Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Peregrynacja trzech Znaków  (Marek Białka)  2021-04-26

Peregrynacja trzech Znaków

W dekanacie brzeskim dobiegła końca peregrynacja cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – patronki robotników, relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki – legendarnego kapelana ludzi pracy i Solidarności oraz repliki Krzyża nowohuckiego, którego w 1960 roku bronili tamtejsi robotnicy.




- W każdym dekanacie peregrynacja trwa jeden tydzień. W naszym dekanacie oprócz trzech brzeskich parafii, jesteśmy jedyną wspólnotą, która dostąpiła tego wielkiego zaszczytu – wyjaśnia ks. prał. Marian Zapiór, proboszcz parafii św. Marcina w Gnojniku. W piątek wieczorem odebraliśmy cudowny obraz wraz z repliką nowohuckiego Krzyża i relikwiami bł. Ks. Jerzego Popiełuszki od parafii MB Częstochowskiej w Brzesku-Słotwina. W sobotę, w godzinach popołudniowych, obraz patronki robotników i towarzyszące Mu symbole pojedzie do parafii św. Mikołaja w Bochni, aby tam rozpocząć nawiedzanie kolejnych parafii w dekanacie bocheńskim - dodaje gnojnicki duszpasterz.






Tak się akurat złożyło, że termin peregrynacji w gnojnickiej parafii przypadł na dzień 23 kwietnia, tj. liturgiczne wspomnienie św. Wojciecha, męczennika i głównego patrona Polski. Wspomniał o tym w swojej homilii ks. Marek Lis, wikariusz pracujący w tamtejszej wspólnocie, który mówił, że symbolika obrazu Matki Bożej Częstochowskiej - patronki robotników a także postać bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz replika nowohuckiego Krzyża wpisują się w czasy walki o wolność i suwerenność naszej Ojczyzny, której patronuje św. Wojciech. Dzisiaj zmagamy się z problemem bezrobocia, dlatego trwająca peregrynacja jest okazją do modlitwy za ludzi pracy oraz ich rodziny a także o zachowanie miejsc pracy i umocnienie poczucia sprawiedliwości społecznej etosu pracy – mówił dalej.



Przypomnijmy, że peregrynacja „trzech Znaków” rozpoczęła się w diecezji tarnowskiej 20 września 2020 roku, wtedy bowiem region duszpasterstwa ludzi pracy Małopolski wschodniej, który obejmuje całą diecezję tarnowską, przejął na jeden rok przewodnictwo. Historia jasnogórskiego obrazu oraz towarzyszących Mu dwóch znaków jest bardzo wymowna w swojej treści i przesłaniu jakie niesie ze sobą.



Tło obrazu, na którym widnieje wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej stanowi biało-czerwona flaga na której wypisane są daty upamiętniająca zrywy robotnicze. Obraz wykonano w trzech kopiach różnej wielkości. Najmniejszy z nich otrzymał na własność bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który w prywatnej rozmowie stwierdził, że dla niego jest to Matka Boża Solidarności. Drugi, nieco większy, trafił do kościoła św. Brygidy w Gdańsku. Natomiast największy obraz związkowcy podlaskiej Solidarności przekazali podczas II Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę w 1984 roku, jako symbol spotkań u stóp Czarnej Madonny.



Postać bł. ks. Jerzego Popiełuszki, legendarnego kapelana Solidarności oraz ludzi pracy, obecnego w tajemnicy relikwii towarzyszących peregrynacji, stanowi również bogatą część historii Polski a zwłaszcza okresu przemian ustrojowych i powstania Solidarności. Ten niezłomny kapłan, który bestialsko został zamordowany 19 października 1984 roku przez funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa PRL, stał się symbolem walki z aparatem ówczesnej władzy komunistycznej. Przez swoją niezłomną i heroiczną postawą życia i śmierci, ksiądz Jerzy Popiełuszko uznany został męczennikiem za wiarę i wyniesiony do chwały ołtarza. Uroczystość beatyfikacyjna miała miejsce w dniu 6 czerwca 2010 roku na placu Zwycięstwa w Warszawie. Cztery lata później we francuskiej diecezji Creteil rozpoczął się proces kanonizacyjny, który nadal się toczy.



Również historia nowohuckiego Krzyża związana jest z ruchem ludzi pracy, którzy stanęli w Jego obronie. Kiedy w 1947 roku komunistyczne władze zdecydowały o budowie kombinatu metalurgicznego, czyli Huty im. Lenina, projekt ten obejmował również stworzenie przemysłowego miasta, które stanie się robotniczą dzielnicą Krakowa. Władze komunistyczne liczyły na to, że klasa robotnicza zdominuje inteligencki i konserwatywny Kraków. Założeniem ideologicznym było to, że w nowym socjalistycznym osiedlu nie będzie budowy żadnego kościoła. Jednak po dojściu do władzy Władysława Gomułki, podczas krótkiego okresu politycznej odwilży 1956 roku, władze komunistyczne chwilo zmieniły zdanie w sprawie budowy świątyni w socjalistycznym mieście. To sprawiło, że zawiązał się komitet budowy kościoła, zaś w planowanym miejscu jego powstania, grupa mieszkańców Nowej Huty postawiła drewniany krzyż. Niestety, ale po blisko czterech latach stosunki na linii Państwo - Kościół uległy znacznemu pogorszeniu i rankiem 27 kwietnia 1960 r. ekipa robotników zaczęła wykopywać drewniany krzyż. Zgromadzeni wokół zaczęli protestować, przegonili robotników i ustawili Krzyż na nowo. Na miejsce zaczęły przybywać odziały milicji i ZOMO (Zmotoryzowane Odział Milicji Obywatelskiej). Między stronami doszło do starć. Funkcjonariusze użyli pałek i gazu łzawiącego, zaś obrońcy Krzyża odpowiedzieli kamieniami. Po południu tego samego dnia walki objęły całą Nową Hutę. Aby opanować sytuacje i załagodzić konflikt, konieczne było wsparcie oddziałów Milicji oraz wojsk KBW (Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego z innych miast. Po zmroku na polecenie władzy wyłączony został prąd. Demonstranci podpalili gmach Rady Narodowej. Wśród uczestników byli ranni. Wiele osób aresztowano i ciężko pobito. Dokładna liczba poszkodowanych nie jest jednak znana. Mimo tego, że w tym miejscu zamiast kościoła powstała szkoła, obrona Krzyża okazała się skuteczna, ponieważ władze komunistyczne uległy i wyraziły zgodę na budowę pierwszego kościoła w socjalistycznym mieście, który powstał kilkaset metrów dalej. Krzyż pozostał jednak na miejscu. W miejscu gdzie toczono o Niego walkę, dopiero w latach 1996 - 2001 powstała świątynia pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, zaś w 2007 odsłonięto przed nią Pomnik Krzyża Nowohuckiego, upamiętniający dramatyczne wydarzenia sprzed lat.



Na marginesie wspomnę tylko, że wśród osób zatrzymanych i aresztowanych w związku z obroną nowohuckiego Krzyża był również Józef Białka, mój Tata, który w 1960 roku pracował i mieszkał na terenie Nowej Huty. W tej sprawie w Instytucie Pamięci Narodowej zachowały się dokumenty potwierdzające ten fakt, które znajdują się w moim posiadaniu.


Marek Białka

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2021 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com