Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Co dalej z UTW w Brzesku?  (Zbigniew Stós)  2019-11-12

Co dalej z UTW w Brzesku?

Czytając komentarz Cecylii Jabłońskiej czytaj » do mojego artykułu "UTW w Brzesku kolosem na glinianych nogach?", w której autorka zarzuca mi podawanie kłamliwych informacji, stwierdzam, że nie przeczytała Ona mojego artykułu ze zrozumieniem, wykazała się brakiem wiedzy na temat form funkcjonowania UTW w Polsce i związanymi z tym przepisami oraz, co mnie najbardziej zdziwiło, nie rozumie znaczenia słowa "kłamstwo".

Na początku swojej polemiki Cecylia Jabłońska przedstawiła w skrócie swoje działania i współpracujących z nią osób na przestrzeni istnienia UTW w Brzesku. Osiągnięcia te są imponujące i nie ma w Brzesku chyba ani jednej osoby, która miałaby na ten temat jakiekolwiek wątpliwości.

Również ja w swoim artykule wyraziłem wyrazy uznania za dotychczasową działalność Pani Jabłońskiej, pisząc - Nie można odmówić Cecylii Jabłońskiej charyzmy i zaangażowania w prowadzenie przez 15 lat prywatnego tworu, jakim okazuje się, jest brzeski UTW. Te wszystkie wyróżnienia i pochwały, jakie dostała, to wyłącznie jej zasługa. To dzięki jej aktywności i kontaktom działalność "UTW w Brzesku" kwitła.
Doceniając działania i osiągnięcia byłej Prezes, napisałem nawet, że wg mnie powinna Ona być zaangażowana przez MOK na część etatu, aby kontynuować swoją działalność jako koordynator z ramienia MOK w przypadku, gdyby MOK zdecydował się uruchomić działalność Brzeskiego UTW zgodnie z formą pracy stosowaną w Polsce przez jednostki samorządu lokalnego., np. domy kultury. Tak jak napisałem w pierwszym artykule, dotychczasowa forma współpracy na linii MOK-UTW nie pasuje do żadnej stosowanej w Polsce formy działania.

Kolejny wątek poruszony w przedmiotowym komentarzu dotyczy UTW jako filii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Autorka przekonuje w nim, że od roku 2003, kiedy to zaczął funkcjonować UTW w Brzesku, do października 2007 roku, kiedy wystąpiła do dyrektor MOK Małgorzaty Cuber z prośbą o "ujęcie w strukturach MOK działalności UTW w Brzesku", organizacja ta działała jako filia UJ. Prośba ta spowodowana była tym, że - na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie zmieniły się władze i po odejściu koordynatora pani Heleny Więckowskiej, UTW w Brzesku przestał być filią UTW UJ. Jako dowód zamieszcza kopię dyplomu (załącznik nr 1) podpisanego przez …. Helenę Więckowską, Pełnomocnika Rektora UJ ds. UTW w marcu 2012 roku, czyli 5 lat po tym, jak według pani Prezes, UTW przestało być filią UJ a Helena Więckowska nie była już koordynatorem. (sic!).
Dalej Cecylia Jabłońska pisze, że - Pozostał patronat UJ, ale i on z czasem się zakończył.
Niestety, nie wiadomo, na czym polegał ten patronat i dlaczego skończył się w listopadzie tego roku, kiedy to usunięto z logo UTW w Brzesku napis "pod patronatem Uniwersytetu Jagiellońskiego".

