Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Dobry żandarm.  (Lucjan Kołodziejski)  2018-05-05

Dobry żandarm.

W dniu 1 stycznia 1900 r. na łamach Prawa Ludu [1], zamieszczony został list Jakóba Adlera, w którym autor skarży sie na  Walentego Schultza, c.k. żandarma w Borzęcinie. Analiza tekstu zajęła mi nieco czasu, gdyż temat wymagał poszukiwań archiwalnych. Częściowo udało mi się zrekonstruować podstawowe fakty z życia bohatera tegoż listu. Pomocą służył Józef Edwin Stąsiek mieszkający we  Wrocławiu, a wywodzący się z Borzęcina Dolnego - Okrajek.

Borzęcin d.10 stycznia 1900 r. Szanowna Redakcyo. W grudniu r. z [2]. c. k. żandarm S c h u l t z w asystencyi  zastępcy wójta i asesora sprowadził do kancelarii gminnej S e b a s t i a n a  J a n c z u ra, syna tutejszego gospodarza, i zasłaniając się prawem, kazał go związać i skuć za to, że tenże wałem od rzeki jechał [3]. Rzekomo nie wolno wałem jeździć, jednak jeżdżą nim żandarmi, i wożą po wale tym drzewo komisarze, wojsko, żydzi, księża i różni panowie, tylko nam chłopom niewolno jeździć nie, chociaż my ten wał robili, ten wał opłacamy, ten wał każdy z nas przed sobą musi co roku każdy poprawiać. I tylko taki chłop jedzie tym wałem bezkarnie, co go c. k. żandarm Walenty Schulz w swej łasce trzyma. Właśnie w tenczas byłem i ja w kancelarii gminnej (bo jestem radnym), a widząc co się dzieje, powiedziałem do zastępcy wójta, że jeśli go aresztowany obraził to może go do sądu pisemnie podać. Na to krzyknął na mnie podniesionym głosem żandarm, że w imieniu prawa rozkazuje mi abym był cicho, i że mnie też zaaresztuje. Poczem nie zważając na głos matki [4] aresztowanego, przywiązał go skutego na polu do drzewa, wreszcie go zamknął do aresztu gminnego na noc, a na drugi dzień odprowadził skutego do starostwa, gdzie dostał 3 dni aresztu. Mnie zaś też ten żandarm zaskarżył do sądu w Radłowie, ale mię zupełnie uwolniono, a akta miano odesłać do komendy żandarmeryi! Proszę więc Szanowną Redakcyę, aby ten opis naszych krzywd i niesprawiedliwości umieścić w naszej „Prawie Ludu” .Tak wygląda „sprawiedliwość” w Borzęcinie.

Jakób Adler




Do dzisiaj część mieszkańców Borzęcina społecznie wykasza wał Uszwicy przed swoja posesją.
(kwiecień 2018 r.)

Sebastian Teofil Janczura urodził się 22 grudnia 1873 r. w Borzęcinie Dolnym w domu oznaczonym numerem 156. Dom ten znajdował się na terenie przysiółka zwanego Przymiarki. Tam też zamieszkiwał w 1899 r., czyli w chwili popełnienia w/w przestępstwa. Jego pierwszą żoną była Maria Markiewicz, córka Jana. Mieli co najmniej 3 dzieci. Syn Marcin zginął podczas I wojny światowej w 1915 r., Adam urodził się w 1915 r., a Maria urodziła się 23 listopada 1918 r. i zmarła dzień później. Natomiast jego żona Maria zmarła 28 listopada na grypę zwaną „hiszpanką”. Pandemia ta pochłonęła więcej ofiar niż działania wojenne z lat 1914 – 1918! Na obszarze obejmującym dzisiejszą parafię Borzęcin Dolny zmarło wówczas 12 osób.

Sebastian Janczura poślubił 18 czerwca 1919 r. mieszkającą na Okrajkach wdowę Zofię Kurtykę primo voto Markiewicz. Jej pierwszy mąż Jan Markiewicz, s. Wojciecha, zginął 18 października 1918 r. jako żołnierz armii Austro - Węgierskiej. Sebastian był 46 - letnim wdowcem samotnie wychowującym syna, a Zofia 47 - letnią wdową z dziećmi. Nie można wykluczyć, że pierwsza żona Sebastiana Janczury była kuzynką pierwszego męża Zofii, czyli Jana, gdyż ich rodziny pochodziły właśnie z tejże części Borzęcina. Zamieszkiwali w Borzęcinie Dolnym w części wsi zwanej Okrajkami. Zofia zmarła w 1942 r., a Sebastian w  1946 r. Spoczywają na cmentarzu parafialnym w Borzęcinie Dolnym w jego najstarszej części.

Dzisiaj po tamtych wydarzeniach pozostały informacje zawarte w dokumentach parafialnych i prasie. Numery domów w latach 50-ych XX wieku uległy zmianie. Pozostają nieliczni, mający jeszcze wiedzę na temat odległych przodków.

Lucjan Kołodziejski

Przypisy.

[1] Prawa Ludu Organ polskiej partyi  socyalno-demokratycznej, nr 2 z 21 stycznia 1900 roku, s. 28. Patrz także zakładka Historia - Prasa sprzed lat »
[2] r. z. – tutaj: roku zeszłego.
[3]  Obwałowania rzeki Uszwicy wykonane zostały w latach 1872-1875, por. Gazeta Lwowska, nr 277, 1875 r., s.4., czytaj w zakładce Historia - Prasa sprzed lat »
[4] Jego matką była Jadwiga Janczura z domu Kwaśniak.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com