Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Nie da się w ciągu kilku lat odrobić wieloletnich zaniedbań - Rozmowa z wójtem Borzęcina, Januszem   (Dziennik Polski - Mirosław Kowalski)  2006-03-17

- Wtym roku gmina zamierza wydać blisko cztery miliony złotych na inwestycje. Dla jednych dużo, dla innych mało...

- Dla grupy malkontentów, która na szczęście jest u nas w mniejszości, to mało. Nie zgadzam się z tą opinią. Wystarczy zobaczyć nasz budżet i porównać go z planami wydatków i dochodów innych gmin w regionie. Co czwartą złotówkę wydajemy na inwestycje. To są wydatki majątkowe. Jest to jeden z najwyższych wskaźników w województwie małopolskim. Oczywiście, że ja też chciałbym, by na inwestycje można było wydać 40 czy nawet 50 procent budżetu. Szkopuł w tym, że jest to po prostu niemożliwe.

- Dlaczego? - Jest kilka tego powodów. Po pierwsze subwencja oświatowa. Do utrzymania sieci szkół i przedszkoli sporo musimy dopłacić. Przed rokiem lewicowy rząd odebrał gminom wiejskim dodatek wiejski. W ślad za tym nie poszły zmiany w Karcie Nauczyciela i gminy muszą nadal wypłacać 10-procentowy dodatek wiejski. Nadal nie jest uregulowana sprawa utrzymania przedszkoli i klas zerowych. Pieniądze na ten cel w całości musi zabezpieczyć gmina. Moja filozofia sprawowania urzędu opiera się na zasadzie, by nie drenować kieszeni mieszkańców gminy. Dlatego wszelkie podatki i opłaty lokalne są u nas niższe niż w sąsiednich gminach. To również ma odbicie w budżecie gminy.

- Drogi gminne są, w przeciwieństwie do powiatowych, w dobrym stanie. Do bardzo dobrego im jednak daleko...

- Nie da się w ciągu kilku lat odrobić wieloletnich zaniedbań, sięgających jeszcze lat PRL-u. Wiele wskazuje jednak na to, że budżet inwestycyjny będzie większy i wyniesie ponad pięć milionów złotych. Urząd złożył bowiem wniosek do Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Liczymy na sporą dotację na remonty i modernizacje dróg gminnych. W grę wchodzi 1,1 miliona złotych. Mam nadzieję, że pozytywna decyzja to tylko kwestia czasu. Nasz wniosek znalazł się na liście rezerwowej. Gdybyśmy otrzymali tę dotację, to na inwestycje przeznaczylibyśmy wsumie ponad 31 procent budżetu. Taki wskaźnik osiągają tylko nieliczni.

- Na co mogą liczyć mieszkańcy gminy w najbliższym czasie?

- W tym roku oddamy do użytku kilka ważnych inwestycji. Są to nowe obiekty lub gruntownie zmodernizowane. Dobre wieści mam dla mieszkańców wszystkich wsi. W Łękach do domów popłynie woda, w Bielczy do użytku zostanie oddany budynek wielofunkcyjny oraz remiza strażacka. Cieszyć się mogą też mieszkańcy i strażacy z Przyborowa. Przy tamtejszej jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej zostanie oddany do użytku garaż. To nie jedyna inwestycja realizowana w tej miejscowości. W planach jest też oddanie hali sportowej przy miejscowym Zespole Szkół. Mieszkańcy Warysia otrzymają Dom Wiejski, a w Borzęcinie pojawi się Dom Ludowy i zmodernizowane centrum wsi. Jest szansa na dotację na remont dróg "Czarnawa", "Jagniówka", "Granice - Waryś". Prace mają być też prowadzone przy budowie wodociągu w Borzęcinie, a w Borzęcinie Górnym zaplanowaliśmy termomodernizację Szkoły Podstawowej. W planach jest też remont szkoły w Przyborowie i w Łękach, przedszkola w Borzęcinie Górnym, ogrodzenie boiska sportowego w Borzęcinie Dolnym, rozbudowa oświetlenia ulicznego.

- Przed gminą dwa poważne wyzwania...

- Zapewne mówi pan o kanalizacji i Domu Pomocy Społecznej. To fakt. Mam nadzieję, że w tym roku przebrniemy przez prace przygotowawcze dla kanalizacji gminy. Chcemy to zrobić w sposób kompleksowy. Nie zabieraliśmy się za te inwestycje wcześniej, gdyż czekamy na unijny fundusz Spójność. Wiele wskazuje na to, że do kanalizacji dołożymy tylko kilkanaście procent, resztę pokryje Wspólnota Europejska i budżet państwa. Budowa Domu Pomocy Społecznej to również ważne zadanie. Nie chcemy wyręczać powiatu, ale jestem przekonany, że z tym uporamy się lepiej. Dom Pomocy Społecznej to przede wszystkim nowe miejsca pracy dla ludzi młodych, a dla seniorów szansa na pogodną jesień życia.

- Przyznam, plany brzmią zachęcająco. Niektórzy powiadają jednak, że to wszystko kosztem zadłużenia gminy.

- Z tą opinią się nie zgadzam. Zadłużenie naszej gminy jest stosunkowo nieduże. Jeśli już zaciągaliśmy jakieś pożyczki i kredyty, to zazwyczaj na preferencyjnych zasadach. Część z nich była po prostu umarzalna. Nie mniej ważne jest to, że kredyty pokrywały te wydatki inwestycyjne, które musiała sfinansować gmina. Inwestycje, na które otrzymywaliśmy wiele milionów bezzwrotnych dotacji. Byłbym złym wójtem, gdybym nie realizował prac, na które nawet w 75 procentach otrzymujemy pieniądze zewnętrzne.

- Inwestycje to nie wszystko. A inne dziedziny życia?

- Pod tym względem też nie mamy się czego wstydzić. Sporo dajemy na sport, kulturę, promocję walorów turystycznych naszej gminy. Organizowane przez Gminny Ośrodek Kultury imprezy to nie tylko "wabik" na turystów, ale też – o czym warto pamiętać - pomysł na zagospodarowanie czasu wolnego naszym mieszkańcom. Harmonogram imprez w tym roku jest spory, cieszę się, że "Dziennik Polski", najbardziej poczytna gazeta w województwie i w naszej gminie, sprawować będzie nad nimi patronat medialny.

Rozmawiał: Mirosław Kowalski

 

Przesłane przez Piotra Kanię.

Przedruk za zgodą autora.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com