Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

W Zaborowskim Domu Kultury stoi 7 zakopconych lamp naftowych  ("Echo Krakowskie")  1954-05-01

W Zaborowskim Domu Kultury
stoi 7 zakopconych lamp naftowych

W Zaborowskim Domu Kultury stoi 7 zakopconych lamp naftowych, które są już tylko wspomnieniem długich wieczorom, gdy wieś nie była zelektryfikowana.

ZACZĘŁO się jeszcze w styczniu. Zima srożyła się na dobre, gdy do Zaborowa, niewielkiej wsi leżącej na północnym krańcu pow. Brzeskiego, zajechały pierwsze samochody Krakowskiego Przedsiębiorstwa Elektryfikacji Rolnictwa, wiozące materiały na budowę. 24-osobową ekipę elektryfikacyjną przyjęto tu z otwartymi rękami. Szybko znalazły się kwatery a i chętnych do pomocy przy rozwózce słupów i kopaniu dołów nie zabrakło. Mimo to kierownik budowy Franciszek Skocz miał niełatwe zadanie do wykonania.

Zakończenie robót przewidziane było na koniec kwietnia. Nie dało się, niestety, przewidzieć, że zima będzie długa i ciężka, a wiosna kapryśna i również nie poskąpi przykrych niespodzianek.

Przeklinaliśmy pogodę - mówi kierownik budowy - ale pracy nie przerwaliśmy ani na jeden dzień. W końcu marca cała załoga podjęła zobowiązanie 1-majowe: „Oddać robotę przed terminem“.

Już 13 kwietnia płynie do Krakowa meldunek: „Zaborów świeci".

- Deptali nam po prostu po piętach - mówi dalej kierownik. - Kiedy przyszło do podłączania poszczególnych domów do sieci, zniecierpliwienie było tak ogromne, że każdy chciał być pierwszy. Nic dziwnego: w Zaborowie są ludzie, którzy po raz pierwszy w życiu własnymi oczami oglądali światło żarówki.

U SPÓŁDZIELCÓW PRZEWODNICZĄCEGO spółdzielni produkcyjnej gromady Zaborów, Pawła Bartyzla, zastajemy przy pracy w oborze.

- Przywieźliśmy właśnie wapno. Zaraz będziemy je gasić, a w nocy bielimy. Mamy światło, widno jak w dzień, można robić - mówi z nieukrywaną radością. - Tylko z krowami kłopot, bo jak światło zobaczą, to i w nocy by jadły. A wiecie - dodaje przewodniczący, że za przedterminową elektryfikację, gromady zobowiązały się zakończyć wysadkę ziemniaków na 5 maja.

W DOMU KULTURY ZABOROWSKI Dom Kultury wygląda na zewnątrz imponująco. Duży jednopiętrowy budynek, w środku sala teatralna ze sceną, biblioteka, świetlica, wita nas odgłosami skocznego oberka i raźnym przytupywaniem. - Mamy właśnie próbę - informuje kierownik placówki Jan Szpara.

W czytelni na oknie stoi 7 zakopconych lamp naftowych. „Emerytowane'’ towarzyszki długich zimowych wieczorów.
- Pracę rozkręciliśmy teraz na całego - opowiada J. Szpara. - Przygotowujemy imprezy na 1 Maja i 10-lecie Polski Ludowej. Jutro dziecięcy zespół taneczny jedzie na eliminacje powiatowe do Brzeska, Na 1 Maja znów występy w Radłowie, razem z własną kapelą ludową. Przewidziany również wyjazd do sąsiedniej spółdzielni produkcyjnej Kwikowa ze „Sprawą rodzinną". W Zaborowie już graliśmy przy nabitej sali. Ciężko nam było bez światła. A już specjalnych talentów wymagało zorganizowanie przedstawienia przy lampach.
Teraz to co innego. Tu kierownik Szpara przekręcił kontakt. Błysnęło równocześnie kilkanaście świateł na widowni i scenie.

1-majowa gazetka ścienna „Echo Zaborowskie" poświęcona jest głównie sprawom elektryfikacji. Od góry rysunek: słupy, przewody wysokiego i niskiego napięcia, transformatory. Nowe dodatki do Zaborowskiego krajobrazu.

Obok zobowiązania spółdzielców i koła ZMP, poniżej wiersz:

„13.IV zabłysło po raz pierwszy światło elektryczne w Zaborowie" — zaczynający się, od słów:

Synku, nie marszcz tak bardzo czoła
Już nie trzeba, popatrz u sufitu
Wisi żarówka, jak śnieg biała...
 

„WYPRACOWANIE O ELEKTRYCE"

JESTEM właśnie w izbie Władysława Kukiełki. Uradowana gospodyni myśli już o elektrycznym żelazku.

- Bo kontakty nam też założyli - mówi. - I radio by się przydało. Na razie cieszymy się tym co mamy. Wieczorem poszyć można, dzieci lekcje odrabiają. Bogusia! - zwraca się do córki - pokaż no swoje wypracowanie o elektryce!

A sąsiadka, która przysłuchuje się naszej rozmowie, wtrąca sama: - Dawniej jak tylko ciemno się zrobiło, to spać. A teraz inne życie. A jak nam kiedyś na 5 minut wyłączyli światło i trzeba było znów stare kaganki zawiesić, tośmy już nic nie widzieli. Jak to się szybko człowiek do lepszego przyzwyczai!

Wanda Szyszkowska

źródło: "Echo Krakowskie", Sobota, 1 maja 1954 r., nr. 103 str. 6

Nadesłał: Mariusz Gałek
30 marca 2024

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2024 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com