Nigdy nie kwestionowałem w swoim artykule działalności UTW w Brzesku jako filii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Interesowało mnie jedynie, na czym polegał "patronat Uniwersytetu Trzeciego Wieku" i w tym celu zwróciłem się do władz tej uczelni, obiecując czytelnikom dodatkowe informacje po otrzymaniu oficjalnego pisma w tej sprawie. Być może przy okazji dowiemy się także coś więcej o działalności UTW w Brzesku jako filii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Pani Jabłońska w swojej polemice przedstawia dokumenty, które według niej mają "sprostować i podważyć nie wiadomo czemu mający służyć kłamliwy przekaz autora". Otóż pisząc, że UTW w Brzesku nie miał podstaw prawnych swojej działalności w formie, w jakiej działał, byłem głęboko przekonany, że piszę prawdę, a przedstawione przez byłą Prezes dokumenty jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że moje spostrzeżenia były prawdziwe. Można z moimi stwierdzeniami polemizować, próbować wykazać ich bezzasadność, ale twierdzenie, że kłamię świadczy o niezrozumieniu znaczenia tego słowa.

Zatrzymajmy się na chwilę przy przedstawionych przez Cecylię Jabłońską dokumentach.

Według nich "w wyniku podjętych zabiegów i po pozytywnej akceptacji Komisji Kultury – Rada Miejska w Brzesku podjęła uchwałę (nr XVII/125/2007 z dnia 28 grudnia 2007r. załącznik nr 4) o włączenie UTW w struktury MOK w Brzesku." (podkreślenie moje). Proszę zauważyć, że w uchwale nie ma ani słowa o "włączeniu UTW w strukturę MOK". Uchwała ta dodaje tylko w §11 w Statucie MOK jeden punkt w brzmieniu "prowadzenie Uniwersytetu Trzeciego Wieku pod patronatem Uniwersytetu Jagiellońskiego.”

Dopiero 3 lata później (sic!), w roku 2010, dyrektor MOK Małgorzata Cuber wydaje wewnętrzne zarządzenie, w którym w §7 w pkt. 4 wymieniono UTW jako jednostkę organizacyjną MOK (załącznik nr 6). Zarządzenie to jest swoistym kuriozum prawnym. Z jednej strony mówi ono, że UTW jest częścią MOK, z drugiej strony dyrektor MOK nie sprawuje żadnego nadzoru merytoryczno-finansowego nad dziwnym tworem, jaki do teraz stanowi UTW w Brzesku.

Statut zatwierdzony przez obie panie, Prezes i dyrektor
, budzi poważne wątpliwości co do jego ważności. Zresztą Statut ten i tak nie był przestrzegany co najmniej w kilku punktach: Rada Programowa miała liczyć 3 do 5 osób, przy czym jedna osoba powinna mieć tytuł naukowy dr. Zarząd miał być 5 - osobowy i jego kadencja miała trwać 3 lata. O skarbniku ani słowa.
Polecam przeglądnąć statuty MOK-ów w innych miastach, w których UTW jest rzeczywiście (a nie na podstawie układów koleżeńskich) powołany i prowadzony przez MOK, np. tutaj».

Cecylia Jabłońska w komentarzu napisała, że organizowanie przez nią wycieczek członków UTW określiłem jako "jej prywatny folwark". Kto czytał mój artykuł wie, że nigdy nie użyłem tego sformułowania. Napisałem natomiast, co następuje: "Szkoda tylko, że owa działalność nie została nigdy sformalizowana (...) i pomieszano ją z prywatną działalnością „agenta biura podróży”.

Nie rozwijałem tematu wycieczek, bo nie do mnie należy kontrola finansowej działalności osób prywatnych. Do tego są powołane w Polsce odpowiednie instytucje. Skoro jednak Pani Prezes poruszyła ten temat, wyrażę swoje wątpliwości w postaci pytań, na które, mam nadzieję, ktoś odpowie:

