Uszwica idealna na jednodniowy spływ kajakiem ?

 

Uszwica - prawobrzeżny dopływ Wisły o długości 61,2 km. Wypływa z północnych zboczy Beskidu Wyspowego i Pogórza Wiśnickiego, spod wierzchołków Łopusza, Kobyły i Rogozowej z wysokości ok. 500 m n.p.m. Płynie początkowo przez Pogórze Wiśnickie, a poniżej w okolicach Brzeska rzeka wpływa na Podgórze Bocheńskie. Następnie przez Równinę Tarnobrzeską i Kotlinę Sandomierską wpada do Wisły. Powierzchnia jej dorzecza wynosi 323 km2. Główne dopływami są Leksandrówka i potok Niedźwiedź. Większe miejscowości przez które przepływa Uszwica to Rajbrot, Lipnica Murowana, Brzesko i Borzęcin.

 

Nazwa rzeki pojawia się po raz pierwszy w dokumencie lokacyjnym wsi wydanym przez Władysława Łokietka, król nadaje w nim las nad rzeką Uschva. Słowo uschva oznaczało dawniej teren podmokły, bagnisty, i zapewne taki był w tym rejonie krajobraz.

 

W Uszwicy występuje bardzo ładny kleń (mój miał 44 cm), duży okoń i naprawdę sporo szczupaka. Oprócz tych gatunków są kiełbie, ukleje, płocie. W górnym biegu powyżej Brzeska spotkać można również pstrąga (33 cm?).

 

Płynąc cicho kajakiem można spotkać pięknego zimorodka, czaplę a nawet dzięcioła zielonego. Na brzegach zadomowiły się bobry w wielu miejscach można spotkać nadgryzione drzewa.

 

W niektórych gminach pojawiają się plany udrożnienia Uszwicy - oby na planach się skończyło. Teraz odcinek Uszew - Brzesko na zupełnie nieuregulowane brzegi.

 

 

W wielu miejscach rzekę przecinają połamane drzewa (jedna z atrakcji kajakarskich), rzeka na całym tym odcinku silnie meandruje. 2 -3 kilometry przed jazem w Brzesku Uszwica poszerza się i nurt praktycznie zanika. Na tym odcinku przepływa przez las. Zdarzają się tutaj miejsca głębokie nawet do kilku metrów.

 

Propozycja trasy spływu kajakiem

Spływ na jeden dzien. - ok 6 km na mapie ale rzeka jest bardzo kręta wiec kilometrów jest trochę więcej. Start Uszew - koniec jaz w Brzesku. Spływ w Uszwi proponujemy zacząć 300- 500 metrów poniżej mostu na potoku Leksandrówka (droga Uszew- Wiśnicz). Jeśli by zacząć tuż przy moście to pierwsze 300 m rzeki będziemy "płynąć" godzinę z uwagi na przenoski wynikające z płycizny.

 

Niestety po ubiegłorocznej powodzi ilość zatorów powyżej mostu w Porębie Spytkowskiej jest na tyle duża, że spływ jest bardzo utrudniony. Gorszą sprawą od powalonych drzew są gromadzące się na nich śmieci.

 

Uszwica na odcinku Uszew - most w Porębie Spytkowskiej

(10 kwietnia 2011 r.)

 

W dniu 9 kwietnia tego roku koło wędkarskie z Brzeska posprzątało rzekę poniżej mostu w Porębie. Ciekawe czy są świadomi tego, że wszystkie śmieci z górnego biegu prędzej czy później znajdą sie tam gdzie już posprzątali?

 

Bez tych śmieci Uszwica byłaby bardzo ładną rzeką na spływy. Dlatego czekamy i mamy nadzieję, że może ktoś te śmieci posprząta. Chętnie przyłączylibyśmy się do akcji sprzątania tego odcinka ale nie mamy czasu i możliwości aby takie sprzątanie zorganizować.

W tej chwili przed posprzątaniem Uszwicy nie ma sensu płynąć z miejsca o którym piszemy powyżej. A gdyby zacząć tam gdzie już jest  posprzątane, to spływ robi się bardzo króciutki, nie ma więc sensu wozić sprzęt na godzinkę płynięcia...

 

Klaudia i Jacek Francuz

www.narzece.pl

maj 2011 r.