Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Co dalej po zakończeniu tegorocznych poszukiwań szczątków partyzantów na cmentarzu parafialnym?  (Zbigniew Stós)  2019-07-19

Co dalej po zakończeniu tegorocznych poszukiwań szczątków partyzantów
na brzeskim cmentarzu parafialnym?

Jak informowałem w pierwszym tygodniu lipca, pracownicy krakowskiego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN prowadzili na cmentarzu parafialnym w Brzesku poszukiwania miejsca pochówku partyzantów  z oddziału Władysława Pudełka „Zbroi” i Józefa Jachimka „Stalina”, którzy zginęli w obławach UB, czytaj ».


Pierwsze badania przeprowadzono w maju 2015 r. Poszukiwania ograniczyły się wtedy tylko do jednego miejsca, wskazanego przez radnego Adama Kwaśniaka na podstawie oświadczenia anonimowego informatora, "który w miarę dokładnie, a nie jak dotąd w przybliżeniu wskazał, gdzie pochowano Jachimka, Pudełka i Sikorę.", czytaj ».



Miejsce nr 3 rozkopano w maju 2015 r. i nie znaleziono
poszukiwanych szczątków.

Radny Kwaśniak tak był pewny swego, że nie czekając na wyniki badań, postawił w listopadzie 2015 r. w tym miejscu tablicę nagrobkową w imieniu syna Józefa Jachimka.(*)


Badania antropologiczne wykazały, że znalezione w maju 2015 r. fragmenty kości nie należały do żadnego z poszukiwanych partyzantów (co nie było specjalną niespodzianką, czytaj ») i tablica została usunięta.

W marcu 2015 r., czyli dwa miesiące przed pierwszymi badaniami przeprowadzonymi przez pracowników IPN, wskazałem na podstawie informacji otrzymanych od czytelników portalu dwa inne miejsca, w których potencjalnie mogli być pochowani zamordowani partyzanci. Miejsca te oznaczono nr 1 i 2 na zamieszczonych zdjęciach. więcej »

Oba te miejsca zostały objęte tegorocznymi badaniami przez pracowników Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Tegoroczne poszukiwania trwały od 1 do 5 lipca br.

To miejsce, znajdujące się na zachód od miejsca gdzie kiedyś stała stara kostnica cmentarna,
 wskazała w 2015 r. większość pytanych przez nas osób.




To miejsce, również przeszukane w tym roku,
wskazała w 2015 r. na moja prośbę Emilia Korman.


Prace poszukiwawcze przeprowadzono także na zachód od miejsca gdzie kiedyś stała stara kostnica cmentarna. Kierowano się tutaj sugestią jednego z czytelników portalu, który napisał w 2015r:  "Być może imię MIETEK napisała osoba wykonująca prace remontowe w czasie utwardzania tego placu i kolejnego już naprawiania muru. Równie dobrze ktoś chciał pozostawić znak upamiętniający miejsce pogrzebania Mieczysława Pudełka? Lokalizacja tego napisu mieści się w rejonie zainteresowania, dlatego należy i o tej możliwości wspomnieć."




W czasie poszukiwań zostały odnalezione szczątki ludzkie, które decyzją prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie przekazano do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie.

Wszyscy mamy nadzieję, że tym razem poszukiwania skończą się sukcesem.

Ale warto sobie zadać pytanie co dalej w przypadku, gdy badania w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie ponownie będą negatywne?

W rozmowie ze mną przedstawiciel IPN zasugerował, że być może trzeba będzie szukać w miejscu, gdzie obecnie znajdują się pojemniki na śmieci. Podobne zdanie wyraził radny Adam Kwaśniak w jednym z wywiadów dla portalu bochnia.naszemiasto.pl: "
Może się okazać, że trzeba będzie szukać pod chodnikiem, gdyż w tamtym okresie mur cmentarza sięgał nieco dalej."

Tak jak pisałem we wspomnianym artykule z marca 2015 r., wraz z Pawłem Nowakiem ustaliliśmy bez żadnych wątpliwości położenie dwuizbowej szopy drewnianej, w której to szopie leżały zwłoki zastrzelonych żołnierzy
w czasie sekcji i przed pogrzebaniem.  Kostnica owa znajdowała się przy murze cmentarza od strony ul. Ogrodowej, gdzie obecnie znajduje się wybetonowany plac, na którym stoją pojemniki na śmieci oraz jest wyłożone kamieniem wejście na cmentarz.

Burząc szopę i robiąc na jej miejscu wybetonowany plac na pojemniki na śmieci oraz nowe wejście na cmentarz, wiedziano, że w miejscu szopy, a dokładnie w ziemi, na której była postawiona, nie były  pochowane żadne zwłoki. Dlatego też wg mnie nie ma najmniejszego sensu szukania ciał Jachimka i jego kolegów w tym miejscu
.

Cały ten teren wraz z murem i wyłożonym kamieniem wejściem leżał w obrębie kostnicy.



Widok od strony wschodniej.
Weście na cmentarz od ul. Ogrodowej.
Widok od strony zachodniej.

Gdyby okazało się, że także tegoroczne poszukiwania nie dały oczekiwanego rezultatu, IPN powinien, moim zdaniem, zaprzestać dalszych poszukiwań na cmentarzu parafialnym w Brzesku.

Pragnę zauważyć, że co innego jest rozkopywanie masowych grobów zamordowanych przez UB w celu identyfikacji osób w nich pogrzebanych (np. poszukiwania prof. Szwagrzyka na „Łączce” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach), a co innego jest poszukiwanie nieznanej lokalizacji pochowanych ciał na cmentarzu, gdzie pogrzebane są inne osoby. Przy takich poszukiwaniach "na oślep" dochodzi do naruszania spokoju osób tam pochowanych. Zamordowanych partyzantów zawsze można uhonorować, stawiając im na przykład symboliczny nagrobek.


Zbigniew Stós

P.S.: Być może prawdziwą okaże się także uzyskana od internautów informacja, że pod osłoną nocy funkcjonariusze UB wywieźli ciała zastrzelonych w nieznane miejsce, gdzie zostali pogrzebani.
Aktualizacja: Informacja ta zgodnie ze sprostowaniem przesłanym przez Adama Kwaśniaka jest nieprawdziwa (patrz komentarz poniżej). Otrzymałem ją od naszych wspólnych znajomych i zamieściłem bez zweryfikowania z zainteresowanym, za co bardzo przepraszam Adama Kwaśniaka i czytelników portalu.

25 lipca 2019r.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com