Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Historyczne fotografie z Borzęcina  (Lucjan Kołodziejski)  2020-09-28

Historyczne fotografie z Borzęcina


Czytając książkę Martina Pollacka Tożsamość miejsca, w rozdziale Zdjęcia i polityka po raz pierwszy zetknąłem się z określeniem „historyczne fotografie”. Autor napisał m.in.: Kolekcjonowanie starych fotografii ma to do siebie, że bywa często frustrujące, przede wszystkim wtedy, gdy nie można zidentyfikować jednoznacznie wszystkich uwiecznionych na nim osób. Zwłaszcza kiedy zdjęcia nie są opisane. Ale fotografie historyczne stwarzają także okazję do bardziej intensywnego rozpatrywania przeszłości, do przypuszczeń i spekulacji. Może to być bardzo zajmujące i ciekawe, czasami nawet bolesne.

Najstarsze fotografie wykonane w Borzęcinie i zachowane do dzisiaj pochodzą z 25/26 lipca 1899 r., czyli z XIX wieku! Uważam, że określenie ich jako historyczne fotografie w pełni oddaje ich wartość. Z okazji I Zjazdu Inteligencji Borzęcińskiej sprowadzono z Tarnowa fotografa Tadeusza Mroczkowskiego (1863-1905) prowadzącego tam z bratem Aleksandrem zakład na ul. Kaczkowskiego 10. Przyjechał wozem konnym, a może jakąś kolaską, zabierając pokaźnych rozmiarów aparat fotograficzny, szklane negatywy oraz odczynniki chemiczne potrzebne do wykonania zdjęć. Efektem pobytu są zachowane szczęśliwie cztery fotografie, ujęte w tekturowe ramki z firmowym nadrukiem oraz dwie karty pocztowe. Fotografie te są w posiadaniu mieszkańców Borzęcina. Dziękuję serdecznie za ich udostępnienie Kindze Białek, Katarzynie Prasoł, Patrycji Siudut i Barbarze Wajda. Najwyższa pora zaprezentować je i dorzucić nieco informacji zdobytych dzięki wieloletnim poszukiwaniom.

Na temat samego zjazdu inteligencji pochodzącej z Borzęcina informację przysłał mi pasjonat historii pochodzący z miejscowości Księże Kopacze, a mieszkający w Krakowie Tadeusz Drabant. W gazecie „Związek Chłopski” z 1899 r. napisano: Borzęcin, dnia 2. sierpnia 1899 r. Wieś nasza w powiecie brzeskim jest najludniejszą w zachodniej Galicyi, bo w 1017 domach liczy przeszło 5 tysięcy ludzi. Ciągnie się ona systematycznie po obu brzegach rzeki Uszwicy, otoczonej wałami przeciwko wylewom. Posiada ona dwie szkoły: jednę czteroklasową, drugą dwuklasową, dwie czytelnie, sklepy chrześcijańskie, znakomicie urządzoną kręgielnię, kółko rolnicze, itd. Lud, dzięki misjom i pracom miejscowego ks. Proboszcza, odznacza się trzeźwością i przesyła z zagranicy, dokąd się udaje na zarobek, znaczne kwoty pieniężne. Dzieci swe posyła do szkół wyższych w Tarnowie i Bochni. Obecnie z parafii jest przeszło 30 młodzieży w szkołach średnich i seminariach nauczycielskich. W niedługim czasie wyświęciło się z tej parafii 15 księży. W tym roku odprawiło dwóch naszych parafian: ks. Bach i ks. Dulian pierwszą Mszę św. Wnet po prymincyach tych urządzili nasi rodacy, zajmujący społeczne stanowisko w różnych stronach kraju, zjazd 25. i 26 lipca b.r. Zjechali się księża, sędziowie, urzędnicy i nauczyciele, w liczbie około 40, aby okazać własnym przykładem swoim ziomkom, z pośród których wyszli, do czego prowadzi sumienna praca, jak wyższa prawdziwa oświata. Zjazd rozpoczął się nabożeństwem w kościele, gdzie piękne kazanie wypowiedział do licznych rzesz ludu, miejscowy ksiądz Proboszcz, Dziekan Oświęcimski. Powitanie zjazdu odbyło się w salach obszernej szkoły odświętnie przybranej w zieleń i chorągiewki. Nasi inteligentni rodacy przemawiali tu bardzo poważnie o różnych poważnych kwestyach: o miłości do Ojczyzny, o pracy nad ludem, o zgubnym socyaliźmie, który podkopuje wiarę, gubi naród, zaczepia własność i najświętsze węzy rodzinne usiłuje potargać. W kościele i w czasie obiadu przygrywała orkiestra wojskowa z Tarnowa, którą sprowadzali w tym czasie uczestnicy zjazdu. Pomiędzy żołnierzami było wielu Czechów, którzy rozrzewnieni byli widokiem swych pobratymców, braci Polaków, rozrzewnieni byli ich serdecznością i gościnnością. Mówili też, że z Borzęcina wynoszą niezatarte wrażenie. Wieczorem spalono ognie sztuczne. Tak się odbył ten – chyba pierwszy w kraju tego rodzaju zjazd, bo o podobnym nigdzieśmy jeszcze nie czytali. Niech w całym narodzie naszym będzie podobna solidarność i łączność, niech synowie co wyszli spośród ludu, nie zapierają się swych braci w siermiędze, niech o nich myślą i dla nich pracują. Niech szanują i praktykują wiarę swych ojców, niech bronią lud przed zakusami rzekomych przyjaciół, niech na całej ziemi naszej zapanuje prawdziwa i Boża oświata, a wybije dla nas rychło prawdziwe zmartwychwstanie i wolności chwila!

