Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

JOANNY MADERSKIEJ subiektywna próba opisania.   (ksb)  2013-11-19

Czwarta wystawa w Brzesku prac Joanny Maderskiej trwa cichutko. I można powiedzieć słusznie.

Autorka jest absolwentką WSP w Krakowie: w Instytucie Wychowania Plastycznego z wyróżnieniem obroniła pracę dyplomową w pracowni prof. Haliny Cader-Pawłowskiej. Następnie rozpoczęła pracę w szkołach: w Mokrzyskach, Sterkowcu i gimnazjum w Jadownikach. Od początku jej obecność w każdej z tych szkół można było zauważyć nie tylko w pracach dzieci profesjonalnie eksponowanych na skromnych szkolnych korytarzach, ale w sukcesach uczniów w konkursach plastycznych każdego szczebla, a szczególnie ogólnopolskich i międzynarodowych. Wymienienie wszystkich byłoby irytująco długie i zajęło zaskakującą ilość miejsca. Przyjmijmy dwie strony A4, bez wchodzenia w szczegóły, z których wiele świadczyłoby o miejscach w konkursach artystycznych dużej rangi ocenianych przez profesjonalistów.

Każde dziecko, które uczy Joanna Maderska posiadające zdolności plastyczne i wrażliwość, ma niezwykłą okazję rozwijania się pod kierunkiem swojej nauczycielki. Bowiem potrafi ona wydobyć iskrę i rozpalić talent – jeżeli dziecko zrozumie, że tu bardziej niż gdzieś indziej potrzeba pracy i wytrwałości oraz obserwacji i wsłuchania w mistrza. Bo zapomniana relacja mistrz – uczeń istnieje w Jej przypadku nadal na szkolnych spotkaniach pozalekcyjnych rzetelnie przygotowanych, prowadzonych i dokumentowanych. Część swoich pedagogicznych działań w różnych odsłonach prezentuje Joanna Maderska w Galerii - Czytelni jadownickiego gimnazjum. Uczniowie, których prace miały okazję być prezentowane, być może kiedyś odnotują to miejsce, a na pewno wspomną nauczycielkę.

Bardzo trudno być artystą i nauczycielem. Zwykła szkoła niestety ogranicza w sensie twórczym i nie tylko. Dodatkowo jak i wszędzie i tu nie brak specjalistów od wszystkiego, znających się, a jakże też na sztuce. Nauczyciel plastyki, to także osoba od przygotowywania dekoracji, plakatów, gazetek, animacji artystycznych, wystaw, itp. Słowem robienia czegoś z niczego, żeby było widoczne, ładne, się podobało i. . . zasłaniało kosz do koszykówki.



Scenografia do uroczystości upamiętniającej 25 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, zorganizowanej przez PG im. Jana Pawła II w Jadownikach.

Ciężki kawałek szkolnego chleba przyprawia obojętność na sztukę oraz ogólnospołeczna i medialna gloryfikacja kiczu, chałtury i chamstwa, a dodatkowo ignorancja i brak poszanowania wobec norm i zasad.

A co po pracy w szkole najbardziej zajmuje Joannę Maderską?

Fotografia. Fotografia rejestrująca wewnętrzny nastrój, wspomnienia, rodzinne historie i rdzę na ogrodowym płocie zawieszonym we mgle. Tutaj zaczyna się prawdziwa sztuka i prawdziwa praca: trudne rzemiosło i poszukiwania. Wszystko to co ciekawe wyrasta z ziemi: kamieni, traw, kwiatów, narzędzi, deszczu i człowieka. Czyli Joanny, która w ziemi odnajduje początek wszystkiego. Ziemia to Maszkienice, pola i rzeka. Kamienie, które przechowują w sobie odbicia pokoleń i trwają. Naniesione na pola zachowają pamięć pór roku i w eksperymencie fotograficznym utrwalą na sobie rysunki liści. Drzewa, pory roku i słońce między nagimi konarami i igrające w zielonych koronach. Przede wszystkim Ogród. Najważniejsze miejsce odkrywania i tworzenia.

Przed prezentowaną ponad rok temu w Brzesku wystawą fotografii Joanna mówiła:

Tytuł „Mój ogród” można interpretować w sposób dosłowny, bo jest swego rodzaju „odbiciem” czy „zdjęciem” konkretnej rzeczywistości- przestrzeni najbardziej znanej i najbliższej (…) jest też wyrazem mojej wyobraźni i kreacji, poszukiwań piękna w tym co skromne, a czasem wręcz destrukcyjne.(…) Forma obrazu ma charakter podwójnych przenikających się struktur sfotografowanych- co jest dla mnie bardzo ważne - tu, a nie gdzie indziej. Na przezroczystych strukturach, które są czymś w rodzaju fotograficznych klisz, pojawia się tajemnicza postać, taka trochę zjawiskowa, jakby ze snu. W pewnym sensie utożsamiam się z nią. To jest moja postać.

Poza zasięgiem różnych mód, poza zgiełkiem pseudointelektualnych uzasadnień dla miernych lub mających szokować wytworów pracuje wytrwale osoba, dla której sztuka i piękno to ciągłe poszukiwanie nowych form, zapisów, kodów, technik. Joanna Maderska nie absorbuje swoją osobą, nie domaga się specjalnych praw i czasem jest bezbronna, bo stworzona z niezwykle delikatnej materii. Nie mówi o sukcesach, których ma tak wiele i pozwala żeby jej nie dostrzegano. Ciepła i wrażliwa mocuje się dzielnie z życiem, jak ze szpadlem w swoim ogrodzie. Chętna do pomocy i bardzo odpowiedzialna i obowiązkowa. I zawsze za czymś skryta. Teraz na pewno już wiadomo, że za tajemnicą Ogrodu, która spowija ją nawet w mieście. Ochrania, jak płaszczem przed hałasem i bezmyślną pogonią bezdusznego molocha.

Na otwarciu obecnie prezentowanej w brzeskim RCKB wystawy Joanny Maderskiej pt. „Maszkienice 2” prof. Halina Cader – Pawłowska oprócz wielu dobrych i ważnych słów o twórczości Joanny powiedziała: …fotografia to pozornie łatwa twórczość. Joanna zajmuje się nią od lat i nadeszła pora aby pozbyć się wreszcie tej skromności…(…) Zawsze we wszystkich przedsięwzięciach artystycznych pamiętamy o Joannie i zapraszamy ją do udziału w naszych wystawach. Cenimy jej twórczość bardzo wysoko. Dosyć tej skromności! (*)

Czwarta wystawa w Brzesku prac Joanny Maderskiej trwa cichutko. I można powiedzieć słusznie. Na wsi mówią w takiej sytuacji: „nie dla psa kiełbasa…” A poeta kiedyś napisał:

„Eviva l'arte! Niechaj pasie brzuch

nędzny filistrów naród! My, artyści,

my, którym często na chleb braknie suchy,

my, do jesiennych tak podobni liści,

i tak wykrzykniem; gdy wszystko nic warte,

evviva l'arte!”. 


Przypis stronniczy.
(*) W październiku 2012roku prace Joanny Maderskiej prezentowane były na międzynarodowej wystawie „W stronę obrazu - fotografia w Europie środkowej”.

(ksb)


Od admina: Wystawę można obejrzeć w Sali wystawienniczo-odczytowej w RCKB w Brzesku do końca listopada. Parę zdjęć z otwarcia wystawy zobaczyć można  tutaj »
comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com