Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Pitera oskarża posła PO z Brzeska o korupcję  (onet.pl)  2008-04-16

"Polska Gazeta Krakowska": Prokurator krajowy oraz prezes Urzędu Zamówień Publicznych badają sprawę przetargów, które rozstrzygnięto w 2003 r. w Brzesku, kiedy burmistrzem był tam obecny poseł Platformy Obywatelskiej Jan Musiał. Prokuraturę zawiadomiła minister Julia Pitera, która uważa, że w Brzesku doszło do korupcji. Musiał nie ma sobie nic do zarzucenia. Jego zdaniem wszystkie procedury przetragowe przebiegały zgodnie z prawem.

Pięć lat temu Jan Musiał - jako burmistrz Brzeska - ogłosił przetarg na budowę kanalizacji w mieście. Inwestycja, w dużej części finansowana z pieniędzy unijnych, kosztowała w sumie 9 mln euro. Przetarg na jej całościową obsługę wygrała firma Citec SA z Katowic, która w ramach zawartego z brzeskim magistratem kontraktu zakupiła dla niego dwa samochody o łącznej wartości 100 tys. zł. Jeden z nich - skoda super - przekazany został burmistrzowi jako auto służbowe. Drugi - fiat seicento - służył urzędnikom do nadzorowania inwestycji.

Samochody i przetargi.

W czasie gdy samochody były już w urzędzie, odbyły się kolejne przetargi - na obsługę drugiego i trzeciego etapu budowy kanalizacji. Wygrała je również firma Citec. - Potem była ona organizatorem przetargów na wyłonienie wykonawcy inwestycji. Wygrywało je trzykrotnie to samo konsorcjum. To rodzi podejrzenia, że aby zwyciężać w przetargach, należało sponsorować urząd - mówi "Polsce Gazecie Krakowskiej" poseł PiS z Brzeska Edward Czesak.

W ubiegłym tygodniu zgłosił on w Sejmie interpelację, w której pytał premiera Donalda Tuska, jakie działania zamierza podjąć rząd, aby zwiększyć przejrzystość procedur przetargowych i ograniczać możliwość korupcji w samorządach. W pytaniu opisał sytuację, jaka miała miejsce w Brzesku w 2003 r. Nie podał dokładnie, o jaką gminę chodzi. Napisał, że sprawa dotyczy jednego z miast na południu Polski.

Sprawą od razu zainteresowała się sekretarz stanu z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Julia Pitera. - Uważam, że posłowie, dysponując taką wiedzą, mieli obowiązek zawiadomić organa ścigania. Skoro jednak tego nie zrobili, ja przejęłam inicjatywę. Postanowiłam całą sprawą zainteresować prokuraturę - mówi Pitera. - Uważam, że w Brzesku doszło do korupcji. Niech sprawdzą to powołane do jej zwalczania instytucje - dodaje.

Sprawą zajęła się Prokuratora Krajowa. Jej szef Marek Staszak poprosił posła Czesaka o sprecyzowanie informacji zawartych w interpelacji. Zdaniem Staszaka, pozwoli to na ewentualne uruchomienie śledztwa w tej sprawie.

Brzeskimi przetargami zainteresował się także prezes Urzędu Zamówień Publicznych Jacek Sadowy. Zapowiada, że dokładnie skontroluje dokumenty wszystkich postępowań dotyczących budowy kanalizacji w Brzesku.

"Padłem ofiarą ataku"

Poseł Musiał nie ma sobie nic do zarzucenia. Uważa, że padł ofiarą ataku ze strony Czesaka - swojego lokalnego, politycznego konkurenta. - Kontrakt był monitorowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Najwyższą Izbę Kontroli. Wszystkie procedury przebiegały zgodnie z prawem - mówi "Polsce Gazecie Krakowskiej". Tłumaczy, że w 2003 r. władze miasta ogłosiły przetarg na samochody dla urzędu. Zbiegło się to z momentem podpisywania kontraktu na obsługę inwestycji kanalizacyjnej. - Część pieniędzy z tego kontraktu mogliśmy przeznaczyć na samochody służące nadzorowaniu budowy. Skorzystaliśmy z tej możliwości - przekonuje.

Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PO i szef małopolskich struktur Platformy Andrzej Czerwiński uważa, że jak najszybciej należy odkryć kulisy brzeskich przetargów. - Na styku biznesu i działalności publicznej często iskrzy. Postępowanie byłego burmistrza Brzeska może budzić wątpliwości. W interesie posła Musiała leży ich wyjaśnienie - przyznaje Czerwiński. Dodaje jednak, że Platforma nie zawiesi posła w prawach członka partii. - To na razie nie wchodzi w grę - ucina.

Za samochody, które dostał magistrat, miasto zapłaciło 30 tys. zł, czyli 30 proc. ich wartości. Reszta pochodziła z pieniędzy przewidzianych na budowę kanalizacji, którymi zarządzała firma Citec. Po zakończeniu inwestycji oba auta zostały w Brzesku. Nadal są używane przez Urząd Miasta.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1731666,449,pitera_oskarza_posla_po_o_korupcje,item.html

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com