Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Śmierć i pogrzeb Jana br. Götza Okocimskiego w relacjach prasowych.  ( )  1931-04-26

NEKROLOGJA.

Jan bar. Götz Okocimski.

W piątek 24 bm. koło godz. 9 wieczór zmarł w swej posiadłości Okocim pod Krakowem bar. Götz Okocimski b. senator Rzplitej Polskiej, właściciel wielkich zakładów browarnianych przeżywszy l. 67. Zmarły był wybitną osobistością, w święcie politycznym i odegrał wielką rolę w Stronictwie konserwatywnem. Wybrany posłem do Sejmu galicyjskiego, a następnie do parlamentu austrjackiego w r. 1911 sprawował przez szereg lat godność wiceprezesa Koła Polskiego w Wiedniu. Za czasów polskich był jednym z filarów partji konserwatystów krakow. i z grupy B. B. W. R. wszedł do poprzedniego Senatu. Poza działalnością, polityczną śp. Götz Okocimski brał żywy udział w organizacji przemysłu polskiego. Jako właściciel wielu przedsiębiorstw przemysłowych, obdarzony przytem nie pospolitemi zdolnościami organizacyjnemu i zmysłem praktycznym zajmował wybitne stanowisko w Stowarzyszeniach przemysłowych i handlowych. M. in. był honorowym prezesem Związku Przemysłowców i Twa ekonomicznego, piastował godności prezesa Rad Nadzorczych szeregu instytucyj przemysłowych i finansowych, a szczególniej aktywną, działalność zaznaczył w życiu naszego miasta, zarówno jako działacz polityczny i przemysłowiec, jak i wielkiej miary filantrop. Odznaczał się wybitnemi zaletami serca i charakteru, które zjednały mu słusznie opinję człowieka dobrego i szlachetnego. Czuły na nędzę bliźnich spieszył z ofiarną pomocą organizacjom humanitarnym, które zachowają we wdzięcznej pomięci swego dobroczyńcę. Zmarły osierocił 3 córki a to: żonę profesora Uniw. Jag. p. Włodkową, żonę dyrektora Muzeum XX. Czartoryskich, p. Komornicką i wdowę po śp. Marcinie Badenim oraz syna Antoniego.

Pogrzeb odbędzie, się w poniedziałek o 10 rano. rano w kościele parafjalnym w Okocimie.

R. i p.


 

źródło: Głos Narodu, Kraków, 26 kwietnia 1931 r. nr.111 str.5 (pisownia oryginalna)


Z kroniki żałobnej. Śp. Jan baron Götz Okocimski.

W piątek wieczorem zmarł w Okocimie pod Krakowem Jan br. Götz Okocimski, właściciel dóbr i wielkich zakładów browarnianych.

 
Ś. p. Jan baron Götz Okocimski.

Urodzony w r. 1864 ś. p. br. Gotz po ukończeniu studjów poświęcił się pracy na polu zakładów przemysłowych, powstałych z inicjatywy jego ojca. Wybitne zdolności organizacyjne i niezwykła wytrwałość sprawiły, że pod jego kierownictwem zakłady okocimskie rozwijały się w nader szybkiem tempie i jeszcze przed wybuchem wojny światowej stały się jedną z najpoważniejszych placówek polskiego przemysłu w b. Galicji. Oprócz pracy we własnym swoim warsztacie, ś. p. br. Götz od wczesnej młodości brał żywy i czynny udział w pracy politycznej i społecznej. Wkrótce też stał się jednym z czołowych przedstawicieli stronnictwa konserwatywnego. Wybrany do parlamentu anstrjackiego, dał się poznać jako gorący patrjota i powierzono mu godność prezesa Koła Polskiego. W odrodzonej Rzpltej widzimy ś. p. Gotza nadal czynnego na arenie politycznej. W r. 1928 jako jeden z czołowych kandydatów listy Nr. 1 wchodzi do Senatu Rzpltej. Krąg zainteresowań ś. p. Götza był niezmiernie szeroki. Pracował na polu ekonomicznem i przemysłowem, a Związek przemysłowców oraz Towarzystwo Ekonomiczne w Krakowie w uznaniu zasług, położonych dookoła tych organizacyj, nadały Mu godność honorowego prezesa. Oprócz tego ś. p. Götz był prezesem szeregu rad nadzorczych. Zmarły cieszył się gorącą sympatją swych pracowników. Zyskał serca podwładnych, troszcząc się o ich dobro i otaczając ich prawdziwie ojcowską opieką.