Jeden z uczestników

 

Z arch. Patrycji Siudut

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem pierwszą z prezentowanych fotografii, byłem zaskoczony jej jakością. Fotografia sygnowana na firmowej tekturze: Uczestnicy zjazdu w Borzęcinie w r. 1899. Tadeusz Mroczkowski Tarnów ul. Kaczkowskiego". Solidna, zachowała się w idealnym wręcz stanie. Delikatny odcień w kolorze sepii dodał jej jeszcze uroku. Na jej temat pisałem już kilka lat temu. Trudno dzisiaj nazwać wszystkich uczestników owego zjazdu z imienia i nazwiska. Kilkunastu udało mi się zidentyfikować, większość zapewne na zawsze pozostanie anonimowymi. Mężczyzna z prawej strony z laską to Konstanty Sadowski herbu Nałęcz, ostatni właściciel dworu w Borzęcinie. Barwna postać, społecznik, ale i człowiek o bujnym temperamencie. Co ciekawe, po śmierci, w 1921 r. zgodnie z jego ostatnią wolą, został pochowany na cmentarzu parafialnym w Borzęcinie Górnym. Centralnie w środku znajduje się ks. dr Jakub Górka, którego tablica pamiątkowa znajduje się w nawie głównej kościoła parafialnego w Borzęcinie Górnym. W górnym rzędzie piątym od góry jest ks. Józef Witek z Kongregacji Filipinów Cor. W wydanej w poprzednim roku książce Kasata i powrót 1876-1919. Pamiątka na 100-lecie powrotu Filipinów na Świętą Górę, jej autor ks. Henryk Brzezowski Cor poświęcił jeden z rozdziałów temu niezłomnemu oratorianinowi. W środkowej części siedzi (z brodą) Jan Jarosz (23.12.1840 – 1911). Niewiele o nim wiadomo. Był żołnierzem armii austriackiej w 1866 r. podczas wojny z Prusami. Być może uczestniczył w bitwie pod Sadową 2 lipca 1866 r. W 1869 r. zawarł związek małżeński z Florentyną Aptekarską. Od ok. 1871 r. pracował jako nauczyciel w Biadolinach Radłowskich. Około 1875 r. rozpoczął pracę w Borzęcinie. Miał dwie córki: Heleną, ur.10.08.1872 r. i Marię ur.15.12.1874 r. Od 1877 do 1903 r. był kierownikiem Czteroklasowej szkoły w Borzęcinie. Pochowany został na borzęcińskim cmentarzu, jego mogiła jako jedyna posiada metalowe, mocno już skorodowane ogrodzenie. Pierwszym z prawej strony (leżący) jest Władysław Ciochoń, ur. w Borzęcinie w 1869 r. Absolwent seminarium duchownego w Tarnowie i wydziału prawa UJ, dr praw, wieloletni Prezes Sądu w Brzesku. Zginął w obozie koncentracyjnym KL Sachsenhausen.

