|
Teatr Letni w Okocimiu
W
pobliżu browaru, tuż pod lasem od strony zachodniej, wznosi się
drewniany budynek dawnego Teatru Letniego (dziś restauracja Zajazd
Okocim), ufundowany przez Jana II Albina Goetz-Okocimskiego w 1902 r.,
zaprojektowany przez architekta Eugeniusza Wesołowskiego (1874-1950) z
Zakopanego, w modnym wówczas stylu zakopiańskim. Teatr przez wiele lat
służył mieszkańcom brzeska.
Poniżej
zobaczyć można rysuenk teatru autorstwa E.
Wesołowskiego, zamieszczony w "Tygodniku ilustrowanym" wydanym w
Warszawie w 1902 roku oraz dwa zdjęcia wnętrza teatru.
Rysunek i zdjęcia przesłał Markek
Sukiennik, od lat zajmujący sie kolekcją pamiątek
związanych z Brzeskiem.
Nie udało mi sie znaleźć informacji jak
wyglądało wykorzystanie budynku teatru. przed odzyskaniem przez Polskę
niepodległości. Można domyślać się, że do rolu 1910, wystawiał tutaj niektóre swoje
przedstawienia zespół teatralny działający przy TG-Sokół --->>
Jeszcze
w połowie lat 60-tych w budynku funkcjonującym już jako restauracja
(tzw. Pawilon), odbywały się od czasu do czasu różnego rodzaju imprezy,
np. występy brzeskich młodzieżowych zespołów muzycznych ("Księżycowi
kawalerowie", "Dzikusy" --->>
) a także przedstawiania teatralne wystawiane przez
uczniów brzeskiego LO.
W latach 70-tych ubiegłego wieku,
nastąpiła "modernizacja" lokalu. Sala podzielona została dwoma rzędami
słupów z mieczami i pomalowana wzorami "zalipiańskimi". Tak zeszpecone
wnętrze teatru, wyglądem przypominające obecnie stodołę, oglądać można
do dzisiaj.
Dokładny opis oryginalnej konstrukcji
budynku teatru i jego modyfikacji po pożarze przed II wojną światową,
podaje Jan Burlikowski w "Kronikach Miasta Brzeska", t.IV
Opracował:
Zbigniew Stós
10 marzec, 2008
Teatr letni – nazywany również pawilonem myśliwskim.
Jako uzupełnienie do artykułu chciałbym przytoczyć fragment
mojej pracy Porozbiorowe dzieje parafii Brzesko 1772-1945.
Fragment dotyczy roku 1916:
„W pobliżu targowicy znajdował się obóz jeńców rosyjskich i
włoskich. Komendantem obozu był kapitan Schöllich. Jeńcy rosyjscy
zajmowali się pracami stolarskimi i gospodarskimi, a także
urządzili w pawilonie okocimskim dwa koncerty. Włosi budowali
cmentarz wojskowy i trudnili się wyrabianiem figurek z gipsu i
betonu.”
W latach 60 i 70 w Pawilonie odbywały się dancingi i zabawy
sylwestrowe, które cieszyły się popularnością, nie tylko mieszkańców
Brzeska, ale również Krakowa. Wiem, że bywali na nich także mieszkańcy
Łodzi a nawet Olsztyna.
W Pawilonie odbywały się „choinki” dla dzieci pracowników
PSS, na których występował zespół taneczny Szkoły Podstawowej nr 1. Pod
koniec lat 50 występował w Pawilonie Centralny Zespół Armii Czerwonej
Aleksandrwa, a także koncertował tam Mieczysław Fog.
Ja
byłem tam na występie Zespołu Artystycznego Śląskiego Okręgu
Wojskowego. Nie pamiętam daty, ale było to pomiędzy rokiem 1968 a 1971.
Mam nadzieję że odezwie się ktoś kto pamięta te
koncerty.
Modernizacja Pawilonu w stylu „zalipiańskim” zastała
przeprowadzona w roku 1975. Pamiętam to, ponieważ w tym roku zdawałem
maturę i w Pawilonie mieliśmy mieć komers. Niestety nie odbył się, gdyż
prace przy modernizacji nie zostały ukończone do końca czerwca 1975
roku.
Obok tego
budynku znajdowała się również drewniana kręgielnia, która uległa
dewastacji po wybudowaniu nowej murowanej na osiedlu Browarna.
Ks.
Michał Kotra
18 maj, 2008
|
Natrafiłam na bardzo interesujący opis
teatru, zamieszczony przez autora projektu E.
