Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Srebrny jubilat pielgrzymkowy  (mb)  2007-10-12

 Z księdzem Marianem Zapiórem – proboszczem parafii św. Marcina w Gnojniku - rozmawia Marek Białka

W tym roku, po raz 25. wyruszyła jubileuszowa Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę. Z tego - co mi wiadomo, to jest Ksiądz również wśród grona tych osób, które tyle samo razy przemierzyły szlak pielgrzymkowy.

Tak, zgadza się. Minęło już 25 lat, jak pierwszy raz wybrałem się na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Od tego momentu, corocznie uczestniczę w pielgrzymowaniu do tronu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Proszę powiedzieć, jakie były tego początki i skąd wzięła się taka inicjatywa ?

Właściwie, to moje pielgrzymowanie zaczęło się już rok wcześniej na Pieszej Pielgrzymce Krakowskiej, na którą wybrałem się z kilkoma osobami z Rajbrotu. Byłem wtedy klerykiem, po drugim roku Seminarium Duchownego w Tarnowie. Już wtedy spodobała mi się atmosfera pielgrzymkowa i - gdy za rok - rozpoczynała się 1-sza Pielgrzymka Tarnowska także wyruszyłem na nią i - jak się okazało - miałem taką możliwość i pragnienie co roku - aż do dnia dzisiejszego.

Ile jest takich osób, które na swoim koncie mają „zaliczone” 25 pielgrzymek ?

Z tego co mi wiadomo, to w grupie numer 8 „św. Stanisław” jestem tylko ja. Natomiast w całej Pielgrzymce Tarnowskiej jest ponad 30-tu jubilatów. Ile dokładnie - tego nie wiem.

Czym jest dla Księdza pielgrzymowanie, a zwłaszcza do duchowej stolicy Polski ?

Pielgrzymka jest dla mnie obrazem całego życia, które jest wędrówką do Wiecznej Ojczyzny. To są rekolekcje w drodze. Pielgrzymowanie na Jasną Górę było i jest dla mnie ważnym i radosnym wydarzeniem. W takim miejscu mógłbym i chciałbym być bardzo często.

Tradycyjnie od kilku lat - na trasie pielgrzymki - młodzi pątnicy ślubują sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Czy zdarzyło się Księdzu błogosławić taki związek małżeński ?

Kiedy przez 5 lat byłem przewodnikiem grupy nr 2, mieliśmy w naszej grupie pary ślubne, ale – o ile pamiętam - chyba tylko raz błogosławiłem nowożeńców.

Mówi się, że - aby kogoś często odwiedzać - trzeba go po prostu polubić. Myślę, że w szczególny sposób ukochał ksiądz Maryję, skoro 25 razy - mimo różnych niedogodności - przemierzył Ksiądz pielgrzymi szlak do Jej stóp.

Źródło ukochania przeze mnie Maryi, jest w mojej rodzinnej parafii Rajbrot, gdzie zabytkowy kościół jest pod wezwaniem Narodzenia NMP. To tam od najmłodszych lat, budziło się moje przywiązanie do Matki Bożej. Jasna Góra od pierwszej mojej obecności - której dokładnie nie pamiętam - zostawiła widocznie mocne wezwanie, aby często tam przybywać.

Podejrzewam, że wybór Matki Boskiej Fatimskiej - jako patronki nowego kościoła - również ma związek z kultem Maryjnym, jaki niewątpliwie Ksiądz szerzy.

Było to także moje pragnienie, ale przede wszystkim pragnienie wielu parafian, dlatego Ich wolę brałem pod uwagę - a nie siebie.

Powszechnie wiadomo, że piesza pielgrzymka to trud i poświęcenie. Jakie niedogodności utkwiły Księdzu najbardziej w ciągu tych 25-lat ?

Nie przeszkadzało mi spanie na kilku pielgrzymkach w namiocie, a potem przeważnie na podłodze. Najbardziej dokuczały ciągłe opady deszczu albo też mocny upał, pogoda parna i duszna.

A może miało miejsce jakieś humorystyczne wydarzenie, którym chciałby się Ksiądz podzielić z czytelnikami KNU ?

Teraz na poczekaniu nie mogę sobie nic przypomnieć, ale z pewnością takie sytuacje były. Na pielgrzymce jest wiele chwil radości.

Podobnie jak każdy Pielgrzym, każdorazowo niesie Ksiądz ze sobą pewne intencje, z jakimi zmierza do tronu Czarnej Madonny, aby je tam przedstawić. Proszę powiedzieć, jakie prośby składał Ksiądz przed tronem Jasnogórskiej Pani i kogo polecał Jej w opiekę ?

