Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Rodzina z Uszwi w jednej chwili straciła cały dorobek swojego życia. Czy możesz pomóc?  (bap)  2010-04-04

Kiedy Józef i Maria Zając wychodzili we czwartek (1 kwietnia) do miejscowego kościoła na rozpoczynające się właśnie Triduum Paschalne, nic nie zapowiadało tragedii, jaka rozegra się w ich domu kilka godzin później. Zapewne widok mieszkania, jakie zobaczyli po powrocie ze świątyni, na całe życie pozostanie w ich pamięci.

- Dym, potworne ciepło i zapach spalenizny. Nie da się, tak prostu opisać, co w takiej chwili czuje człowiek, gdy widzi jak w każdej minucie topnieje cały dorobek życia. To wielka tragedia dla nas wszystkich. Niemal w jednej chwili straciliśmy wszystko - mówi ze łzami w oczach Józef Zając i urywa rozmowę. Bez pomocy ludzi dobrej woli, nie będziemy w stanie odbudować i urządzić mieszkania, nawet na podstawowym poziomie - dodaje ze smutkiem.

W akcji ratowniczej brało udział pięć jednostek straży pożarnych. Ratownicy prowadzili działania gaśnicze wewnątrz pomieszczeń w sprzęcie ochrony dróg oddechowych. Prawdopodobną przyczyną powstania pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej.

- Doszczętnemu spaleniu uległo pomieszczenie kuchni i jednego pokoju wraz z wyposażeniem. Wszystkie pozostałe pomieszczenia wskutek bardzo silnego zadymienia nie nadają się do dalszego użytkowania - wyjaśnia st. kpt. Piotr Słowiak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Brzesku.

Pierwszą noc po tragicznym w skutkach pożarze, rodzina Zająców spędziła u sąsiadów, którzy od razu ogarnęli ich życzliwością. Inny sąsiad zaoferował swój dom, który chwilowo stoi nie użytkowany, aby mogli w nim zamieszkać do momentu odbudowy swojego mieszkania.

- Na co dzień nam się nie przelewało, ale nie mamy powodu do narzekań, bo oboje mamy prace. A to przecież dzisiaj jest najważniejsze - mówi Pan Józef. Mieszkaliśmy w normalnym skromnym domu, który zawsze był zadbany.

 Teraz nie mamy już nic. Zostały tylko zgliszcza - podkreśla ze łzami w oczach.

Rodzina Zająców z Uszwi w powiecie brzeskim, straciła dach nad głową i nie ma się gdzie podziać. Najważniejsze jest, aby dzięki naszej pomocy nie stracili nadziei, bo przecież trzeba dalej żyć. Nie możemy pozostawać obojętni na los, jaki spotkał rodzinę znad Uszwicy, gdyż nikt z nas, nie zna scenariusza ścieżki swojego życia. Nie wiemy, jakich nieszczęść możemy kiedyś sami doświadczyć i jakiej pomocy będziemy oczekiwać.

Wszystkim ludziom dobrej woli, którzy chcieliby pomóc rodzinie Zająców z Uszwi, dotkniętej ogromną tragedią pożaru podajemy nr konta 15 1020 4984 0000 4402 0019 4464

Od zaraz potrzebne jest niemalże wszystko: meble kuchenne pokojowe, łóżka, materace, podstawowe wyposażenie domu i kuchni, odzież, itd., itd. Najpierw jednak, trzeba będzie odbudować mieszkanie, które uległo w pożarze doszczętnemu zniszczeniu.

Tym, którzy chcieliby zaoferować rodzinie jakąkolwiek pomoc rzeczową podajemy nr telefonu (0-608) 06 03 89 lub (0-608) 06-03-91.

Marek Białka

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2021 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com