Wesołowskiego, w piśmie
"Architekt" w nr 8 z 1902 roku.
"Budynek
cały ze ścian pruskich wewnątrz i zewnątrz szalowanych deskami,
postawiony jest wśród pięknego świerkowego parku, nad osuszonem
stawiskiem, na słupach murowanych 4 metry wysokich, o betonowych
bankietach. Postawił go pan Jan Götz Okocimski według mojego projektu i
pod mojem kierownictwem kosztem 36000 koron dla wygody i użytku swego,
urzędniczego personelu i wycieczkującej
publiczności.
Budynek służyć ma obok przedstawień teatralnych,
koncertów itp., także na zabawy tańcujące i obejmuje: główną salę 18 na
12 metrów, scenę, dworską lożę z osobną garderobą, dwie garderoby dla
publiczności, dwie dla artystów, bufet, kuchnię, werandę, sień i
piwnicę. Maszynerya na scenie urządzona jest tak, że pozwala w
przeciągu 5 minut na zmianę pokoju na las lub odwrotnie, bo wszystkie
dekoracye i kurtyna wiszą na linkach drucianych i za pomoca rolek
wciągane są na górę. Dekoracye, kurtynę przedstawiajacą Morskie Oko i
supraport nad wchodowemi drzwiami z ziemi malował Karol Polityński
artysta malarz ze Lwowa. Wszystkie ubikacye oświetlone są elektrycznie.
Scena ma u góry dwie rynny świetlane i rampe z reflektorami.
Wobec okazujacej się potrzeby postanowiono obecnie,
aby budynek ogrzać za pomocą kaloryferów, co tem łatwiej da się
uskutecznić, że pod całem budynkiem znajduje się głęboka próżnia
umożliwiająca założenie palowisk i przeprowadzenie kanałów".
Nie wiemy jaka idea
przyświecała Janowi Albinowi Goetzowi, kiedy zdecydował o powstaniu
tego obiektu. Budowa teatru zbiegła się w czasie z realizacją Nowego
Pałacu (1898-1911), który jak wiemy był budowany etapami. Biorąc pod
uwagę ówczesne czasy, teatr w Okocimiu był miejscem zaiste nowoczesnym
i do tego prywatnym.
Właściciel Okocimia
chciał, aby budynek służył nie tylko jego rodzinie i osobom
zaproszonym, ale i urzędnikom (w domyśle - ludności okocimskiej),
przypuszczam, że na deskach tego teatru odbywały się rozmaite
przedstawienia tak dla dorosłych jak i dla dzieci, prawdopodobnie były
wystawiane jasełka, które przecież do dziś należą do tradycji okolic
Brzeska.
Być może, w teatrze
miały miejsce spotkania w "męskim gronie" - myśliwskie. Przecież baron
podobnie jak jego ojciec był zapalonym myśliwym.

Powiatowy Zjazd Kół Gospodyń Wiejskich w
Okocimiu 1.6.1939r. Koło Gospodyń Wiejskich w Okocimiu: Baron Antoni Jan
Goetz - Okocimski (trzeci od lewej w środkowym rzędzie). Tuż obok jego
żona Zofia Chrząszcz (czwarta od lewej). Pierwsza z lewej siedzi
Jadwiga Woźniak, której prawnuk Łukasz Szydłowski, przesłał mi to
zdjęcie. Jeżeli zidentyfikujecie jeszcze kogoś na zdjęciu to prosze o
kontakt (admin).
Przyglądnełam się
zdjęciu zamieszczonemu na tym portalu w zakładce Historia i
przedstawiającym "Koło Gospodyń Wiejskich w Okocimiu". Moim zdaniem
zdjęcie zostało wykonane przed schodami wiodącymi na scenę teatru.
Zwrociłam uwagę na charakterystyczne detale drewniane.
Jeżeli
się nie mylę, to można wnioskować, ze spotkania tegoż koła odbywały się
również w tym budynku, czyli że pełnił on rolę podobną do dzisiejszego
"Domu Kultury".
Był
miejscem spotkań. Nie wyobrażam sobie, żeby baronowa spotykała się z
wiejskimi kobietami przyjmując je u siebie w pałacu, bądź bywając na
tzw. "wsi".
Oczywiście
to moje hipotezy...
Magdalena Smolska-Kwinta
14 luty 2010 r.
Aktualizacja:
Po prawej stronie, na samej górze, druga, z chustą na głowie stoi moja
babcia Maria Nowak z domu Prostak. Informację nadesłała: Anna
Józwiakowska.
6 październik 2025 r.
|
|