Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Piękna uroczystość w Okocimiu celem uczczenia bar. Jana Götza – Okocimskiego.  (bap)  2014-03-02

Donoszą nam z Okocima: W dniu 28 czerwca odbyła się tu z inicjatywy gminy i kierownictwa szkoły uroczystość celem uczczenia bar. Jana Götza – Okocimskiego odznaczonego w ostatnich miesiącach przez Ojca św. godnością szambelana i przez rząd polski krzyżem komandorskim orderu Odrodzenia Polski.

Uroczystość zmieniła się w spontaniczną i podniosłą manifestację mieszkańców Okocima, a manifestację tak szczerą i serdeczną, że wzbudzić musiała podziw dla stosunku, jaki wiąże tu ludność z właścicielem Okocima. Po sumie w kościele parafialnym, zaproszony wraz z rodziną do miejscowej szkoły na uroczysty poranek, udał się bar. Götz wraz z małżonką i synem wśród szpaleru młodzieży szkolnej, miejscowej ludności banderji krakusów do pięknie przystrojonej zielenią sali, którą wypełniła szczelnie młodzież szkolna, ludność wiejska i miejscowa inteligencja. Wchodzących baronostwa Götzów powitał chór dziatwy szkolnej kantatą ułożoną specjalnie na tę uroczystość i odśpiewane doskonale pod kierownictwem dyrektora szkoły.

Na honorowych miejscach na wzniesieniu zasiedli, p. p. Götzowie, poczem przemówił naczelnik gminy p. Zydroń, wyrażając imieniem mieszkańców gminy radość z powodu wysokich odznaczeń i składając życzenia gminy. W następnym przemówieniu ks. administrator Piotr Stary wskazał na związek między miłością Boga i ojczyzny i podniósł zasługi bar. Götza, tak słusznie odznaczone przez Kościół i rząd polski.

Po tej przemowie nastąpiły śpiewy chóralne dziatwy szkolnej, a orkiestra miejscowa odegrała „ Wieniec pieśni polskiej” poczem imieniem Związku młodzieży katolickiej przemówił p. Tota.

Po dalszych produkcjach chóralnych, stojących, pod względem doboru, jakoteż wykonania, a poziomie budzącym podziw, przemówił dyrektor szkoły, p. Józef Gołąbek. W pierwszej części pięknej i treściwej mowy ujął odpowiedz na pytanie, jaka jest istota i cel wysokich odznaczeń, któremi Kościół i państwo wyróżniają wybitnych obywateli, w drugiej zaś wskazał na cały szereg niezwykłych zasług bar. Götza. Wskazał na jego długoletnią i niezmordowaną pracę w życiu społecznem i politycznem, jako marszałka powiatu, posła na sejm i do b. parlamentu austrjackiego i prezesa Koła poselskiego w najtrudniejszym i najcięższych chwilach jego istnienia politycznego. I dalej na zasługi, jako właściciela jednego z największych w Polsce przemysłów, w którym przy warsztacie pracy znalazły miejsce setki robotników i urzędników, a setki rodzin dostatni byt. Zasługi jako właściciela wielkie własności, wyrażają się w całym szeregu zasług cichych ofiar, od aktów anonimowych aż do fundacyj, które widnieją na kamieniach węgielnych budynków szkoły i kościoła. I dlatego mówca imieniem tych wszystkich, których zgromadziła chcąc uczczenia i złożenia hołdu najszerszych kołach uznanej zasłudze, daje wyraz radości i dumy z powodu odznaczeń jakie ją spotkały.

 

Po tej mowie deklamowała 12 letnia Jadwiga Messerówna wiersz Konopnickiej, a po niej chłopczyk Antoni Głąbek wiersz Bełzy z niezwykłą dykcją.

 

Po wyczerpaniu programu zabrał głos p. Götz. Podziękowawszy w serdecznych słowach mieszkańcom gminy Okocim, która dała inicjatywę do obchodu, ks. administratorowi Piotrowi Staremu, dyrektorowi szkoły p. J Gołąbkowi i dziatwie szkolnej , młodzieży, banderyji i wszystkim uczestnikom zebrania – mówił p. Götz mniej więcej „Chwila taka jest obecna, zniewala mnie do objęcia całego mojego życia i zrobienie z niego niejako rachunku. Spędziłem je wśród Was, byliśmy tego świadkami i współtwórcami wszak to z Wami do szkoły chodziłem. Zaproszenie mnie tu dziś do Was dla uczczenia mnie, wypowiedziane przez Was miłe słowa są mi dowodem, że bilans tego rachunku jest czynny. Jestem też naprawdę dumny, że węzły które nas wzajemnie łączą, są silnym i trwałym. Co daje tym więzom siłę ? Odpowiedz jest krótka, ale bezapelacyjnie stanowcza, praca i tylko praca. Mamy różne funkcje , różne zadania do spełnienia ale spełniamy je wszyscy z jednakiem uczuciem, bo pracę pojmujemy nie jako trud i krzywdę, ale jako treść, jako istotę życia. Na fundamencie tak pojętej pracy urasta wzajemna przyjaźń i szacunek a z takiego fundamentu nie strąci tej przyjaźni i wzajemnego szacunku żadna agitacja, żadna zawiść i żaden i podmuch złośliwy. Cenię sobie wysoko odznaczenia, któremi mnie obdarzyły Stolica Apostolska i Ojczyzna ale wierzajcie mi, wasze uznanie czyni mi jeszcze milszymi dziękuje wam za to uznanie z całego serca. Przeżywam chwilę, której nie zapomnę będzie ona dla mnie jednym więcej bodźcem do dalszych wytężonych usiłowań, abyśmy wspólnie, jak dotąd, w naszym niewielkim powiatowym zakresie pracowali nad utrwaleniem i rozwojem państwa. A czekają nas czasy ciężkie i nie jedną próbę przyjdzie nam pokonać. Wyjdziemy z tych prób zwycięsko, jeżeli nadal  darzyć się będziemy wzajemnym zaufaniem. Dlatego to dzisiejsza uroczystość nie jest tylko uroczystością moją. Wykazuje ona bowiem, że między dobrymi synami ojczyzny możliwem jest wspólne, owiane jednym durhem, jednym celem kierowane działanie, choćby ci obywatele w różnych znajdowali się sytuacjach. Pozwólcie tedy Szanowni Zgromadzeni, że na Wasze życzenia odpowiem wzajemnem życzeniem, niechaj harmonja panująca w naszym zakątku, będzie przykładem i wzorem dla wszystkich innych”


I po mowie bar. Götza odśpiewała młodzież pożegnalną kantatę, poczem p.p.Götzowie opuścili budynek szkolny i odprowadzeni do bram pałacu przez banderję krakusów. Niezwykle miłe wrażenie pozostawiła ta uroczystość. Nie tylko szczerość uczuć radości, którą widziało się u obecnych, sprawia wrażenie, nie tylko odruch ludności je spowodował, lecz jakiś wysoki poziom kulturalny i pietyzm z jakim ją przygotowano. Starannie dobrane i doskonale wykonane śpiewy i deklamacje, szczere i proste przemówienia i podniosły nastrój sprawiły, że uroczystość cała pozostawi miłe wrażenie i wspomnienie z kulturalnego zakątka Polski jakim jest Okocim.

 

Źródło:  "Czas” nr 152  z dnia 5. lipca 1925 (pisownia oryginalna)

 

Nadesłał: Tadeusz Drabant

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com