Nieznane zdjęcia z pogrzebu śp. Ryszarda Stósa, zasłużonego obywatela Brzeska
(Zbigniew Stós)
2026-06-17
Nieznane zdjęcia z pogrzebu śp. Ryszarda Stósa, zasłużonego obywatela Brzeska. Stós Ryszard (12.03.1924 - 31.08.1968) - w czasie okupacji jako 17-letni chłopak, wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec, zobacz». Po wojnie ukończył technikum budowlane w Krakowie. Całe swoje krótkie życie zawodowe poświęcił Brzesku. Pracował w Powiatowym Zarządzie Drogowym, Powiatowej Radzie Związków Zawodowych. W latach 1951-1954 był kierownikiem Wydziału Budżetowo-Gospodarczego PRN a w latach następnych pracował w Przedsiębiorstwie Budownictwa Terenowego (tzw. ”Bepie”). W roku 1960 został dyrektorem Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej (MPGK). Funkcję tę pełnił do roku 1967, kiedy to został powołany na dyrektora Powiatowego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego w Brzesku. Pełniąc obowiązki służbowe, zmarł śmiercią tragiczną w dniu 31 sierpnia 1968 roku. Był odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, Złotą Odznaką Zasłużonego Działacza Ligi Przyjaciół Żołnierza, Odznaką Przodownika Pracy i Odznaką Tysiąclecia. W 1965 r. był także przewodniczącym Miejskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu. (źródło: Kroniki Powiatu brzeskiego, T1,T2 i T5).
Ryszard Stós (w środku) i współpracownicy z MPGK. Od prawej: Józef Żydak (odpowiadał za stan zieleni w Brzesku), Adam Laska (gł. księgowy), Od lewej: Anna Legutko (księgowość), NN Jan Burlikowski, kronikarz Miasta i Powiatu Brzeskiego, odnotowując śmierć śp. Ryszarda Stósa w kronice żałobnej (Kronika powiatu brzeskiego 1967-1970, tom 2, str.113), napisał: "W sobotę, 31 sierpnia 1968 roku na skutek potrącenia przez samochód osobowy zmarł śmiercią tragiczną dyrektor Powiatowego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego – Ryszard Stós. Terenem jego szczególnej aktywności było Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Na stanowisku dyrektora tego Przedsiębiorstwa wykazał się nie tylko niezwykłą pracowitością, ale przede wszystkim inwencją i pomysłowością w podejmowaniu działań z dziedziny gospodarki Komunalnej. Miasto Brzesko z każdym rokiem zmieniało na lepsze swój wygląd. Ulice otrzymały nową asfaltową nawierzchnię, urządzono nowe chodniki, kwietniki i zieleńce, założono nowoczesne oświetlenie uliczne, wyremontowano dziesiątki kamienic, wprowadzono gazyfikację miasta, miejską komunikację autobusową, przystąpiono do uporządkowania parku miejskiego. Pomyślną realizację tych wszystkich zadań przeprowadzał Zmarły. (...) Zginął w wieku lat 44. Pogrzeb odbył się 3 września na cmentarzu parafialnym w Brzesku. Wzięły w nim udział tysiące mieszkańców miasta i powiatu oraz liczne delegacje z terenu całego województwa krakowskiego. W kondukcie pogrzebowym niesiono ponad 100 wieńców." Władze polityczne miasta chciały wykorzystać popularność zmarłego i zaproponowały mojej mamie, że zorganizują pogrzeb państwowy, z udziałem orkiestry i kompanii honorowej Wojska Polskiego. Po tym, jak wdowa po zmarłym nie wyraziła zgody na pogrzeb państwowy, wielu "kolegów" zmarłego nie przyszło na pogrzeb. Takie to były czasy. Dlaczego dzisiaj wracam to tamtego wydarzenia? Otóż kilka dni temu dostałem z Wielkiej Brytami zdjęcia z pogrzebu, których ja, jak i moja rodzina nigdy wcześniej nie widzieliśmy (poza jednym). Zdjęcia te pokazują to, co do tej pory było mi znane jedynie z relacji ustnych dorosłych uczestników pogrzebu i pomyślałem, że warto przypomnieć to smutne wydarzenie w historii Brzeska, oraz pokazać jak mieszkańcy miasta i powiatu żegnali człowieka, który zawsze stawiał potrzeby innych ponad swoje własne. Zwłoki zmarłego tragicznie Ryszarda Stósa, zgodnie z częstą wówczas katolicką tradycją, wystawiono przed pogrzebem w otwartej trumnie, w nieistniejącej już kostnicy przyszpitalnej przy ul. Ogrodowej. Kondukt pogrzebowy szedł ul. Ogrodową w stronę kościoła św. Jakuba Apostoła. Ze względu na bardzo dużą liczbę uczestników pogrzebu ruch samochodowy w mieście był regulowany przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. Najpierw zamknięto ulicę Ogrodową od obecnej ul. Królowej Jadwigi do ul. Zielonej a po mszy żałobnej ul. Kościuszki od kościoła do ul. Władysława Jagiełły. Orszak pogrzebowy przeszedł koło budynku "starej łaźni", w którym mieściła się siedziba Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, w którym w latach 1960-1967 zmarły pełnił funkcję dyrektora. Następnie kondukt pogrzebowy skręcił w ul. Chopina. Mszę świętą koncelebrowali ks. Edward Limanówka (na zdjęciu poniżej, przed trumną) wraz z ks. Janem Kordelą (na zdjęciu po prawej). Pozostali księża będący wtedy w parafii brali udział w odbywającym się w tym samym czasie pogrzebie Karola Pękali, biskupa pomocniczego w Tarnowie.
Po mszy żałobnej uczestnicy ceremonii przeszli ulicą Tadeusza Kościuszki na cmentarz parafialny, gdzie nastąpiło złożenie Zmarłego do grobu.
W roku 1985, w 600. rocznicę powstania miasta, Rada Miejska podjęła uchwałę o wydaniu specjalnego medalu wykonanego z brązu i odznaczenie nim ludzi i instytucji "Zasłużonych dla Miasta Brzeska". Wśród dziewięciu osób odznaczonych w tamtym roku był także Ryszard Stós (pośmiertnie).
Skąd zdjęcia z tego pogrzebu znalazły się w Wielkiej Brytanii? Przypuszczam, że autorem zdjęć jest Marian Herbert (pracował wtedy w MPGK i zajmował się także obsługą fotograficzną rożnych wydarzeń). Jedna osoba z jego rodziny korespondowała z moją ciotką, mieszkającą w Szkocji, z którą przed II wojną światową chodziła do szkoły podstawowej w Brzesku.
Zbigniew Stós, syn
|