Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Wiadomośc sprzed lat.  (bap)  2014-06-23

Policja tarnowska

Policja tarnowska aresztowała zbiegłego przed kilkoma dniami z aresztów Sądu grodzkiego w Brzesku Tadeusza Matlaka, członka zlikwidowanej bandy zabitego Zarzyckiego. Matlak został postrzelony przez ścigających go policjantów i umieszczony w szpitalu.

źródło: Krakowski Kurier Poranny, nr 10 z dnia 15 lipca 1937 r. (pisownia oryginalna)

Gwałtowna burza

Podczas burzy, jaka przeszła nad Wolą Przemykowską koło Brzeska, piorun zabił Jana Pawlika, który schronił się wraz z wozem pod drzewo, oraz poraził konia.

źródło: Krakowski Kurier Poranny, Nr 5 z dnia 10 lipca 1937 ( pisownia oryginalna)

Brzesko

Kol. Zagórski Władysław swoją wytrwałością i energią wzbudził z letargu do życia organizacyjnego całe Brzesko wraz z okolicą. Po wyjaśnieniu przyczyn obecnej nędzy robotnika i wskazaniu, że tylko takim ustroju społecznym jest jedyne rozwiązanie robotnicze przez kolegów wiceprezesa Glanowskiego i skarbnika Miklasinskiego, wszyscy niemal zebrani w liczbie 1000 osób, postanowił założyć. Chrzęść. Związek Zawodowy przemysłu budowlanego: w skład weszli prezes. Drab Wojciech, wiceprezes – Dadej Jakub, Dobranowski Stefan zast.sekr. Goc Franciszek, skarbnik - Biel Józef, Komisja rewizyjna: przew. Biedroński Władysław, zast. – Cieślik Marian, sekret. – Zięć Władysław.

źródło: Zbawca Ludu, nr 1  z dnia 14 marca 1937 (pisownia oryginalna) - organ chrześcijańskiego świata pracy.

Świętokradztwo

Świętokradczego włamania dokonano do kościoła w Porąbce Uszewskiej. Świętokradcy zabrali monstrancję i 2kielichy złote wartości ponad 2 000 zł. Złoczyńcy dostali się do wnętrza kościoła przez wybicie otworu do zakrystii.

źródło: Ilustrowany Kurier Codzienny, nr 9 z dnia 9 Stycznia 1935 r.

Dla powodzian – otrzymujemy następującą odezwę:

Zniszczony zupełnie w roku 1924 gradobiciem i powodziami powiat brzeski, dotknęła w roku bieżącym straszna klęska powodzi. Wisła, Uszwica, Dunajec i Uszewka, skutkiem długotrwałych i silnych deszczów wystąpiły z brzegów i zalały 19 gmin powiatu. Nadwiślańskie gminy     Wola Przemykowska (przysiółek) Kopacze Wielkie, Księże Kopacze, Górka i Dąbrówka morska zostały zupełnie zalane, a mieszkańcy znaleźli się bez dachu nad głową. Zalane zostały plony na obszarze 3.200 morgów, a z tego zbiory z 2.500 morgów uległy zupełnemu zniszczeniu. Ludność tych czterech gmin w ilości 1367 osób utraciła niemal cały dobytek, i skazana jest skrają nędzę przez rok cały. Zniszczony i wyczerpany zupełnie powiat brzeski nie będzie mógł absolutnie przyjść dotkniętej klęską powodzi ludności z wydatniejszą pomocą. Konieczna będzie pomoc w pierwszym rzędzie ze strony rządu i pomoc całego społeczeństwa – Komitet ratunkowy

źródło: Czas, nr 156 z dnia 10 lipca 1925r. (pisownia oryginalna)

Do urzędu dyrekcji robót publicznych donoszą z pow. brzeskiego donoszą, że gmina Kopacze Wielkie całkiem zalana, ludność z dachów zabiera statek. Znaleziono jednego trupa i kilka sztuk utopionego bydła. Do gminy Górka statek też przybył i przewozi ludzi z gminy Księże Kopacze do Szczurowej. Ludność w Szczurowej wzmacnia wały.

