Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Radny Kolbusz apeluje o zmianę nazwy ul. ARMII LUDOWEJ  (bap)  2015-10-01

Radny Miasta Brzesko
Brzesko 30-09-2015r.
Grzegorz Kolbusz
Burmistrz Miasta Brzesko
Grzegorz Wawryka


Interpelacja


Szanowny Panie Burmistrzu zwracam się do Pana z wielką prośbą o pomoc oraz podjęcie wszelkich możliwych kroków, w celu doprowadzenia do zmiany nazwy jednej z ulic zlokalizowanej na terenie Osiedla Brzezowieckie, a mianowicie ul. ARMII LUDOWEJ.

Według dr Piotra Gontarczyka historyka IPN dorobek tej organizacji w walce z Niemcami to mniej więcej w 90% powojenna mistyfikacja. Z drugiej strony formacja ta ma na sumieniu mordy i pacyfikacje polskich wsi wspierających AK lub NSZ oraz liczne mordy na Żydach. Pozwolę sobie tutaj przytoczyć opis tylko jednego z wielu mordów dokonanych przez żołnierzy Armii Ludowej:

4 maja 1944 r. oddział żołnierzy z 3. kompanii 15. pułku piechoty AK dowodzony przez por. Mieczysława Zielińskiego ps. "Moczar" zajął trzy kwatery we wsi Owczarnia w oczekiwaniu na zrzut z samolotów alianckich pod pobliskim Ratoszynem. Około godz. 17 wieś została otoczona przez oddział uzbrojonych ludzi, padły pierwsze strzały. Jak się wkrótce okazało, akowcy zostali zaatakowani przez partyzantów Armii Ludowej z oddziału Bolesława Kaźmiraka ps. "Cień", którzy sądzili, że natknęli się na Niemców. Po wyjaśnieniu nieporozumienia partyzanci Armii Ludowej zostali wpuszczeni do wsi, a „Cień” zwrócił się z prośbą do „Moczara” o to, by obydwa oddziały oddały sobie honory wojskowe. „Moczar” nie wyczuwając podstępu nie sprzeciwiał się. Stanęli w dwuszeregu. Naprzeciwko siebie. Żołnierze AK, oko w oko z żołnierzami Armii Ludowej. Następnie stało się to, czego nikt z żołnierzy AK się zapewne nie spodziewał. Bolesław Kaźmirak „Cień” z najbliższej odległości strzelił w głowę por. Mieczysława Zielińskiego ps. "Moczar". Tym samym dał sygnał swoim ludziom do ostrzału. Partyzanci Armii Ludowej otworzyli serie z broni maszynowej wprost w twarze zaskoczonych akowców. Była to masakra dokonana z pełną premedytacją! Komuniści zabili 18 ludzi, 13 ranili. Niektórym partyzantom „Moczara” udało się uciec i dzięki pomocy mieszkańców Owczarni uniknęli śmierci. Jak możemy przeczytać w jednej z relacji, kaci z oddziału „Cienia” okradali zabitych z mundurów i butów, a rannych dobijali.  Pomordowanych wrzucono do wielkiego dołu. Żeby dodatkowo zbezcześcić zwłoki zabitych, „Cień” kazał wrzucić tam także psa zastrzelonego podczas masakry.

Panie Burmistrzu nie będę namawiał nikogo na jakąkolwiek z nazw, chociaż w moim mniemaniu idealnie byłoby zamienić tą nazwę i upamiętnić jednocześnie jednego z bohaterów walczących o naszą wolność, nadając nazwę ulicy np. „rotmistrza Witolda Pileckiego”.

Jeżeli wspólnie dojdziemy do porozumienia z mieszkańcami i uzyskamy ich zgodę to jakąkolwiek nadamy nazwę tej ulicy, będzie to dobra – bardzo potrzebna zmiana. Jeszcze raz proszę Pana o pomoc w tej sprawie.

Z poważaniem
(podpis)

Od admina: "W marcu br. (chodzi o rok 2006 - przypis mój Zb.S.). ktoś zaproponował, by jednej z ulic Brzeska nadać imię byłego wiceministra z czasów PRL, Wincentego Zydronia. Zdegustowana tą inicjatywą była m.in. Janina Drużkowska-Cader, radna Ligi Polskich Rodzin w Brzesku i działaczka NSZZ „Solidarność”. Na sesji Rady Miejskiej zgłosiła wniosek następującej treści: „Ze względu na nieuregulowaną sprawę lustracji i przygotowywaną nowelizację ustawy o IPN, która otworzy w całości dostęp do archiwów, należy przed nadaniem nazwy ulic (tytułu „Zasłużony Obywatel dla Miasta Brzeska”, „Honorowy Obywatel Miasta Brzeska”) rozważyć sprawdzenie, czy osoba, którą chce się uczcić, nie figuruje w aktach IPN jako uwikłana we współpracę ze służbami PRL-u. Pozwoli to uniknąć niefortunnych przypadków nazewnictwa imieniem osób skompromitowanych” (zob. Wniosek radnej Cader, BR.IX, 0057/10-319/2006." - fragment artykułu Andrzeja Solaka "Zaszczuć Radną z Ligi" („Tygodnik Solidarność” z 14 lipca 2006 r.).

No i zaczęło się. Dzięki "postępowej" prasie ogólnopolskiej sprawa stała się głośna w całej Polsce, a nawet za jej granicami. Nie brakło wśród atakujących radną dziennikarzy, Mirosława Kowalskiego - piszącego w prasie regionalnej o Brzesku.
czytaj »

Ciekawy jestem jak tym razem zareaguje to środowisko na inicjatywę radnego Kolbusza?
comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com