Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Rowerami na Spisz  (Waldemar Szot)  2012-07-26

Pomimo niesprzyjającej prognozy pogody w weekend 21 i 22 lipca postanowiliśmy pojechać rowerami na słowacki Spisz, a dokładnie do Levocy, o której mówi się, że jest najjaśniejszym klejnotem w spiskiej koronie.

 

Wystartowaliśmy z Krościenka n/Dunajcem w kierunku Niedzicy i Spisska Stara Ves. W okolicy Relov, rozpoczęliśmy wspinaczkę na Magurske Sedlo (949 m n.p.m), skąd rozpościera się piękna panorama, która niestety była przysłonięta chmurami. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej niedelektując się pięknymi widokami, lecz tylko prędkością na zjeździe. Nasza wyprawa wiodła dalej poprzez miejscowości Spisska Bela, Keźmarok i znaną z kąpielisk Vrbov.

 

Wreszcie po południu dotarliśmy do celu naszej wyprawy - Levocy, która leży na północnym skraju Kotliny Hornadzkiej, u podnóża południowych zboczy Gór Levockich.

 

 

Rundą po centrum starej Levocy powitaliśmy to urocze i piękne miasteczko, z gotyckim kościołem św. Jakuba usytuowanym na Placu Mistrza Pawła w Levocy. Wewnątrz świątyni znajduje się ołtarz główny św. Jakuba o wysokości 18,6 m i jest on największym tego typu ołtarzem na świecie. Wykonano go w latach 1507–1517 w pracowni mistrza Pawła.

 

 

Wysoko nad miastem wznosi się Marianska Hora (781 m n.p.m) na szczycie której ulokowany jest neogotycki kościół Nawiedzenia Najświętszej Panny Marii (podniesiony do godności bazyliki 4 lipca 1984 roku). Sanktuarium to jest miejscem największego na Słowacji spotkania pielgrzymów na początku lipca.

 

 

W 1996 roku w pielgrzymce uczestniczył papież Jan Paweł ll. Również i my rozpoczęliśmy mozolną wspinaczkę do bazyliki. Trud się opłacił, gdyż dzięki niemu mogliśmy zobaczyć w świątyni przepiękną figurę Matki Boskiej, a na zewnątrz rozległą panoramę całej Levocy.

 

 

Znajduje się tam także źródełko wspaniałej wody. Drogę na upragniony nocleg, do Levockiej Doliny szybko przebyliśmy, bowiem droga wiodła cały czas w dół. I tak zakończył się pierwszy etap podróży. Dla nas okazał się szczęśliwy, gdyż nie spadła na nas ani jedna kropla deszczu. Niedzielny poranek powitał nas chłodem i pochmurnym niebem, ale w dalszej części dnia pokazało się słońce, z bardzo silnym wiatrem w oczy. W miejscowości Klocov uczestniczyliśmy we Mszy św w lokalnym kościółku.

 

 

Następnym etapem naszej podróży było Spisske Podhradie z miejskim rezerwatem zabytkowym Spisska Kapitula oraz Spissky Hrad. Zamek ten ze swoją powierzchnią ponad

4 ha jest jednym z największych w Europie Środkowej zrujnowanych zespołów zamkowych. Jego rozłożysta sylwetka na trawertynowym wzniesieniu stanowi prawdziwą ucztę dla oczu.

 

 

Zostawiając zamek za plecami ruszyliśmy bocznymi drogami na przełęcz Petruska, a potem w kierunku miejscowości Krasna Luka, gdzie zaczął się piekielny podjazd o 15% nachyleniu.

Ale jak jest pod górę to musi być i z góry, co pokazał jeden z kolegów osiągając na zjeździe prędkość 80 km/h. W miejscowości Plavnica wjechaliśmy na drogę w kierunku miasta Stara Lubovna. Tam na wapiennej skale również wznosi się piękny zamek.

 

 

My oglądaliśmy go tylko z daleka, bo musieliśmy pędzić w kierunku Cerveny Klastor, by nacieszyć wzrok widokiem Trzech Koron i przełomu Dunajca widzianego z Trasy Pienińskiej.

 

 

To był ostatni etap naszej wyprawy na Spisz, który zakończył się słynnymi lodami w Krościenku n/Dunajcem. W trakcie wyprawy przejechaliśmy 217 km i pokonaliśmy 2906 m przewyższeń. Pomimo przebytych trudów z wielką chęcią wrócilibyśmy tam jeszcze raz.

 

Uczestnikami tej wycieczki rowerowo-krajoznawczej byli Marcin, Mariusz, Waldek oraz Witek.


Waldemar Szot


comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com