Z arch. Barbary Wajdy

Ołtarz Pana Jezusa Ukrzyżowanego obecnie znajduje się nieco bliżej prezbiterium, nadal jednak w południowej części kościoła. Ołtarz powstał w krakowskiej pracowni Franciszka Wyspiańskiego, ojca Stanisława. Zwieńczeniem ołtarz jest rzeźba Piety z drugiej połowy XV w. Warto zwrócić uwagę na widoczne fragmenty malowideł naściennych. Nie zachowały się jakiekolwiek informacje na ich temat. Można domniemywać, że była to „biblia peuperum”, czyli sceny z Biblii stanowiące dla niepiśmiennych mieszkańców jedną z form ewangelizacji. Po rozbudowie kościoła, w 1922 r. wnętrze zostało na nowo pomalowane przez „artystę malarza Józefa Jachimowicza”. W związku ze zjazdem dodatkowo udekorowano kościół młodymi brzózkami, które znajdują się po prawej stronie ołtarza. Tekturowa ramka zdjęcia ozdobiona jest secesyjnymi ornamentami kwiatowymi.

 Z arch. Patrycji Siudut

Widok na wschodnią część Borzęcina. Z lewej strony niewielki budynek to kasyno, a w nim kręgielnia (sic!), funkcjonujące do 1914 r. Towarzystwo Kasynowe założone zostało … 17 sierpnia 1900 r. przez inteligencję borzęcińską podczas jej pierwszego zjazdu we wsi rodzinnej. W uchwalonym statucie określono cele Towarzystwa i sposoby ich realizacji. Artykuł I statutu postanowił „Towarzystwo kasynowe ma na celu rozbudzenie i utrzymanie życia umysłowego między inteligencją Borzęcina i okolicy. W tym celu utrzymuje Towarzystwo Kasynowe w Borzęcinie odpowiednio urządzony lokal, w którym zgromadzać się mogą członkowie w celu wymiany myśli, czytania czasopism i wspólnej towarzyskiej zabawy; utrzymuje bilard, kręgielnię, bibliotekę dla użytku swoich członków, urządza odczyty, produkuje muzykalne amatorskie przedstawienia sceniczne, zabawy z tańcami, wycieczki i.t.p. rozrywki towarzyskie. Pierwszą siedzibę miało Towarzystwo w izbie wynajętej od Jakuba Guzego … tuż przy organistówce w Borzęcinie Górnym. Od 1 lipca 1903 roku na siedzibę Towarzystwa wynajęto nowy lokal u Feliksa Stąśka (J.Bratko, Dzieje Borzęcina). Dalej pierwszy sklep „u katolika”, tj. Teodora Oświęcimskiego, pochodzącego z Bobowej. Nazwa nie jest przypadkowa, handel bowiem w tamtym czasie w Borzęcinie zdominowany był przez żydowskich kupców. Sklep został otwarty ok. 1890 r., a istniał co najmniej do 1948 r. W prawym górnym rogu widnieje kościół parafialny przed rozbudową z lat 1912-1920. W głębi zauważyć można dach dzwonnicy parawanowej, będącej fragmentem ogrodzenia (taki typ dzwonnicy jest bramą?) wejściową cmentarza parafialnego w Szczepanowie) wybudowanego w 1869 r. za czasów proboszcza ks. Franciszka La Croix. Dalej na lewo widać dach wikarówki, czyli domu, w którym mieszkali pierwotnie księża wikarzy (wybudowana ok. 1874 r.) oraz drewniany most, wysadzony w powietrze podczas odwrotu armii austriackiej w listopadzie 1914 r.

