Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Czas rozliczeń i obietnic, czyli wybory niebawem  (Wacław Wodnik)  2010-11-16

Każdorazowe wybory na różne szczeble władzy  powodują wzmożony ruch wokół wszystkiego, na czym można przyklejać, przypinać, wrzucać, rozrzucać, zawieszać itp. Billboardy, plakaty, ulotki, anonse w prasie, radiu i telewizji, festiwal obietnic, apeli i zaklęć. Ile w tym wszystkim prawdy, a ile zwyczajnego blagierstwa? Czy możliwe, że ludzka pamięć jest na tyle ułomna, żeby całkiem zapomnieć, czym epatowano nas przed czterema laty? Spróbuję przypomnieć hasła wyborcze niektórych kandydatów z wyborów w 2006 roku, korzystając tylko z jednego źródła, a mianowicie Brzeskiej Gazetki Reklamowej „Dycha” nr 186 z listopada w/w roku.

Do Rady Miejskiej kandydował wtedy Jerzy Tyrkiel, przedstawiając wybrane zadania, których realizacją miał się zająć w przypadku wyboru, a miały nimi być m.in.:
  • renowacja budynków komunalnych w ramach programu odnowy miasta,
  • lepszy dojazd z drogi nr 4 do obszaru parku przemysłowego,
  • nowy wjazd do browaru bezpośrednio z drogi nr 4, a zatem eliminacja ruchu TIR-ów z ul. Browarnej,
  • kładka nad obwodnicą obok istniejącego ronda na drodze nr 4.
Również Adam Kwaśniak kandydował wtedy do Rady Miejskiej, aby:
  • wpływać na zmniejszenie obciążeń podatkowych,
  • tworzyć przyjazny klimat dla rozwoju lokalnej przedsiębiorczości,
  • poprawić czystość i estetykę miasta,
  • zadbać o poprawę bezpieczeństwa w mieście,
  • doprowadzić do utworzenia w Brzesku muzeum.
Krzysztof Ojczyk w razie wybrania na miejskiego radnego był na „TAK” m.in. dla:
  • budowy mieszkań komunalnych i socjalnych,
  • budowy świetlic i przyosiedlowych placów zabaw (budowy parku zabaw pomiędzy os. Jagiełły i os. Ogrodowa).
W przeciwieństwie do poprzedników Bogusław Babicz zgłosił aspiracje do Rady Powiatu z hasłem „Wyborco, ja nie obiecuję, ja to realizuję”, a wziął na swoje barki niebagatelny ciężar, bo:
  • rozwój samorządności wśród młodych (koordynował m.in. pracami Młodzieżowej Rady Gminy),
  • restrukturyzację służby zdrowia (optował za poprawą jakości i dostępności do całodobowej opieki zdrowotnej w powiecie),
  • poprawę bezpieczeństwa i porządku publicznego,
  • zwiększenie efektywności policji w terenie, zwłaszcza na wsi,
  • budowę ścieżek rowerowych i boisk.
Byli też kandydaci, którzy swoją efektywność w razie wyboru do Rady Miejskiej lub Powiatowej ukrywali pod dość enigmatycznie brzmiącymi hasłami: Grzegorz Wawryka – „Głosuj na ludzi – nie na partie”, Katarzyna Pacewicz-Pyrek – „Zawsze PO Stronie Mieszkańców Miasta”, Mirosław Jan Wiśniowski – „Nowa Rada Miejska gwarancją rozwoju gospodarczego Brzeska”, Tadeusz Mardoń – „Postęp, Przyszłość, Sukces”.

Wszystkie wymienione osoby aktualnie „gdzieś” także kandydują. Do Państwa, przyszłych wyborców, należy ocena dotychczasowej realizacji podjętych przez nie zobowiązań, zwłaszcza że na ulotkach, afiszach i innych „środkach powiadamiania” informują o kolejnych podejmowanych zadaniach, mających uczynić nie tylko samo Brzesko, ale również gminę i powiat krainą mlekiem i miodem płynącą.

Wśród tegorocznych „agitek” moją szczególną uwagę zwróciły dwie. Z pierwszej możemy się dowiedzieć, że kandydat do Rady Miejskiej Wojciech Poniewierski ma zbędną „kasę”, którą chce zainwestować, ale dopiero po wybraniu go na radnego, w bardzo pożądaną w Brzesku instytucję. Gdyby ktoś myślał, że zebrało mi się na żarty, służę fragmentem ulotki wymienionego kandydata: „Zostając radnym zobowiązuję się do utworzenia pierwszego w Brzesku żłobka oraz artystycznego całorocznego przedszkola. Jest to inwestycja za niespełna 1 000 000 złotych, których jakość i standard będzie dorównywał najlepszym europejskim placówkom.”
Druga ulotka informuje m.in., że plany na lata 2010 – 2014 to zrównoważony rozwój całej gminy i (znów m.in.):
  • budowa dróg, parkingów i chodników na terenie gminy,
  • wybudowanie zjazdu z autostrady,
  • dalsza budowa sal oraz boisk sportowych,
  • modernizacja obiektów oświatowych i przedszkolnych,
  • uzbrojenie stref przemysłowych  i aktywności gospodarczej,
  • rozwój budownictwa komunalnego,
  • wsparcie dla klubów sportowych i stowarzyszeń,
  • nowy dworzec autobusowy.
Prawda, że brzmi pięknie? A najciekawsza w tym wszystkim byłaby odpowiedź na pytanie, w jaki sposób i przy pomocy jakich środków finansowych będą te plany realizowane, skoro kasa miejska jest pod kreską? Ale po co martwić się na zapas? Przecież chcący to wszystko urzeczywistnić Grzegorz Wawryka to, jak głosi wyborcze hasło, „Sprawdzony Gospodarz”, więc po elekcji na burmistrza na pewno ze wszystkim sobie poradzi i to z nawiązką. A gdyby nie wyszło…? No cóż, za cztery lata znów będą wybory.

Zatem udanych wyborów w dniu Wyborów!

Wacław Wodnik

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com