Zasłużonego obywatela odznaczyła Rzplta krzyżem kawalerskim „Polonia Restituta“. Pozatem w uznaniu zasług dla Kościoła otrzymał ś. p. Götz zaszczytny tytuł szambelana Ojca św. był kawalerem orderu św. Sylwestra i wielu inn. Ś. p. Jan br. Götz Okocimski związany był węzłami małżeńskiemi z hr. Sumińską. Osierocił on syna, Antoniego oraz trzy córki: żonę prof. U. J. Włodkową, żonę dyr. Muzeum Czartoryskich drową Komornicką oraz wdowę po ś. p. Marcinie Badenim. Pogrzeb Jego odbędzie się w poniedziałek o godz. 10 rano w Okocimie. Na pogrzeb ten uruchomiony będzie specjalny pociąg z Krakowa.

Cześć pamięci zasłużonego obywatela.

źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny, Kraków, 27 kwietnia 1931 r. nr.115 str.10 (pisownia oryginalna)


ZGON BAR. GOETZ-OKOCIMSKIEGO.

Kraków, 25 kwietnia. (PAT) Dnia 25 (powinno być 24-go - przypis M.G.) b. m. wieczorem zmarł w swojej posiadłości w Okocimiu Jan Goetz - Okocimski, b. senator R. P„ właściciel wielkich zakładów browarnianych, wybitny polityk i działacz społeczny Pogrzeb ś. p. Zmarłego odbędzie się w poniedziałek 27 b m. w Okocimiu.

źródło: Słowo Polskie Lwów, 27 kwietnia 1931 r. nr.114 str.2 (pisownia oryginalna)


Z KRONIKI ŻAŁOBNEJ

Ś. p. BARON JAN GÖTZ-OKOCIMSKI. Wczoraj nadeszła do Krakowa wiadomość o zgonie ś. p. barona Jana Götza - Okocimskiego, znanego w kraju przemysłowca, właściciela browaru w Okocimiu pow. Brzesko. Ś. p. bar. Götz, urodzony w r. 1864 brał żywy udział w życiu publicznem b. Galicji, należąc do obozu konserwatywnego. Był w latach 1911-18 posłem na Sejm galicyjski i do parlamentu austrjackiego i przez pewien czas sprawował funkcje prezesa Koła Polskiego we Wiedniu. Po przewrocie usunął się na szereg lat od czynnej działalności politycznej, a dopiero w r. 1928 wybrany został senatorem z województwa krakowskiego z listy B.B.W.R. Podczas ostatnich wyborów nie kandydował z powodu złego stanu zdrowia. Ś. P. baron Götz pracował również na różnych placówkach życia gospodarczego, był prezesem Związku Przemysłowców i Towarzystwa Ekonomicznego w Krakowie, członkiem licznych Rad nadzorczych, prezesem Rady powiatowej w Brzesku itd.

źródło: Nowy Dziennik Kraków, 27 kwietnia 1931 r. nr.112 str.13 (pisownia oryginalna)


Zgon Jana Götza- Okocimskiego.

W Okocimiu zmarł w 67- mym roku życia Jan Götz-Okocimski, b. prezes Koła polskiego w wiedeńskiej Radzie państwa, b. poseł do Sejmu galicyjskiego, przemysłowiec i działacz społeczny bardzo wybitny. Jeden z założycieli i długoletni prezes Towarzystwa Ekonomistów w Krakowie, czynny członek Związku przemysłowców i Stronnictwa Prawicy Narodowej, mieszkał stale w Okocimiu, gdzie zdobył zaszczytny i wiele mówiący przydomek "ojca ubogich".  Browar okocimski postawił na poziomie, wytrzymującym konkurencje z największemi zakładami w Czechach i Austrji. Zgon jego wywołał w szerokich kołach szczery żal.

źródło: Gazeta Lwowska, 29 kwietnia 1931 r. nr.98 str.5 (pisownia oryginalna) 


Pracownicy i ludność w hołdzie ś.p. Janowi bar. Götzowi Okocimskiemu.

W manifestacji żałobnej wzięło udział przeszło 5000 osób.

Ludność Okocimia i jego okolica potężnie zamanifestowały wczoraj swą żałobę, jaką się okryły przez śmierć zasłużonego obywatelaPolski, ś. p. Jana br. Götza Okocimskiego. Równocześnie od strony Krakowa mknął w kierunku Okocimia sznur pojazdów samochodowych, wiozących wiele osobistości i przedstawicieli instytucyj społecznych, pragnących wziąć udział w oddaniu ostatniej posługi Zmarłemu.

