Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Generalny Gubernator Hans Frank na dożynkach powiatowych w Brzesku  ("Nowiny”)  1942-11-01

Generalny Gubernator Hans Frank na dożynkach powiatowych w Brzesku - przykład propagandy hitlerowskiej

Czytając poniższy tekst, można odnieść wrażenie, iż rolnicy powiatu brzeskiego, wspierani przez duchownych, chętnie brali udział w dożynkach organizowanych przez Niemców podczas okupacji. Informuje o tym czasopismo "Nowiny - Gazeta Ścienna dla Wsi Polskiej". Czym było to czasopismo?
 
"Na miejsce zlikwidowanej prasy polskiej okupant powołał do życia hitlerowskie pisma informacyjne wydawane w języku polskim, których <gadzinowy> charakter wyraźnie został określony postępowaniem Emila Gassnera, najpierw referenta prasowego, a następnie szefa prasy w <rządzie> GG. 14 kwietnia 1942 r. na konferencji w sprawach prasowych oświadczył on: <... Następnie zgodnie z polityką Gubernatora Generalnego przeszło się do mówienia Polakom tego, co było konieczne. Stawiano im przed oczami to, co mogło przynajmniej wzmocnić w nich przekonanie, że potęga niemiecka jest niezwyciężona.>" (Jerzy Jarowiecki, Prasa podziemna w Krakowie w latach okupacji hitlerowskiej, Rocznik Historii Czasopiśmiennictwa Polskiego 1976, 15/2, 139-169)

A patrząc realnie. Czy w sytuacji, w jakiej się znaleźli, mieli chłopi naszego powiatu (i nie tylko) jakiś wybór? Zawsze i wszędzie tak było, jest i będzie, że rolnik, nie oglądając się na okoliczności, orał,  siał i zbierał, aby wyżywić siebie, swoją rodzinę i innych, bo tak już jest skonstruowany nasz świat.

(Zb. Stós)

Generalny Gubernator przemawiał do rolników i sołtysów
Słowa uznania dla dobrej woli ludności wiejskiej

Powiat tarnowski wypełnił we wzorowy sposób swoje obowiązki kontygentowe w granicach ujęcia tegorocznych zbiorów. Już do dzisiaj rolnicy dostarczyli do punktów zbornych pełne sto procent plonów, wyznaczonych do odstawienia. Nawet te gminy, które w tym roku ucierpiały wskutek gradów i nie korzystnych warunków atmosferycznych, spełniły w całości swój obowiązek. Duchowieństwo polskie, dzięki swemu pozytywnemu stanowisku, przyczyniło się jeszcze w dalszym stopniu do poparcia, nacechowanego zrozumieniem potrzeb obecnej doby, stanowiska ludności wiejskiej, właścicieli ziemskich oraz gospodarzy.

W Brzesku pod Tarnowem Generalny Gubernator skorzystał ze sposobności powitania zgromadzonych tam, obok członków starostwa powiatowego, przedstawicieli duchowieństwa, wójtów, sołtysów oraz polskiej policji. Obszerny dziedziniec ozdobiony był barwnymi wieńcami żniwnymi oraz kwiatami i plonami, przedstawiając niezwykle nastrojowy obraz. Urocze tło tego obrazu stanowiły liczne polskie dziewczęta w swych strojach ludowych, które Generalny Gubernator po przejściu przed frontem polskiej policji osobiście pozdrowił.     

                         

Słowa Generalnego Gubernatora wywarły na wszystkich zebranych głębokie wrażenie. Każdy z licznego grona wójtów i sołtysów był do głębi zainteresowany wywodami dr.Franka. Szczególnie szczera radość widniała na ich opalonych twarzach, gdy Generalny Gubernator męskimi słowami podziękowania wyraził im uznanie za pełną poświęcenie pracę, podkreślając przy tym, że doświadczenia rolnictwa niemieckiego już teraz, a tym bardziej w czasach przyszłego pokoju będą udostępniane również rolnikom naszego kraju.

Co powiedział Dr. Frank na zjeździe rolników?

