W wieku 84 lat zmarł nagle 18 lipca na
lotnisku w Mediolanie, w drodze do Polski, ojciec Tadeusz Obłąk,
jezuita, od 50 lat pracujący w Japonii. "Był bardzo serdecznym,
komunikatywnym człowiekiem, duszpasterzem, dla którego najważniejsze
było głoszenie Jezusa Chrystusa tym, którzy Go nie znali " -
wspominał w Radiu Watykańskim zmarłego jego współbrat
zakonny, były krakowski prowincjał jezuitów o. Bogusław
Steczek SJ.
Podkreślił, że o. Obłąk od dzieciństwa marzył
o wyjeździe na misje do Japonii i 50 lat temu mu się to udało.
Zmarły kapłan do ostatnich chwil swego życia był
duszpasterzem Polonii w Tokio. "Jego duszpasterstwo funkcjonowało na
wzór parafii " - wspomina o. Steczek. Polacy, mieszkający w
archidiecezji tokijskiej, przychodzili do kaplicy stołecznego domu
jezuickiego. Zawierali tam małżeństwa, tam przyjmowały
chrzest ich dzieci. "Ojciec Tadeusz rzeczywiście poświęcił
się i dla Japończyków, i dla Polaków, którzy mieszkali w Japonii
" - dodał dawny prowincjał jezuitów.
Na razie ciało misjonarza spoczywa w szpitalu we włoskim Galarate.
O. Steczek poinformował, że uroczystości pogrzebowe planowane są
w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie w przyszłym
tygodniu.
O. Tadeusz Obłąk SJ urodził się w 1922 roku w Borzęcinie
k. Brzeska. Był młodszym bratem późniejszego biskupa warmińskiego
Jana Obłąka (1913-88). Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił w
1945 r. Święcenia kapłańskie przyjął w Warszawie
z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego w 1953 r. Trzy lata później
wyjechał na misje do Japonii. Studiował prawo kanoniczne na
Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Był profesorem prawa
kanonicznego na jezuickim Uniwersytecie "Sophia " w Tokio, a także
oficjałem sądu biskupiego oraz duszpasterzem Polonii w stolicy
Japonii. Podczas wizyty Jana Pawła II w Japonii w 1981 roku był jego
tłumaczem.
Trzy lata temu odwiedził Polskę. Powiedział wtedy w jednym z
wywiadów: "Przyjechałem, by odświeżyć się
duchowo, patrząc na głęboką wiarę ludu polskiego, tak
bym przy końcu życia mógł powtórzyć za świętym
Pawłem: Bieg ukończyłem, wiary dochowałem ". "Tym
razem nie dojechał, ale bieg ukończył i dochował wiary
" - powiedział o. Steczek.