Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Powódź - Ujście Solne  (Gazeta Narodowa)  1880-01-09

Powódź. Z Ujścia solnego odbieramy następującą korespondencję : Od paru dni mieliśmy tutaj odwilż przeplataną deszczem, dnia tedy 3. o godzinie ½ 5 rano, gdy cale tutejsze miasteczko w miłym śnie pogrążone było, nagle usłyszano bębnienie na gwałt i wołanie, że zator stanął na rzece Rabie, a woda przez wały poczęła przerzucać krę. Kto tylko był zdolny do niesienia pomocy, zaraz z potrzebnemi narzędziami do ratowania wałów wstąpił. Z nadludzkiem wysileniem udało się przez czas jakiś uchronić wały od przerwania, lecz nie długo to trwało,bo woda pędzona wichrem coraz bardziej znosiła ogromne góry lodu, i wały w swych posadach jęczały, a woda w kilku miejscach przez wały przerzynać się poczęła. Broniono z wytężeniem sił, nagle dal się słyszeć jęk dzwonu z wieży kościelnej, że niebezpieczeństwo bliskie, i nagle wał po stronie Uścia solnego przerwany został, a bałwany wody przepełnione krami rozlewały się na pola zwane piaski i w oka mgnieniu zalały całą przestrzeń błonia, stare Niedary i stare Ujście. Chwilkę później znów usłyszano jęk dzwonu, a wal po stronie Niedar rozerwany został i woda z szalonym pędem niosąc olbrzymiej wielkości kry, rozlewała się po polach. Zalane zostały ze szczętem Niedary a ludzie widząc tak niespodziewaną trwogę schronili się na strychach, unosząc ze sobą co mogli tylko naprędce. Nie długo i na strychach usiedzieć mogli, bo woda coraz olbrzymiej buchając pozalewała domy tak dalece, że ludzie na dachy musieli się schronić.

Łza się ciśnie do oczu patrząc na tak okropne zniszczenia, gdzie rzucisz okiem zobaczysz tylko sterczące kominy, a w około tylko woda i góry z lodu. C. k. starostwo w Bochni uwiadomione o tym okropnym stanie zarządziło środki niesienia pomocy i wydelegowało komisarzy na miejsce spustoszenia i zagłady. Mimo usilnej chęci i pracy na razie pomoc udzieloną nieszczęśliwym być nie mogła, bo wzbite masy lodu nie dozwoliły ani łodzią ani konno przyjść z pomocą, a nieszczęśliwi o głodzie i chłodzie czekali Opatrzności Bożej.

Straty ogromne a nie wiadomo jak długo ta woda potrzyma. Po stronie Uścia nie utonął nikt z ludzi ani też z bydła, w Niedarach zaś z wyjątkiem paru gospodarzy na podwyższeniach mieszkających, wszystkich innych chudoba zatopioną została. Ludzie tedy i tak zubożali przez nieurodzajne lato, zostali bez kawałka chleba i bez najmniejszego dobytku.

W 24 godzinach wszystko zniszczone zostało. C. k starostwo przyszło w pomoc przesełając dla nieszczęśliwych chleb, sól i słoninę, lecz jak zwykle bywa, kto ma dużo daj mu więcej, a kto ma mało nie daj nic - tak się i przy tej smutnej okoliczności stało. Żandarmerja poruczyła wójtowi,by rozdzielił miedzy nieszczęśliwych tak chleb jako i słoninę, lecz p. wójt z panami radnymi, zapomniał o nieszczęśliwych nie mających od 2 dni nic w ustach, a raczył się z zamożnymi gorzałką, słoniną i chlebem, a ci podochoceni wychodzili z domu naczelnika, gubiąc po drodze dar Boży. I w takiej smutnej chwili wyzyskiwali bogacze biedaków.

Spodziewać się należy, że władze przełożone wglądnąć zechcą tę sprawę i do zdania rachunku dotyczące władze gminne z odebranych prowiantów pociągnąć zechcą. Nie inaczej i w naszem miasteczku się działo, gdzie niekompetentni do podziału się jęli i dawali tym chleb, którzy tego nie potrzebowali.

W tej chwili niebezpieczeństwo minęło, bo Wisła szczęśliwie lody zrzuciła, zalane jednakowoż są sąsiednie wsie : Barczków, Popędzyna wielka i mała i Dąbrówka morska.

J. M.

źródło: Gazeta Narodowa Lwów, 9 stycznia 1880 r. nr.6 str.3 (pisownia oryginalna)


Nadesłał: Mariusz Gałek

30 grudnia 2013 r.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com