Z arch. Kingi Białek

Prezbiterium z ołtarzem oraz fragment nawy głównej w borzęcińskim kościele parafialnym. Zdjęcie wykonane z chóru. Po lewej stronie widoczna jest kamienna ambona, zwana też kazalnicą. Została zburzona 23 kwietniu 1912 r. podczas rozbudowy kościoła. Nieco dalej ołtarz różańcowy, zachowany w tym miejscu do dziś. Na czas rozbudowy kościoła, 13 kwietnia tegoż roku, wszystkie ołtarze zostały rozebrane i zabezpieczone przed zniszczeniem. Wyjątek stanowił ołtarz główny, który przetrwał w niezmienionej formie do 1948 r., gdy wzniesiono obecny. Przed nim balaski wydzielające w prezbiterium strefę sacrum. Masze św. w rycie trydenckim odprawiane były przez kapłana plecami do wiernych do czasu wprowadzenia w Polsce reform Soboru Watykańskiego II. Klęcząc przy wspomnianych balaskach, przyjmowano komunię świętą. Po prawej stronie ołtarz Serca Pana Jezusa, w prawym dolnym rogu widoczny nieistniejący w tym miejscu ołtarz św. Sebastiana. Ponieważ epidemie w XVII-XIX w. były przyczyną częstych zgonów w Borzęcinie, modlono się do niego jako orędownika w czasie zarazy. Obecnie rzeźba ta jest w południowej części nawy bocznej.

Pocztówki

Pokłosiem pobytu fotografa Tadeusz Mroczkowskiego w lipcu 1899 r. na zjeździe inteligencji borzęcińskiej były również dwie karty pocztowe. Warto wiedzieć, że jako datę narodzin kart pocztowych przyjmuje się 1 lipca 1875 r., gdy zostały prawnie dopuszczone do obiegu międzynarodowego. W Niemczech pierwsze karty pocztowe pojawiły się już w 1869 r. Na ziemiach polskich ich oficjalna nazwa została ustanowiona w 1900 r., a zaproponował ją Henryk Sienkiewicz. Prezentowane pocztówki należą do najstarszych tego typu kart. Ich cechą charakterystyczną jest umieszczona na awersie ilustracja (zdjęcie /zdjęcia, rysunek lub szkic) oraz miejsce na korespondencję. Na rewersie znajdowało się miejsce na adres i znaczek pocztowy.


Z arch. Katarzyny Prasoł

Wyjątkowość powyższej karty jako źródła historycznego dla borzęcińskiej oświaty polega na zamieszczeniu po lewej stronie zdjęcia „starej szkoły” wybudowanej w 1861 r., a funkcjonującej do 1908 r. Pomimo moich 30- letnich poszukiwań nie znalazłem innego zdjęcia tejże szkoły. Prezentowany obiekt szkolny znajdował się przed budynkiem obecnej szkoły podstawowej. Jednak budynek ten nie był pierwszym w tym miejscu. Pierwsza szkoła została wybudowana po 1847 r. i dotrwała do 1861 r. Parcelę pod budynek szkolny podarował baron Wilhelm Badenfeld, dziedzic klucza radłowskiego. Budynek ten, podobnie jak i kościół na zdjęciach nr 2 i 3, umajony został młodymi brzózkami. Środkowa fotografia przedstawia kościół parafialny przed rozbudową w latach 1912-1920 (opis przy zdjęciu nr 3). Po prawej stronie zamieszczono zdjęcie dworu, w którym zamieszkiwała ostatnia szlachecka rodzina Konstantego herbu Nałęcz Sadowskiego w latach 1894 - 1921. Warto pamiętać, że już w 1596 r. w tym miejscu znajdowały się zabudowaniu folwarczne. Również od tego miejsca zaczynała się numeracja domów wprowadzona przez Austriaków niedługo po pierwszym rozbiorze Polski (1772). Współczesny opis historyka sztuki Andrzeja B. Krupińskiego wiele mówi o wyglądzie dworu: Jest to obiekt w całości murowany, zbudowany na planie wydłużonego prostokąta, parterowy, ale podpiwniczony, z częściowo mieszkalnym poddaszem. Ma dwutraktowy układ wnętrz z dwoma krótkimi korytarzami między traktowymi na parterze i po jednym dłuższym w poziomie piwnic i poddasza, tynkowane ściany, zwrócona na zachód dziewięcioosiową fasadę z otoczonym balustradą tarasem poprzedzającym główne wejście, a ponadto nowszą przybudówkę przy południowej ścianie szczytowej. Nakryty jest dwuspadowym podbitym blachą dachem z parą jednookiennych facjat na głównej osi i czterema kominami.


Z arch. Katarzyny Prasoł

Na podstawie stempla pocztowego wiadomo, że karta ta została wysłana z Borzęcina 27(?) sierpnia 1900 r. Jej odbiorcą była Emma Sparovitz, zamieszkała przy ul. Kaiserstrasen 12 w Marburgu w Niemczech.

