Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

WSPOMNIENIA …  (Emilia Zydroń)  2014-11-14

W Rodzinie Kolpinga w miesiącu październiku gościliśmy Panią Zuzannę Peters-Musiał, która podzieliła się z nami wspomnieniem dotyczącym kontaktów Ojca Świętego Jana Pawła II z Jej rodziną. Ponadto w swoim wystąpieniu przedstawiła prawdziwą przyjaźń między młodymi ludźmi: Karol Wojtyła, Jerzy Maria Peters, Jerzy Kluger, Karol Hagenhuber, która przetrwała lata, aż do śmierci przyjaciół. Przyjaźń, która była ponad podziałami, bowiem chłopcy różnili się wieloma cechami, m.in.: wyznaniem. Pani Zuzia wykazała również wiele przykładów łączących nasze miasto Brzesko z Wadowicami. 

 

Rodzina Pani Zuzi również związana była z Wadowicami, gdzie jako Naczelnik Urzędu Skarbowego pracował jej pradziadek Ignacy Petersch, a w latach 30 XX w. Jej dziadek Adam Peters wraz z żoną Stanisławą, synem Jerzym Maria (jej ojcem) i córką Marią Teresą przeniósł się z Brzeska do Wadowic do pracy na stanowisku lekarza.

 

Jerzy Maria Peters chodząc w Wadowicach do Gimnazjum im. Marcina Wadowity grywał z Karolem Wojtyłą w szkolnych przedstawieniach. 01 lutego 1938 roku młodzież szkolna wystawiała w SOKOLE sztukę p.t.: „Zygmunt August” Stanisława Wyspiańskiego. Tak opowiadała o tym wydarzeniu:

 

„Zaraz po nabożeństwie w miejscowym kościele parafialnym mieszkańcy udali się do SOKOŁA na uroczystą akademię z okazji urodzin Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Po akademii wystąpiła młodzież. Karol Wojtyła zagrał Augusta, mój ojciec – Piotra Kmitę. Wojtyła był też autorem inscenizacji i z polonistą Kazimierzem Forysiem współreżyserował przedstawienie. Uczniów charakteryzował Karol Hagenhuber Senior – właściciel słynnej cukierni z kremówkami, które to Ojciec Święty wspominał będąc z pielgrzymką w Wadowicach”



 

Przytoczony powyżej Karol Hagenhuber to cukiernik, który wcześniej prowadził swój zakład w Brzesku. Mieścił się on w jednej z kamienic (budynek banku) przy ul. Kościuszki. Kiedy Adam Peters otrzymał w Wadowicach posadę lekarza, namówił swojego przyjaciela, aby ten przyjechał do Wadowic i również tam założył podobną cukiernię. Karol Hagenhuber miał syna – również Karola. Był on rówieśnikiem Wojtyły i chodził z nim do szkoły w Wadowicach.

 

Podobnie z przyszłym Papieżem w szkolnych przedstawieniach w Wadowicach grała Halina Królikowska-Kwiatkowska, późniejsza aktorka scen krakowskich i wykładowca w Szkole Teatralnej w Krakowie. U boku Karola Wojtyły zagrała m. in. Anielę w "Ślubach panieńskich" Aleksandra Fredry oraz tytułowe role w "Balladynie" Juliusza Słowackiego i "Antygonie" Sofoklesa. Ojciec jej Jan Królikowski był dyrektorem Gimnazjum, do którego uczęszczali między innymi Karol Wojtyła, Jerzy Maria Peters oraz Karol Hagenhuber. Rodzina Królikowskich również związana była przez pewien czas z naszym miastem, gdzie Jan uczył w tutejszym gimnazjum łaciny, języka polskiego i historii, a Halina w brzeskim Sokole stawiała pierwsze kroki w karierze aktorskiej. Z Brzeska przenieśli się później do Wadowic.

 

Jerzy Maria Peters według wspomnień jego córki zawsze z sentymentem mówił o „czasach wadowickich”:

 

„Karola Wojtyłę jako kolegę wspominał, że miał wybitne zdolności humanistyczne, był zdolny i zawsze przygotowany do lekcji. Mimo, że był bardzo dobrym uczniem, nikt nigdy nie nazywał go „kujonem”. Miał duże predyspozycje aktorskie, wspaniałą dykcję oraz swobodę poruszania się na scenie.  Był niesamowitym autorytetem dla kolegów. Często osobiście ściągał ich na próby przedstawień … Ojciec Karola rysował się we wspomnieniach mojego taty jako człowiek wymagający z jednej strony, a z drugiej czuły dla syna, pełen ojcowskiej miłości. … Karol Mieszkał  tuż koło kościoła. Mieszkanie znajdowało się na piętrze. Składało się z dwóch pokoi i kuchni. Jeden pokój od śmierci matki Karola zamknięty był na klucz. W domu zawsze panował porządek. Ojciec mój twierdził, że Karol był bardziej dorosły i dojrzalszy od swoich rówieśników. Przyjaźnił się z ich katechetą księdzem Figlewiczem. Często grywał w piłkę. Był bramkarzem.”

