ nigdzie nie został zarejestrowany ani przez żaden organ zatwierdzony.

Oprócz działalności quasi naukowej UTW odrębną kwestią jest działalność turystyczno-krajoznawcza. Jedno jest pewne, MOK nie wtrącał się w księgowość UTW, nie partycypował też w organizacji żadnej z wycieczek. Nie wiadomo, czy dochód z wycieczek (z artykułu prasowego cytowanego na początku wynika, że wycieczka była oferowana członkom UTW po cenie wyższej niż uzgodniona z biurem podróżny) był księgowany jako dochód UTW, czy stosowano inne rozwiązanie? 

Póki co, wygląda na to, że działalność brzeskiego UTW nie pasuje do formuły działania żadnej z opisanych powyżej form działalności UTW w Polsce. W Brzesku stworzono jakąś mutację formy współpracy MOK z grupą niezrzeszonych wolontariuszy, finansując w dużej mierze ich działalność, a sprawy  finansowe pozostawiono bez kontroli zewnętrznej. Oczywiście za zaistniałą sytuacje nie można winić całkowicie panią Prezes. Taka forma działalności była możliwa przez 15 lat, także za sprawa poprzednich władz gminy Brzesko (15 lat wstecz) i byłej kierowniczki MOK, dla której taka forma współpracy była wygodna. Nie musiała martwić się o organizacje wykładów, za które płaciła z gminnych pieniędzy czy organizację sesji wyjazdowych i innych uroczystości. Całą robotę za nią wykonywała społecznie pani Prezes.

Jak wiadomo, Cecylia Jabłońska na ostatniej inauguracji roku akademickiego zrezygnowała z prezesowania. W zaistniałej sytuacji kilku słuchaczy UTW po otrząśnięciu się z traumy, nie wiedząc, co będzie dalej, zwróciło się do Beaty Kądziołki - nowej dyrektorki MOK-u - o pomoc.

Nieoficjalnie dowiedziałem się, że w ramach tej pomocy pani dyrektor zwołała zebranie organizacyjne członków UTW na dzień 6 listopada na godz. 17.00 (godzinę przed zaplanowanym na ten dzień normalnym wykładem) pod dziwnym tytułem: „Zebranie wyborcze Zarządu Uniwersytetu Trzeciego Wieku”, zobacz ».

Dlaczego uważam, że tytuł jest dziwny? Po pierwsze, w ogłoszeniu nie podano, kto zwołuje to zebranie, po drugie, nie wiadomo, czy to ma być zebranie zarządu czy walne zebranie członków UTW w celu wybrania zarządu. Tak na marginesie dodam, że nie ma czegoś takiego jak zebranie wyborcze zarządu.

Ponieważ zebranie (czytaj: Zebranie wyborcze Zarządu Uniwersytetu Trzeciego Wieku) zwołuje dyrektorka MOK-u, to należy zadać sobie kolejne pytania: Na jakiej podstawie prawnej to robi, na podstawie jakiego statutu będzie wybierany zarząd i kto będzie upoważniony do wyborów? Czy każdy, kto przyjdzie na zebranie, będzie miał prawo głosu? Czy może będzie tak, jak stanowią statuty Stowarzyszeń UTW zarejestrowanych w KRS-ie ? Tam głosować mogą tylko członkowie zwyczajni, tzn. ci, którzy mają opłacone na bieżąco składki.

Aby rozwiać swoje wątpliwości, wykonałem kilku telefonów i dowiedziałem się, że nikt z pracowników MOK-u nie będzie organizował wyborów, bo nie mają do tego żadnych podstaw. Na zebraniu - nazwijmy to - wolontariuszy pragnących dalej spotykać się w organizacji pod nazwą UTW będzie przedstawiony nowy regulamin współpracy z MOK i będą oni musieli podjąć decyzję, w jakiej formie będą prowadzić dalszą działalność. Niestety, szczegółów nie znam. Miejmy nadzieję, że nowy regulamin nie będzie podtrzymywał obecnej, niejasnej formy prawnej działania UTW w Brzesku.