źródło: Czas, nr 150 z dnia 3 lipca 1925 r. (pisownia oryginalna)

Brzesko – śmierć w studni

Dnia 11 bm. Stał się u nas straszliwy wypadek. Mianowicie zepsuła się w rynku studnia, a celem naprawy jej udali się majster. Zając, rodem z Bochni i jego uczeń Górski z Brzeska. Gdy zadługo nie było ich widać udali się do studni p. Palus, piwowar i ślusarz Samek obydwaj z Okocima. Spuścili się na głębokość prawie 15 metrów i wynieśli na wierzch, niestety martwe już zwłoki Zająca i Górskiego. Przyczyną ich śmierci było zatrucie gazami. Wszelki ratunek na nic się nie przydał.

źródło: Wiek Nowy, nr 940 z dnia17.Sierpnia 1904r. (pisownia oryginalna)

Na budowę groty Matki Bożej z Lurdes w Porąbce Uszewskiej

 Na budowę groty Matki Boskiej z Lurdes w Porąbce Uszewskiej w dalszym ciągu złożyli:        Ks. A. Pyrek z Ucieszka          10 koron        Truskalski z Krakowa          2 kor
 M. Hałubowicz z Krakowa          2 kor.          W. Balicki z Krakowa          4 kor.
 Dr.Jan Widra  z Krakowa           1 kor.          S. Franckowiak-Ritterfeld   31 kor.
 Maissowa z Bochni                 10 kor.          A. Chrzanowska z Bochni     7 kor.
 Z. Rozwadowska z Rozwadowa  1 kor.          Z. Barczer z Makowa           2 kor.
Ogółem70 koron.

Razem uzbierało się od początku; 4025 kor 76 hal.

WszystkimPT Ofiarodawcom „Bóg zapłać „i prosimy o dalszą pomoc, gdyż w lipcu i sierpniu kończyć będziemy budowę groty, aby z końcem września lub początkiem października uroczyście poświęcić i oddać do celów religijnych.

źródło: Głos Narodu, nr 195 z dnia 15 lipca 1904 r. ( pisownia oryginalna)

Lwów  dnia 17 stycznia 1896 r.

Na dzisiejszym posiedzeniu znajdują się na porządku dziennym następujące wnioski:
Wniosek p. Bernadzikowskiego brzmi, „Na podstawie licznych próśb, jakie z powiatu brzeskiego i bocheńskiego zostały w międzyczasie wniesione do Wydziału krajowego w przedmiocie regulacji rzeki Uszwicy z dopływami Zarządził Wydział krajowy w roku 1886 przeprowadzenie zdjęć niwelacyjnych i wypracowanie odnośnego projektu technicznego na koszt funduszu krajowego. Z uwagi, że w myśl tego zarządzenia prowadzone przez 6 lat tj. od roku 1886 – 1892 zdjęcia techniczne nie zostały ukończone i nie wiadomo, kiedy znowu podjęte zostaną, aby dzieło regulacji przyszło do skutku, z uwagi, że ludność zamieszkująca okolice tychże rzek, pozostawiono jest na pastwę częstych wylewów i każdym rokiem popada coraz bardziej w nędze i niedostatek. Wysoki Sejm raczy uchwalić: Poleca się Wydziałowi krajowemu, aby rozpoczęte w r 1886 zdjęcia niwelacyjne około rzeki Uszwicy i jej dopływów jeszcze w bieżącym roku na nowo podjęte zostały, a to celem rychłego przygotowania projektu technicznego i dotyczącej ustawy, któraby po uchwaleniu przez Sejm zapewniła przyjście do skutku regulacji rzek Uszwicy, Borówki, Uszewski, i Gróbki”

źródło: Dziennik Poranny, nr 14 z dnia 18. Stycznia 1896 ( pisownia oryginalna)

