Nieoficjalny Portal Miasta Brzeska i Okolic 
  Home  |   Almanach  |   BBS  |   Forum  |   Historia  |   Informator  |   Leksykon  |   Linki  |   Mapa  |   Na skróty  |   Ogłoszenia  |   Polonia  |   Turystyka  |   Autor  
 

Zima w wierszach uczniów sprzed 80 lat  (Lucjan Kołodziejski)  2016-01-16

Zima w wierszach uczniów sprzed 80 laty
Opracował Lucjan Kołodziejski

Prezentowany poniżej wybór wierszy pochodzi z „Gazetki Szkolnej” wydawanej w  latach 1931-1935. Pisali do niej swoje wiersze uczniowie i uczennice klas III - VII siedmioklasowej koedukacyjnej szkoły powszechnej w Borzęcinie Dolnym. Również rysunki są ich autorstwa. Oczywiście można doszukać się w nich elementów rymowanek czy wręcz dziecięcych zwrotów. Warto je jednak uważnie przeczytać, ponieważ po 80 latach od ich powstania stają się źródłem historycznym przybliżającym minione czasy. Dziękuję przedstawionej na fotografii Stanisławie Pietrzko za udostępnienie oryginału.


Zima

Jesień już minęła
i nadchodzi zima
Śnieg zaczyna padać
i mróz tęgo trzyma.

Wszystkie ptaszki dawno od nas
dawno odleciały
Tylko nam pozostał
ten wróbelek mały

Nieraz cały dzionek
z głodu pokutuje
Lecz pomimo tego
od nas nie odlatuje

Wiec my mali chłopcy,
żałując ptaszyny
co dzień mu wynosim,
z chleba okruszyny

Kwaśniak Edward kl. V, 1932 r.



Rysunek z gazetki, rys. Anna Pudełko



Zima idzie

Idzie zima sroga
groźna i ponura
Smucą się ptaszęta
i cała natura.

Szóstego grudnia jak
mawiają starzy, że Mikołaj
po wsi chodzi i dzieci
podarkami darzy.

Cieszą się dzieci
cieszą że wilja będzie
że przy stole tatuś
z opłatkiem siedzie.

Będą się łamali,
wzajemnie życzyli
by przyszłej wilyj
szczęśliwe dożyli

Władysława Kózkówna, 1932 r.



Boże Narodzenie

W Boże Narodzenie
raduje się wszystko stworzenie
i my się też radujmy
pod niebiosy wyśpiewujmy
Bo się narodził Zbawiciel świata
i będzie królował po wszystkie lata
Pastuszkowie gdy to usłyszeli
zaraz do Betlejem bieżeli
tam mu pokłon oddali
i pokłon mu oddali
I my dzieci polskie
Niesiemy Ci w darze
Serca, siły, prace
I modlitwy nasze.

Józef Oleksy kl. VII, 1932 r.



Zima

Smutna zima zawitała
odpoczywa ziemia cała.
Pola łąki i ogrody biały śnieg okrywa.
Zamarznięte wszystkie wody.
Ziemia jak nieżywa.
Dzionek mały szybko minie,
A czas teraz szybko płynie.
Lecz ta zima minie sroga,
a powróci wiosna droga.

Rogóż Stanisław kl. IV, 1932 r.




Rysunek z gazetki




Zima idzie

Przez puste pola
przez puste łąki
Idzie siwa babula.
A co napotka na swej drodze
okręca i otula.
Otula drzewa nago stojące
otula nędzne chatki
I ziemie naszą matkę kochaną
i małe szare ptaszki.
Okrywa ziemię matkę kochaną
i mówi odpoczywaj.
Na przyszłą wiosnę
do nowej pracy
byś mogła się rozwijać.

Rogożowna Stefania, 1932 r.



Sroczka w zimie

Smutna zima zawitała
Swym koniem przyjechała
Zasypała ziemie puchem
A my do niej lecim duchem

Zasypała łąki pola
Smutna to dla ptaków dola
Ni ziarneczka ni robaczka
Najweselsza jednak sroczka

Kto przeskoczy z płota na płot
Tylko patrzy gdzie jest kot
I ogonem w lewo w prawo
Rusza sobie ciągle żwawo.

Białek Leopold kl. V, 1932 r.



Płatki śniegowe

Padają śniegowe
Płateczki puchowe
Padają bieluchne
Płateczki maluchne

I choć śnieżek pada
Śnieżek kochany
Dzieci tak cieszą
bo lepią bałwany

Ej będą też w ruchu
te nasze saneczki
Ej będą się cieszyć
maleńkie dziateczki.

Wójcik Rozalja kl. V, 1933 r.





Rysunek z gazetki


Zima

Nadchodzi już zima
a już ptaszków nie ma
Został wróbel szary
nasz przyjaciel stary.

Dużo śniegu wszędzie
Tęga zima będzie
Pola stoją białe
w śniegu ubrane całe

Mróz już bywa silniejszy
I świat bielszy
Każde drzewo jest w śniegu ubrane
Z liści obdarte całe

I dla chłopców jest wesoło
Każdy z łyżwą przypiętą
Po lodzie ślizga
Aż woda bryzga

Jedzie do szkoły
Na łyżwie wesoły
Jedzie póki zima
Bo lodu wnet nie będzie

Kwaśniak Edward kl.VI , 1933 r.



Zima

Zima jest czwartą porą roku.
I szybko dzień zapada w mroku.
W nocy na oknach tworzy się firanka.
Trwa ona tylko do dobrego poranka.

Gdzie ludzie powstają
W każdej chacie dymy kominy umają.
Mróz na oknach się przelęknie.
Zaraz on na szybie pęknie.

W stawach, rzekach
tworzy się lodowa powłoka.
Dzieci z tego korzystają.
Wciąż się na łyżwach mijają.

Jeżdżą także i na sankach.
Ale się boją od matki lania.

Gdy śnieg spadnie po nogi.
Stawiają bałwany
i przyprawiają mu rogi.

Ta zima jest wesoła.
Cieszy się nią dziatwy cała kraina.

Czaja Stanisław, kl. VII, 1933 r.



Nasza zima

Nasza śliczna zima,
srebrzysta i złota,
Mieni się w słoneczku
jak gwieździsta grota.

Mieni się w słoneczku,
jakby diamenty.
Wieś cała wygląda,
jak gaik zaklęty.

Tylko śpiew mych ptaszków,
jest trochę ponury.
Wśród tej zamarzniętej
i zimnej natury.

Rogóż Stanisław kl. III, 1933 r.
comments powered by Disqus


Copyright © 2004-2020 Zbigniew Stos Wszelkie prawa zastrzezone.
Uwagi, opinie i komentarze prosze przesylac na adres portal.brzesko.ws@gmail.com