  • Czy UTW w Brzesku miał prawo samodzielnie pobierać składki członkowskie? Jeżeli tak, to czy wpłaty te były ewidencjonowane, jako przychód UTW czy odbywało się to poza ewidencją?
  • W jaki sposób środki finansowe uzyskane ze składek członkowskich były rozgospodarowane i kto sprawował nad nimi kontrolę, skoro działalność UTW była „prowadzona” w ramach MOK w Brzesku?
  • Czy UTW miał prawo samodzielnie pobierać opłaty za organizowane wycieczki? Jeżeli tak, to czy wpłaty te były ewidencjonowane, jako przychód UTW czy odbywało się to poza ewidencją?
  • Skoro organizacja wycieczek nie odbywała się w ramach działalności UTW „prowadzonej” przez MOK, czy – być może - była to odrębna działalność gospodarcza prowadzona przez osoby prywatne związane z UTW? W Statucie UTW nie ma żadnej wzmianki o prowadzeniu działalności gospodarczej.
  • Dlaczego składki i opłaty na wycieczki były zbierane tylko w formie gotówkowej i dlaczego nie można było ich wpłacać na konto bankowe UTW? Czyżby takowego konta UTW nie posiadało? A może był inny powód?
  • Dlaczego w ramach UTW nie powołano Komisji rewizyjnej, której celem byłaby kontrola finansów tej organizacji? Czy dopuszczalne było/jest, aby środkami pieniężnymi, których wysokość niejednokrotnie przekraczała dziesiątki tysięcy złotych mogły zajmować się „tylko” dwie osoby prywatne? W przypadku wycieczki do Petersburga było to ponad 90 tys. zł - załącznik nr 7.

Celem mojego artykułu o "kolosie na glinianych nogach" było zwrócenie uwagi członkom UTW w Brzesku, że po tym, jak niespodziewanie zostali przez swoją liderkę zostawieni na lodzie, ich dalsza działalność w formie, w jakiej prowadził ją tercet Cecylia Jabłońska - Małgorzata Cuber - Maria Danuta Gładysz, za przyzwoleniem Grzegorza Wawryki, będzie mało prawdopodobna, bo jest to swego rodzaju ewenement w skali całego kraju. Oczywiście mogę się mylić i nowa dyrektor MOK oraz nowy burmistrz utrzymają dotychczasową, kontestowaną przeze mnie, formę współpracy.

Wiem, że "zebranie wyborcze zarządu", które odbyło się w dniu 6 listopada br., miało chaotyczny przebieg. Większość członków była zdezorientowana i nie bardzo wiedziała, co robić dalej. Tymczasowo do załatwiania (wyjaśniania) dalszych spraw UTW w Brzesku zgłosił się Pan Józef Witek. Mam nadzieję, czego mu gorąco życzę i kibicuję, że znajdzie więcej chętnych do współpracy i razem dadzą radę uporządkować i sformalizować dalsze działania dużej grupy zawiedzionych członków i sympatyków UTW.

Na zebraniu zabrała głos Pani Małgorzata Kucia, przedstawicielka MOK. Stwierdziła, że nie powinno być przeszkód w dalszej współpracy z MOK, po rejestracji Stowarzyszenia UTW w KRS i podpisaniu odpowiednich porozumień na podobnych zasadach, jakie obowiązywały w latach ubiegłych.
Wbrew temu, co mówiła na zebraniu była Prezes UTW, założenie i prowadzenie Stowarzyszenia nie jest "takie straszne". Wystarczy porozmawiać z przedstawicielami UTW w okolicy, działającymi jako Stowarzyszenia, a także ze stowarzyszeniami działającymi w gminie Brzesko (ponad 50) i całego powiatu (ponad 160). Nawiasem mówiąc jednym z takich Stowarzyszeń kieruje ... siostra byłej Prezes.

Dobrze by było, aby również burmistrz Tomasz Latocha zainteresował się tematem (ochoczo dzielił się z członkami UTW swoją dotychczasową działalnością podczas zakończeniu roku akademickiego w czerwcu tego roku - wiem, bo byłem na tej uroczystości) i wraz z nową dyrektorką MOK oraz zatrudnionymi w urzędzie prawnikami udzielili pomocy prawnej zdezorientowanym seniorom. Zasłużyli sobie na tę pomoc!


Zbigniew Stós

P.S. Numeracja załączników zgodna z numeracją używaną w przedmiotowym artykule Cecylii Jabłońskiej.


comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2019 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com