Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Wernisaż malarstwa Ryszarda Kołdrasa w RCK-B  (Anna Gaudnik, Jacek Filip)  2013-04-13

To już czwarta wystawa obrazów tragicznie zmarłego w 1996 roku Ryszarda Kołdrasa. Na wernisażu obecnej zgromadzili się nie tylko Jego najbliżsi, ale liczne grono kolegów i przyjaciół do dziś zachowujących pamięć o tym niezwykle ujmującym człowieku i artyście.


 

 

We wspomnieniowy nastrój wprowadził przybyłych student Akademii Muzycznej Damian Szydłowski.

 

 

O życiu i dokonaniach tak zawodowych, jak i artystycznych Ryszarda Kołdrasa przypomniał historyk sztuki, a zarazem jego kolega z ławy szkolnej, Jerzy Wyczesany, mówiąc m.in.: Mimo że Rysiek ukończył studia górnicze, był humanistą i artystą zafascynowanym sztuką, historią, literaturą, muzyką, a także Brzeskiem oraz Bochnią z jej kopalnią soli, w której pełnił funkcję dyrektora.

 

 

I jako dyrektor był inicjatorem, organizatorem lub współorganizatorem w podziemiach kopalni wielu pionierskich, wręcz szalonych jak na owe czasy, wydarzeń kulturalnych i artystycznych, o których głośno było w całym kraju. Obok kopalni bocheńskiej – drugą jego wielką pasją była sztuka. Jego młodzieńczym, nigdy niespełnionym, marzeniem były studia na ASP. Los zrządził jednak inaczej, co w jego przypadku nie oznaczało zerwania ze sztuką. Wręcz przeciwnie, każdą wolną chwilę, poza pracą zawodową i obowiązkami rodzinnymi, poświęcał malarstwu oraz rysunkowi i rzeźbie.

Wśród wielu tematów, które artysta podejmował w swej twórczości plastycznej były sceny rodzajowo-symboliczne, religijne, stylizowane ikony ruskie i bizantyjskie, sceny inspirowane historią i legendami bocheńskiej kopalni, a także martwe natury, pejzaże, akty, portrety i autoportrety.

 

O wielkich zasługach Ryszarda Kołdrasa, jakie ten położył dla bocheńskiej żupy, mówił jej obecny dyrektor – Krzysztof Zięba,

 

 

natomiast matka - Maria Kołdras – wspomniała o artystycznych „ciągotach” syna zauważonych już w jego dzieciństwie.

 

 

A później przy kawie i tradycyjnej lampce wina można było oglądać obrazy „ bohatera” wernisażu, oceniać artystyczną wartość jego dzieł oraz dzielić się wspomnieniami o ich twórcy.

 

Photo


Jacek Filip


Okolicznościowy wiersz napisała Anna Gaudnik.

 

Odchodzą ludzie za szybko.

Odchodzą ludzie nie w porę. Odchodzą bez zapowiedzi.

Zostawiają niedokończony obraz.

I wyciągnięte ręce dziecka.

I pytanie - czemu - bez odpowiedzi .

 

Nie ma dobrego czasu na umieranie.

Tyle jeszcze planów i marzeń.

Tyle ciepłych słów, które  wracają do nas

z adnotacją brak adresata.

Tyle niedostrzeżonych, dziecięcych końców świata.

 

A żyć trzeba mimo wszystko

Łzy malują  obraz niedokończony.

Tęsknota  opowiada nam każdą porę roku wspomnieniami.

Zaczyna tak: To było wtedy, kiedy On był jeszcze z nami.

 

Anna Gaudnik

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com