 

Po ukończeniu szkoły średniej Karol Wojtyła dostał się na polonistykę w Krakowie a Jerzy M. Peters pozostał w Wadowicach. Przez długi czas nie mieli ze sobą kontaktu. Po latach, gdy Peters był już aktorem Teatru Rozmaitości w Krakowie, spotkali się ponownie, ale już z księdzem Karolem Wojtyłą.

 

I tak odżyła łącząca ich przyjaźń, która trwała do końca życia Pana Petersa, a dowodem tego była liczna korespondencja oraz wizyty, które wzajemnie sobie składali. O jednym z takich spotkań mówiła Pani Zuzia:

 

„Ja też wspominam taką wizytę. Będąc z tatem w Krakowie, odwiedziliśmy go w Kurii Biskupiej. Pamiętam, jaka byłam zdenerwowana i przestraszona przed tą wizytą. Ojciec upominał mnie, abym klękła i ucałowała pierścień. Pamiętam, jak zostaliśmy poproszeni do środka. Weszłam speszona, chyba to widział, bo nawet podniósł mnie z kolan i mocno przytulił do siebie. Nie zapomnę tego uścisku. Zdenerwowanie momentalnie odeszło. Czułam się tak, jak na wizycie u osoby, którą znam bardzo dobrze i bardzo długo. Wypytywał mnie o wszystko. Bariera została przerwana. Takim go pamiętam do dzisiaj. Ciepły i opiekuńczy.”

 

Po wyborze Kardynała Wojtyły na Papieża cały naród opanowała radość i duma. On jednak, mimo ogromu obowiązków, nie zapomniał o swoich przyjaźniach z lat młodzieńczych i gdy tylko nadarzyła się okazja dążył do spotkania z dawnymi kolegami. Z Karolem Hagenhuberem jr. spotykał się podczas każdej ze swoich pielgrzymek do ojczyzny, dokąd z kolei Hagenhuber przylatywał specjalnie z USA, gdzie zamieszkał po wojnie. Z Jerzym Klugerem, którego ojciec był znanym adwokatem w Wadowicach, spotykał się w Rzymie, gdzie Kluger osiadł po wojnie. Tam też Papież Jan Paweł II udzielił jego dorosłej córce sakramentów chrztu a potem małżeństwa. Jerzy Kluger był wyznania Mojżeszowego.

 

Można uznać, że wyżej przytoczone spotkania z przyjaciółmi były kontynuacją młodzieńczych zażyłości. W tym miejscu nie można nie wspomnieć o wizycie, jaką przyszły Papież złożył rodzinie Petersów na ziemi brzeskiej tuż przed wybuchem II Wojny Światowej. Tak o tym wydarzeniu opowiadała Zuzanna Peters-Musiał:

„Nie znam dokładnej daty, ale Karol Wojtyła, będąc z wizytą u swoich ciotek w Krakowie, odwiedził „Petersówkę” w Brzesku, w której w tamtym czasie mieszkała babcia mojego taty. Było to na pewno w okresie wakacji. Jestem niezmiernie dumna, że w moich skromnych progach gościł sam papież Jan Paweł II.”


 

Czas rodzinnych wspomnień upłynął bardzo szybko. Podczas wykładu panowała podniosła atmosfera, jedna z uczestniczek zaprezentowała wiersze swojego autorstwa poświęcone Janowi Pawłowi II. Wypowiadane treści Pani Zuzia dokumentowała materiałami z rodzinnego archiwum: listami, pocztówkami, kartkami świątecznymi oraz zdjęciami. Na koniec spotkania wszyscy zebrani zaśpiewali ulubioną pieśń Naszego Papieża p.t.: „Barka”.

 

Emilia Zydroń


W relacji wykorzystano fragmenty wspomnień Zuzanny Peters-Musiał p.t.: „Nasz Papież”, czytaj »  oraz materiały z Jej rodzinnego archiwum.

comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com