Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Być skutecznym jak Maksymilian Daniłowski  (Zbigniew Stós)  2025-04-23

Być skutecznym jak Maksymilian Daniłowski

W maju ubiegłego roku czytelnicy portalu brzesko.ws mogli przeczytać artykuł Maksymiliana Daniłowskiego na temat porządków na Cmentarzu Komunalnym w Brzesku. Pośród wielu spraw autor zwrócił uwagę na zły stan kaplicy cmentarnej, "pamiętającej czasy głębokiego PRL". czytaj » Nie wiem, jak ta krytyka dotarła do magistratu, bo jak wszyscy mieszkańcy Gminy Brzeska wiedzą, włodarze miasta i gminy nie czytają informacji zamieszczonych na brzesko.ws, o czym oficjalnie poinformowano na jednej z sesji Rady Miasta.

Tak czy inaczej ktoś musiał donieść władzom, że wspomniana kaplica od ponad 55 lat nie była remontowana i jak napisał i zilustrował zdjęciami Maksymilian Daniłowski "...  nie dość, że straszy wewnątrz, to dodatkowo straszy na zewnątrz. Popękane są mury, szyby. To wszystko pokazuje, jak bardzo to ważne miejsce jest zaniedbane. Nie wspomnę o toalecie, w której tak śmierdzi, że nie da się tam wejść."

Zapewne poruszeni krytyką włodarze postanowili przeznaczyć 100 tys. na remont kaplicy, o czym poinformowała redakcja kwietniowego BIM:

"Jak dowiedzieliśmy się z nieoficjalnych źródeł (sic! podkreślenie moja) prace remontowe powinny ruszyć w czerwcu. Modernizacji mają zostać poddane dach kaplicy oraz główna witryna. W gminnym budżecie zarezerwowano na to zadanie około 100 tysięcy złotych. Kaplica liczy sobie już 56 lat, tyle samo co sam cmentarz. Wybudowana została w 1969 roku i praktycznie od tego czasu nie była ani raz gruntownie odnawiana. W przypadku tej budowli remont jest jak najbardziej wskazany, a wiadomość o jego rychłym rozpoczęciu z pewnością usatysfakcjonuje wszystkich mieszkańców gminy Brzesko."

Nie wydaje się Wam to dziwne, że oficjalna gazetka samorządowa powołuje sie na "nieoficjalne żródła"? Czyżby to tak na wszelki wypadek, no bo gdyby z planów nic nie wyszło, to wtedy można by obciążyć tym „nieoficjalne źródła”?

W każdym razie życzę, aby wszystko poszło zgodnie z planem i z początkiem tegorocznego lata rodziny zmarłych korzystające z kaplicy będą zadowolone z przeprowadzonego remontu.

Skoro już jesteśmy przy Cmentarzu Komunalnym, chciałem napisać o dwóch, o których niewielu mieszkańców jeszcze pamięta, a większość nigdy nie słyszała.

W Leksykonie,wspominając działalność mojego Taty Ryszarda Stósa, Dyrektora Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Brzesku, napisałem, że był On bardzo zaangażowany (spotkałem się także z opiniami, że był inicjatorem) w budowę Cmentarza Komunalnego w Brzesku. Kiedy zmarł tragicznie ostatniego sierpnia 1968 roku w wieku 44 lat, mimo że cmentarz był jeszcze nieotwarty, ze względu za zasługi dla Miasta i jego zaangażowanie w budowę nowego cmentarza, władze zaproponowały mojej Mamie pochowanie Go na będącym jeszcze w budowie cmentarzu. Gdyby nie to, że mieliśmy nagrobek na Cmentarzu Parafialnym, Tato mój byłby pierwszą osobą pochowaną na Cmentarzu Komunalnym. Na cmentarzu, który był ostatnim "jego dziełem”.

Pamiętam z rozmów, jakie odbywały się w naszym domu, że Tato planował w budynku cmentarnym nie tylko kaplicę, ale także ... spalarnię zwłok (to były lata 1967-1968 !). Pomysł ten spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem ówczesnego proboszcza ks. Jakuba Stosura, który generalnie nie był zadowolony z budowy Cmentarza Komunalnego.

Druga ciekawostka związana z planowaną budową Cmentarza Komunalnego dotyczy ... Cmentarza Żydowskiego.

Planując na początku 1960 roku budowę nowego cmentarza, ktoś zaangażowany w projekt (niestety, nie znam nazwiska tej osoby) wpadł na pomysł, aby przy okazji wyprostować i poszerzyć ulicę Czarnowiejską biegnącą wzdłuż muru Cmentarza Żydowskiego. Ponieważ Cmentarz Żydowski od 1945 roku nie był wykorzystywany, planowano w tym celu wyburzenie muru cmentarnego. Nie wiem, czy poinformowano oficjalnie o tych planach gminę żydowską w Krakowie, czy też informacja ta dotarła do Krakowa w inny sposób, w każdym razie Izraelici nie mieli zamiaru na to pozwolić.
Najpierw "po cichu" pochowano przy murze cmentarnym, zmarłą właśnie Żydówkę (nie brzeszczankę) a dodatkowo na cmentarzu postawiono z pustaków mały budynek. Nie pamiętam dokładnie, w którym było to roku, ale pamiętam jak przed siódmą rano zadzwonił w domu telefon i ktoś poinformował mojego Tatę "żydzi postawili na cmentarzu pakamerę z pustaków". Dziś wiem, że to tzw. Ohel - grobowiec w postaci budyneczku osłaniający nagrobek, będący schronieniem dla ludzi pielgrzymujących do grobu zmarłego.

O wydarzeniach tych było dość głośno "na mieście", nie mówiąc o urzędach. Tym sposobem temat prostowania i poszerzania ul. Czarnowiejskiej przestać istnieć. (Szkoda, że ks. Zygmunt Bochenek nie miał takich oporów, pozwalając na wyburzenie muru Cmentarza Parafialnego i postawienie budynku komercyjnego bezpośrednio przylegającego do nagrobków).

Wracając do Cmentarza Żydowskiego. Tożsamość kobiety, o której wspomniałem powyżej, poznałem dopiero czterdzieści parę lat później, czytając książkę Iwony Zawidzkiej "Cmentarz Żydowski w Brzesku", w której autorka napisała: "... na cmentarzu brzeskim można odnaleźć tylko jeden grób osoby zmarłej po okupacji. Tuż przy głównej bramie cmentarnej, po lewej stronie głównej alei, w części przeznaczonej na groby kobiet i dziewcząt, pochowano Jadwigę Ziarnecką, córkę Neftalego Herza, zmarłą 10 kwietnia 1960 roku. Osoba ta najprawdopodobniej nie pochodziła z Brzeska.". O okolicznościach pochówku autorka nie napisała ani słowa, ale najprawdopodobniej nic na ten temat nie wiedziała.

"To by było na tyle." - jak mawiał profesor "mniemanologii stosowanej" Jan Tadeusz Stanisławski.

Zbigniew Stós

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2026 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com