Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Ślicznie, ślicznie, ślicznie...  (aj)  2008-06-25

Dwudziestego czwartego czerwca, we wtorek, w godzinach wieczornych odbyła się na zamku w Dębnie śliczna uroczystość nawiązująca do tradycji nocy świętojańskiej. Z uwagi na mnogość następujących składnie po sobie ślicznych zdarzeń odniosę się jedynie do ostatnich chwil ślicznego, świętojańskiego spotkania.

     Po godzinie dwudziestej pierwszej, przy płonących, potęgujących urok średniowiecznej scenerii kagankach, odbyła się na zamkowym dziedzińcu aukcja obrazów namalowanych przez niepełnosprawnych. Prawie wszystkie ceny wywoławcze były wielokrotnie przebijane w górę, wszystkie obrazy zostały sprzedane. Dochód zostanie przeznaczony na zorganizowanie w przyszłym roku pleneru malarskiego dla niepełnosprawnych.

     Wysoki poziom artystyczny imprezy, zaangażowanie i talent organizatorów sprawiły, że impreza była wysokiego lotu ucztą dla ducha, nie zabrakło też serwowanych przez prawdziwego kucharza galicyjskich pyszności. Na otwartym gościnnie zamku można było spotkać ludzi w ubiorach z różnych epok, czary świętojańskiej nocy sprawiły, że na zamku w Dębnie pomieszały się ze sobą ślicznie wszystkie czasy.

   
  Po skończonej aukcji, poproszono gości do zamkowej komnaty na piętrze, gdzie rozległy się dźwięki koncertu fortepianowego. Recital wykonanych po mistrzowsku utworów Fryderyka Chopina wzbudził powszechny aplauz słuchaczy, wykonujący utwory wirtuoz kilkakrotnie był wywoływany, bisował.

     Ostatnim punktem świętojańskiego spotkania były wybory Białej Damy, która będzie królowała na zamku w Dębnie przez najbliższy rok. Przy wtórze nastrojowych, romantycznych melodii, w snujących się kolorowych oparach, ukazywało się kolejno na zamkowym krużganku dwanaście ślicznych kandydatek. Każda w ślicznej, białej, ślubnej sukni, każda w ślicznym wianku z kwiatów na głowie.

     Przy akompaniamencie ballady Leonarda Cohena zeszła po schodach na zamkowy dziedziniec dziewczyna z numerem jedenaście, która później została wybrana najpiękniejszą Biała Damą. Wszystkie kandydatki były tak piękne, że jury miało poważny problem z wyborem najpiękniejszej i odwołało się do werdyktu publiczności, która oklaskami zadecydowała o wyborze. Myślę, że zadecydował tutaj śliczny uśmiech ślicznej Białej Damy.

     A później rozeszli się ludzie do domów, a na zamku została królować Biała Dama, czarodziejska noc wciąż trwała jeszcze. Czaiła się uśmiechnięta na granicy ciemności, i podkradała się do odchodzących cichutko. Pełna pogody ducha, spokoju i wyciszenia zapraszała do kolejnego spotkania za rok. Czy mówiłem, że było ślicznie?

Andrzej Jarosz

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com