Z Szczepanowa - dnia 6 marca 1850 r

Dziś odbył się tu smutny obrzęd pogrzebowy niewygasłej u nas pamięci męża i kapłana ks. Jana Cybulskiego, który skończywszy 51 lat kapłaństwa, sprawowawszy przez 27 lat urząd Plebana w Szczepanowie, znużony wiekiem i pracami, w 75 roku życia przeniósł się do wieczności na dniu 4 marca b.r.-

Nie urodzenie, ani świętość przodków, ale prawe czyny, miłość chrześcijańska i rzadkie poświęcenie się dla dobra bliźnich zjednały mu szacunek, jaki doznał za życia i wdzięczność, jaką tysiące ludu nawet po zgonie długo zachowały i dzieciom swoim przekażą.

W pierwszych latach kapłaństwa, będąc kapelanem przy szpitalu krakowskim w wolnych od obowiązku chwilach pilnie obznajmiał się anatomią i innymi umiejętnościami lekarskimi, a zostawszy plebanem umiał z niezmordowaną gorliwością nazbieranych wiadomości szczęśliwie używać ku ratunkowi ubogich i cierpiących parafian. Założył u siebie apteczkę wraz z radą udziela lekarstw, przyczem jako pasterz, mając szczególniej na oku moralne wykształcenie powierzonego sobie ludu, udzielał napomnień i nauk duchowych, które przy tej sposobności osobliwszy wpływ na umysły wywierały.

Parafia cała, którą prawdziwie ojcowską ukochał miłością, zawdzięcza jemu gruntowną umiejętność zasad chrześcijańskich i zapowiedzenie towarzystwa wstrzemięźliwości, które rzadko kędy tak powszechnie się przyjęło i tak zbawienne owoce przyniosło. Całe życie jego dowodził, co potrafi zdziałać kapłan nauką i przykładem i zamiłowaniem powołania swego. Skutek z jakim przedsiębrał leczenie ciężkich, często nawet zastarzałych słabości, zjednał mu w całej okolicy sławę, ta iż kilkanaście mil osoby udawały się do niego, on zaś wszystkim bez znudzenia przyjmował w dom z gościnnością prawdziwie wzorową i nigdy od majętniejszych nawet nie przyjmował hojnie ofiarowane mu nagrody.

Wzmagający się osobliwie od roku 1836 napływ ludu zwrócił uwagę lekarzy i urzędu obwodowego bocheńskiego, gdy jednak przekonały się w fazie o ścisłej bezinteresowność i zbawiennych skutkach prac jego nie przeszkadzały mu w udzielaniu i nadal pomocy cierpiącej ludności. Chociaż wiek jego osobliwie zaś od początku roku 1850 wzmagająca się słabość, już blisko rokowały koniec życia tak osobliwszego męża nikt jednak nie chciał wierzyć temu, by ta niepowetowana strata już tak prędko trafić nas musiała, by tacy jak on ludzie, chociażby jak najdłużej żyli, dla dobra ludu, jednak zawsze umierają zawcześnie.

Nie jeden osobliwie z odleglejszych czytelników, gdy czytając te wiersze, dowie się o jego stracie uroni łezkę na ten papier, lub westchnienie głęboko, nie jednego zaskoczy ta nowina, właśnie w chwili gdy w celu poratowania zdrowia do Szczepanowa się wybrał, jak w samej rzeczy w czasie najcięższej słabości i nawet już po śmierci przybywające z dalsza osoby żalem i narzekaniem smutne powracały do domu. Licznie zgromadzone duchowieństwo, nieprzeliczne tłumy ludu, błogosławieństwa głośne, łzy wdzięczności i smutek powszechny towarzyszyły mu do grobu. Bóg litościwy już wymierzył nagrodę duszy przez cały ciąg życia sam tylko tchnący miłością.

źródło: Czas, nr 58 z dnia 11 marca 1850 r (pisownia oryginalna)

Nadesłał: Drabant Tadeusz

19 czerwca 2014 r.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com