W Polsce istnieje kilka UTW działających w strukturach samorządowych. Obecna forma współpracy pomiędzy MOK z nieformalną grupą słuchaczy tzw. „UTW w Brzesku” nie pasuje do żadnych opisanych powyżej czterech form działania. Istnieje możliwość włączenia tej grupy wolontariuszy w strukturę MOK-u, ale taka decyzja nie leży w kompetencjach samego UTW, lecz władz gminy Brzesko. Gdyby tak się stało, to organem prowadzącym w takim przypadku byłby MOK, nie byłoby Prezesa, Skarbnika, Komisji Rewizyjnej, tylko Rada Słuchaczy jako reprezentant interesów i wyraziciel opinii ogółu słuchaczy. Koszty takiej "reorganizacji" nie byłyby dla gminy duże. Pytanie tylko kto w MOK zajmowałby się organizacja wykładów. Może Cecylia Jabłońska na części etatu?

Przykłady Regulaminu, na podstawie którego funkcjonują niektóre UTW w ramach jednostek samorządowych w Polsce, można zobaczyć np. tutaj » lub tutaj »

Drugą możliwą formą działalności, która pozwoliłaby przetrwać „UTW w Brzesku” i zapewnić transparentne działanie w przyszłości oraz sformalizować jego działanie, byłoby stowarzyszenie zarejestrowane  w Krajowym Rejestrze Sądowym, posiadające własny statut oraz ustawowy nadzór sprawowany przez starostę powiatu. Taka forma nie wyklucza możliwości kontynuowania współpracy z MOK-iem na obecnych zasadach. Tak działa ogromna większość UTW w Polsce. Skoro np. UTW "Globus" w małym Gnojniku może działać w takiej formie niby dlaczego nie mógłby działać na tej samej zasadzie Brzeski Uniwersytet Trzeciego Wieku?

Każda inna forma współpracy, różna od tych dwóch opisanych powyżej, na linii MOK - członkowie dotychczasowego UTW w Brzesku, dalej będzie mogła być kontestowana jako niezgodna z obowiązującymi ustawami.

Ogłoszenie o jutrzejszym zebraniu ukazało się 30 października, niewielu członków UTW go przeczyta. Aktywnych członków, tzn. takich, którzy opłacili składki w ubiegłym roku, według Cecylii Jabłońskiej jest około 100-120. Ciekawe, ilu z tych członków pojawi się na zebraniu? Liczba członków aktywnych na zebraniu jest ważna, bo jeżeli na zebraniu ma zapaść decyzja - rejestracji stowarzyszenia i wyboru jego władz (prezesa, zastępców, komisji rewizyjnej, skarbnika i ewentualnie sądu koleżeńskiego) lub apel do władz gminy, aby włączyć tę grupę wolontariuszy w strukturę MOK - to taka decyzja powinna zapaść większością głosów.

Nie można odmówić Cecylii Jabłońskiej charyzmy i zaangażowania w prowadzenie przez 15 lat prywatnego tworu, jakim okazuje się, jest brzeski UTW. Te wszystkie wyróżnienia i pochwały, jakie dostała, to wyłącznie jej zasługa. To dzięki jej aktywności i kontaktom działalność "UTW w Brzesku" kwitła. Szkoda tylko, że owa działalność nie została nigdy sformalizowana (jeszcze nie jest za późno) i pomieszano ją z prywatną działalnością „agenta biura podróży”.

Mam nadzieję, że, tak jak mnie, wszystkim zainteresowanym stronom zależy, aby  dotychczasowy dorobek UTW w Brzesku nie był zmarnowany. Oczywiście nikogo nie muszę przekonywać, że dalej jestem zdecydowany poświęcać swój wolny czas na współpracę z „odrodzonym” brzeskim Uniwersytetem Trzeciego Wieku.

Zbigniew Stós


comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2019 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com