Druga z prezentowanych pocztówek jest fotomontażem powstałym z czterech zdjęć. Środkowe zdjęcie jest kopią zdjęcia nr 3. Po prawej stronie umieszczono zdjęcie Uszwicy wykonane z tzw. żabiej perspektywy. Taka pozycja sprawia wrażenie, jakoby była to rzeka porównywalna wielkością co najmniej do Wisły! Faktem jest, że zwano ją w Borzęcinie Glinik, w przeszłości jak też i obecnie stanowi źródło zagrożenia powodzią. Wystarczył jeden dzień intensywnych opadów deszczu w górnym jej biegu, aby podniósł się poziom wody w korycie, zatrzymany dopiero przez obwałowania powstałe ok. 1871-1874 r. Dawna nazwa pochodziła od gliniastego koloru mułu pozostawianego wtedy na trawie rosnącej nad brzegami rzeki. Najstarszy zapis o wielkiej powodzi pochodzi z 1845 r., a najnowszy z 2010 r. W prawym rogu można dostrzec drewniane, pobielane ściany chałup przykrytych strzechą. Horyzont zamyka drewniany most.

W lewym górnym rogu znajduje się fotografia domu podpisanego jako poczta. Trudno stwierdzić jednoznacznie, czy od początku była na posesji Kobyłeckich. Faktem jest, że borzęciński urząd pocztowy powstał w 1887 r. Ciekawa, anonimowa notka na temat pracy tegoż urzędu znajduje się w gazecie „Słowo Polskie” z 14 sierpnia 1906 r. Można w niej przeczytać: Borzęcin. Pod adresem poczt i telegrafów. Z Borzęcina pow. Brzesko donoszą nam o anormalnym zarządzeniu dyrekcji poczt, zmieniającym przywóz poczty z godzimy 7 rano na 11 przed południem i to podobno na życzenie jednostki. Gmina Borzęcin licząca z górą 6 tysięcy ludności ma rozciągłość 10 km. Dotąd obchodził listowy wieś w przeciągu 8 godzin.tj. od 8Z arch. Barbary Wajdy. rano do 5 po południu obecnie zaczyna dopiero w południe, wskutek czego jedna połowa wsi jest skazana na odbieranie listów , gazet i.t.d. dopiero na drugi dzień rano. Zamiast uwzględnić prośbę gminy, aby poczta obchodziła dwa razy dziennie, dyrekcya wydaje po omacku rozporządzenia lekceważące publiczność na całej przestrzeni od Słotwiny, bo równie niegodnem i kłopotliwym jest to rozporządzenie dla gminy Szczepanów i Przyborów. Robiła gmina starania o stacyę telegraficzną, która jest niezbędnie potrzebną, tymczasem dyrekcya poczt i telegrafów zmienia kapryśnie rozporządzenie, które gmina przed 6 laty wywalczyła! Czy dziś przy wzmożonym ruchu rozporządzenie to traci na znaczeniu i czy w interesie dyrekcyi poczt leży krzyżowanie interesów kupieckich i towarzyskich?!

Czwarta fotografia przedstawia prawy brzeg Uszwicy, dostrzec można sklep Teodora Oświęcimskiego i Kasyno, o którym już wcześniej wspomniałem.

Z arch. Barbary Wajdy

Karta została wysłana 18 listopada 1899 r. w Borzęcinie przez Teodora Oświęcimskiego, właściciela sklepu o którym już powyżej wspomniałem. Jest to najstarsza pocztówka związana z moją miejscowością. Jej odbiorcą był Wielmożny Jegomość Ksiądz Dr. Górka miejscowy profesor(?) Dobrodziej w Tarnowie. 

Pisząc artykuł korzystałem też z z następujących publikacji: Fotografia galicyjska; Henryk Brzezowski, Kasata i powrót 1876-1919. Pamiątka na 100-lecie powrotu Filipinów na Świętą Górę; Józef Bratko, Dzieje Borzęcina, część I; Zabytki ziemi borzęcińskiej w opisach i rysunkach Andrzeja B. Krupińskiego; Martin Pollack, Topografia pamięci; Wojciech Nowicki, Dno oka. Eseje o fotografii.


Lucjan Kołodziejski


comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com