O godzinie 7 rano odprawił w kaplicy pałacowej cichą mszę żałobną ks. proboszcz Stawiarski. Koło katafalku zajmuje miejsce rodzina Zmarłego, resztę kaplicy wypełniają urzędnicy i personal zakładów przemysłowych i członkowie zarządu browarów, oraz publiczność. Tłumy zebrały się przed ogrodzeniem pałacu. Katafalk i trumna zasypana stosem wieńców. Na pierwszy plan wybija się olbrzymich rozmiarów wieniec, uwity z kłosów pszenicy, przewity czarnemi szarfami, na których widnieje napis: „Najczcigodniejszemu pracodawcy - gospodarstwo rolne“.

Dalej wieniec od Senatu Rzplitej z szarfami biało-amarantowemi, miasta Wojnicza, Stow.Młodzieży żeńskiej Okocimia, Straży pożarnej w Zakliczynie, Pow. Zarządu Drogowego, Członków Kółka Rolniczego,, reprezentacji browaru krakowskiego, dyrekcji dóbr Skowierzyńskich, posterunku P. P. w Okocimiu, urzędników kontroli skarbowej, gminy Okocim, Kasy Oszczędności m. Brzeska, i wiele innych wieńców od personalu zakładów przemysłowych i browarnianych, jak np.: od pracowników mechanicznych,pracowników murarskich, pomocy bednarskiej, robotników warzelni, pracowników ogrodów itd.

Koło godz. 10 rano, przy dźwięku sygnaturki i świstu syren, służba pałacowa wyniosła na swych barkach trumnę ze zwłokami śp. bar, Götza i złożyła ją na żałobnym rydwanie, przestrojonym w gałązki jedliny, ciągnionym przez dwie pary rasowych koni. Teraz ruszył imponujący orszak żałobny ku Górnemu Okocimowi, prowadzony przez dziekana diecezji tarnowskiej ks. Wielińskiego, którego poprzedzały długie szeregi duchowieństwa świeckiego i zakonnego. Tuż przed duchowieństwem postępowały oddziały Sokołów i Sokolic ze sztandarem. W kwietniowem miodem słońcu lśniły się hełmy niezliczonych szeregów ochotniczych straży pożarnych ze sztandarami, okrytemi krepą, dalej postępowały olbrzymie rzesze pracowników zakładów przemysłowych i browarunkach z wieńcami i różnych delegacyj.

 
Jakkolwiek przybyło na pogrzeb kilka okolicznych orkiestr, orszak pogrzebowy, rozciągający się na przeszło 1 klm., w myśl życzenia Zmarłego, posuwał się bez marszów żałobnych. Kiedy po półgodzinnym pochodzie żałobnym orszak dotarł do kościoła parafjalnego w Górnym Okocimiu, trumnę śp. bar. Götza zdjęli z rydwanu i wnieśli do świątyni robotnicy fabryczni. Tu po cichej Mszy św, uroczyste nabożeństwo żałobne odprawił biskup tarnowski ks. Komar w asystencji prałata ks. Mazura z Nowego Sącza, b. proboszcza m. Brzeska. Po nabożeństwie celebrans wygłosił z ambony wspaniałe kazanie, sławiąc zalety charakteru i dobroć serca Zmarłego. Po kazaniu i odśpiewaniu przy katafalku „Libera me“, urzędnicy fabryczni wynieśli trumnę z kościoła do krypty. Kondukt żałobny prowadził biskup ks. Komar w asystencji infułata Kulinowskiego i ks. dziekana Wielińskiego. których porzedzały szeregi licznych księży proboszczów, przybyłych na pogrzeb z okolic. Za rodziną zauważyliśmy kroczących wielu reprezentantów rodów arystokratycznych i ziemiańskich.

Po odprawieniu ostatnich modłów, odśpiewaniu nadmogilnej pieśni „Salve Regina" i pokropieniu zwłok, trumnę spuszczono przy biciu dzwonów parafjalnych do krypty na wieczny spoczynek.

źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny Kraków, 29 kwietnia 1931 r. nr.117 str.13 (pisownia oryginalna)

Nadesłał: Mariusz Gałek

18 kwietnia 2014 r.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2019 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com