Przez ostatnie lata były to intencje związane z posługą w parafii, a więc obejmowałem modlitwą wszystkich parafian, jak również sprawy dotyczące budowy nowego kościoła. Oprócz tego są zawsze intencje osobiste, a także znajomych, przyjaciół i bliskich.

Wspomniał ksiądz, że – podczas ostatnich pielgrzymek - polecał Siebie i całą parafie na czas budowy nowego kościoła. Jak widać gołym okiem, Matka Boża ma nas w swojej opiece, gdyż mury parafialnej świątyni, pną się do góry w expresowym tempie.

Nas wszystkich cieszy postęp w budowie i opieka Boża dla pracujących. Mam nadzieję, że zdążymy wykonać strop na całej budowli kościoła - zanim rozpocznie się zima. Prac zbrojeniowych pozostało na ten rok już niewiele. Pokrycie kościoła dachem będzie dopiero na wiosnę przyszłego roku.

Ile osób uczestniczy w Pieszej Pielgrzymce Tarnowskiej ?

W tym roku było około 8,5 tysiąca, w tym z parafii Gnojnik 30 lub 31 osób. W ciągu ostatnich 5 lat, to rekordowa liczba pielgrzymów z naszej parafii.

Jaki dystans mają do pokonania pątnicy ?

Cała trasa liczy 240 kilometrów i jest pokonywana w dziewięć dni. Jest kilka dni, w które trzeba przejść ponad 30 km, a w niektóre ponad 20 km.

Jakie są tendencje, jeśli chodzi o udział pątników w pielgrzymowaniu na Jasną Górę?

W poprzednich latach chodziło ponad 10 tysięcy pątników. Obecnie jest stabilność. Różnica może być w granicach pół tysiąca osób.

Czy pamięta ksiądz, jak wyglądała techniczna obsługa pielgrzymki 25 lat temu, gdzie nie było jeszcze internetu, telefonów bezprzewodowych, itp. ?

Była dużo trudniejsza. Były wykorzystywane CB Radio i krótkofalówki. Musiało wystarczyć, a dzisiaj trudno to sobie wyobrazić.

Jak dziś wygląda obsługa logistyczna szlaku pielgrzymkowego. Czy coś się zmieniło ?

Z tego co wiem, to trasa jest przynajmniej raz lub dwa razy sprawdzana. Pewne sprawy organizowane są przez dyrekcję pielgrzymki i poszczególne służby

[np. nagłośnienie, zakrystia, chleb i herbata, TOI TOI], a inne przez każdą grupę, jak przewóz bagaży, nagłośnienie grupy, opieka medyczna, porządkowa, duchowa, noclegi. To wszystko jest podobnie jak kiedyś.

Jak z perspektywy czasu, zmieniła się duchowa strona pielgrzymowania. Mam tutaj na myśli kulturę, strój, zachowanie, typ ludzi, itp.

Na pielgrzymkę idzie dużo ludzi młodych, którzy nie zawsze chcą zachować we wszystkim ducha religijno – pokutnego. Dotyczy to zbyt krótkiego stroju, zachowania wobec gospodarzy, kultury słowa, itp. Często szuka się wygody, zamiast umieć zrezygnować z pewnych rzeczy. Dla niektórych jest to tylko przygoda, chęć przeżycia czegoś innego, nowego – niekoniecznie religijnego. Dla wielu uczestników są to rekolekcje w drodze. Pierwsze pielgrzymki miały niepowtarzalną atmosferę. Zmieniła się mentalność ludzi i chyba też wiara staje się mniej pogłębiona.

Na koniec wypada mi zapytać, jak długo zamierza ksiądz jeszcze pielgrzymować do tronu Jasnogórskiej Pani ?

Chciałbym pielgrzymować jak najdłużej, jak pozwolą na to siły i możliwości, biorąc zarazem pod uwagę podobne pragnienia księdza wikariusza. W przyszłym roku chciałbym odwiedzić naszych rodaków w USA w sierpniu i wrześniu, i jeśli tak będzie, to pójdę tam do Częstochowy koło Filadelfii, razem z Polakami, ale tylko dwa dni. A potem zobaczymy, co Bóg da.

Dziękuję za rozmowę. Szczęść Boże.

Szczęść Boże 

Marek Białka

Pażdziernik, 2007

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com