Po wyrażeniu podziękowania pod adresem urzędników starostwa powiatowego. Generalny Gubernator oświadczył dosłownie: „ Jest rzeczą zrozumiałą, że nie mogę się wyrzec postulatu, aby ludność naszego kraju wciąż sobie przypominała. Jakie to trudności trzeba było przezwyciężyć, ażeby scementować fundament porządku na tych obszarach, całkowicie wyniszczonych po wojnie 1939 roku. A jakże okropnie by się to wszystko skończyło, gdyby Hitler zawczasu powziętą decyzją  nie udaremnił ataku bolszewickiego na tereny Generalnego Gubernatorstwa. Nie widzieliśmy wówczas przed sobą tych ślicznie ubranych niewiast polskich w ich barwnych strojach regionalnych, nie znaleźliby się tutaj również przedstawiciele  duchowieństwa w swych dostojnych szatach, lecz kościoły byłyby zburzone, a pokój kraju byłby zmieciony z powierzchni życia. Bolszewicy bowiem  wszystko by zniszczyli bez względu na to, czy chodziłoby o własność polską czy niemiecką. Trzeba zaznaczyć, że przed takim losem wojska niemieckie uchroniły również Polaków. Dlatego też cieszę się, że wobec wzorowej postawy ludności tego powiatu, wolno mi skorzystać ze szczęśliwej okazji wyrażenia jej osobiście wdzięczności.

Specjalne słowa mego podziękowania odnoszą się do panów wójtów, którzy wykonują funkcję bezpośrednich łączników pomiędzy niemieckimi władzami a ogółem ludności.
A więc Panom dziękuję specjalnie! Oczywiście jest również moim zamiarem pomóc panom w trafnej ocenie zarządzeń, wydawanych przez władze tego kraju. Panowie wójtowie mają się czuć coraz pewniej w spełnianiu swoich zadań. Autorytet ich wobec ludności winien stale wzrastać i to we własnym interesie tejże ludności. Szczególną radością napełniła mnie wiadomość o tym że przedstawiciele miejscowego duchowieństwa w sposób naprawdę dostojny współpracowali dla dobra swych rodaków przy tegorocznych zbiorach.

Wielebni księżą proboszczowie z pewnością mi potwierdzą, że administracja niemiecka tego kraju poparła ich w wykonywaniu wszelkich obowiązków duszpasterskich. Również w przyszłości  będziemy dążyli do tego, abyśmy  mogli zadość uczynić wszelkim potrzebom religijnym tutejszej ludności.

Słowa mego podziękowania  skierowane są również pod waszym adresem, chłopi i rolnicy narodowości polskiej, jak i do was, kobiety, i dziewczęta i chłopcy! Wiem że macie duże trudności. Wiem  z jakimi trudnościami , specjalnie dzisiaj, wobec ciężaru wojny, musicie się porać przy uprawie roli. Ale pamiętajcie o tym, że i chłop na terenie Rzeszy, jak i wszyscy chłopi w całej Europie, żyją w tych samych warunkach. Wszyscy oni ciężko muszą walczyć o swój kawałek codziennego chleba. Pamiętajcie też o tym, że szczęście wam sprzyjało, pozwalając na wykonywanie pracy w warunkach, stworzonych błogosławieństwem  ładu i porządku. Ale nie zapominajcie też o tym,  z jakiego możecie korzystać przywileju, mając do dyspozycji najnowocześniejsze doświadczenia wysoko stojącej i wzorowej kultury rolnej współczesnych Niemiec. Dążymy do tego, abyśmy mogli zagwarantować rozwój również rolnictwu na ziemiach Generalnego Gubernatorstwa i to w stopniu jak najwyższym. A jeżeli pewnego dnia uderzą znowu dzwony pokoju, to będziemy dbali o to, ażeby rolnictwo na tych ziemiach doczekało się niesłychanego rozkwitu i to tak pod względem technicznym i gospodarczym, jak również i ludzkim.

W każdym bądź razie cieszę się z tego żeście usłyszeli apel Generalnego Gubernatorstwa i żeście zareagowali na niego wzorową odpowiedzią. W nadchodzącej zimie niech odpoczną pola Które z łaski Bożej obdarzyły nas wszystkich tak bogatym plonem. W nadchodzącej zimie  niech jednak i ludzie przypominają sobie, że sens i treść  tego życia naszego  objawia się wcześniej  zmianie pór roku. Tymczasem nowe ziarno powierzyliśmy ziemi. Pozostało mi jedno życzenie: żeby w pańskim powiecie, Panie Starosto Powiatowy, z harmonijnej współpracy władz z ludnością i w przyszłości wypłynęło błogosławieństwo dla wszystkich.

źródło Gazeta ścienna  "Nowiny” dla polskiej wsi nr 50 Listopad 1942 str. 1

Nadesłał: Tadeusz Drabant
2 października 2017 r.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com