Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Złodzieje przy robocie!  (bap)  2019-04-30

Złodzieje przy robocie!
Przeto bądźcie wszyscy ostrożni i czuwajcie!

Przed kościołem w Szczepanowie zajechał jednokonny wóz niejakiego S., gospodarza z Dołęgi, parafii Zaborów, którego właściciel poprosił ks. Proboszcza o udzielenie ostatniej posługi żonie, która nagle na targu w Brzesku zachorowała pod wpływem wstrząsającego wypadku – Przyjechali tam mianowicie oboje, aby za ciężko zapracowane i trudem zdobyte 190 zł. kupić jakąś krowinę, bo choć liche w Dołędze pola i nieurodzajne piaski, to przecież jakieś bydle uchowa się przez lato i da kapkę mleka i furkę nawozu pod ziemniaki. Ale bydło zdrożało w tym czasie i kobiecina z pieniądzami w zanadrzu wracała bez krowy z targowicy do wozu, przy którym mąż pozostał, by pilnować konia.

Przyłączyła się do niej nieznana kobieta, do której znów przystąpił jakiś osobnik i powiada: „Wyście mi ukradli pieniądze!” Tamta sprawia się, że nieprawda i wyciąga jakieś zawiniątko z poza koszuli i pokazuje, ma niby swoje pieniądze. Wówczas nieznajomy zwraca się do S.i ją znów posądza o kradzież. Ta zaś podobnie jak i owa nieznajoma, wyjmuje swoje zawiniątko i pokazuje, że ma swoje pieniądze, które w tej chwili chwyta ów opryszek i ucieka, a z nim znika nieznajoma – S. przerażona tym bandyckim rabunkiem, dostała tak ciężkiego porażenia sercowego, że prawie dogorywającą przywieziono pod kościół…

Nie dajcie się w tak bezczelny sposób okradać! – Poco pokazywać pieniądze nieznajomym, poco wchodzić z nimi w niepotrzebne rozmowy? Złodzieje zjeżdżają na targi i tworzą zorganizowane szajki. Jeden kradnie, i podaje drugiemu, ten w razie niebezpieczeństwa trzeciemu, tak, że o pochwyceniu kieszonkowca bardzo trudno, a nawet pochwycony zwykle już nic niema przy sobie. Pieniądze bowiem są już u dowódcy bandy, który dopiero wieczorem łup między towarzyszów rozdziela.

Nawet w domu nie powinno się pieniędzy przechowywać, bo i tu trafią złodzieje […]

Nie nosić pieniędzy w koszykach, bo stąd je najłatwiej wykradają, a gdy się ma przy sobie pieniądze, z obcymi się nie wdawać w rozmowy. Złodziei wszędzie spotkać można. – Oto na ostatnim odpuście parafialnym w Maszkienicach k/Brzeska szajka złodziejska operowała wśród modlących się i wielu okradła, nie oszczędzając nawet najuboższych.

A wreszcie warto wspomnieć także o nieporadności okradanych. Przecież obrabowani nawet policji nie uwiadamiają o swem nieszczęściu i stracie, ułatwiając w ten sposób zupełną bezkarność i bezpieczeństwo złodziejaszków.

źródło Gazeta „Nasza Sprawa” nr 21 z dnia 27.V.1934 str. 8 (pisownia oryginalna)

Nadesłał: Tadeusz Drabant

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com